Niekończąca się epopeja trójmiejskiego roweru miejskiego Mevo, chyba pomalutku zmierza do końca, czyli do początku…

Przypomnę, że system roweru miejskiego Mevo miał zostać uruchomiony już jesienią ubiegłego roku. Miał zostać uruchomiony, ale nie został. Kolejnym terminem był 1 marzec 2019. Mamy 15 marca i dalej nie jest, choć już kilka  rowerów leży po rowach tu i ówdzie na mieście, jeden wisiał nawet na linii tramwajowej. Chciał się chyba podładować…

Dzisiaj przeczytałem komunikat, że „już” 26 marca 2019 rowery ruszą na miasto. Ruszą, jednak w bardo okrojonej ilości. Dokładnie 30 % przewidywanej przetargiem floty ponad 4000 rowerów miejskich, wspomaganych elektrycznie.

Późną jesienią i zimą pojawiły się na mieście stacje postojowe. Pierwsze zdjęcia roweru Mevo na takiej stacji zrobiłem już w grudniu, tuż przed katolickimi świętami. Stacji jest sporo, służą obecnie różnym celom. Od miejsca na przywiązanie psa, punktu popijania alkoholu, po parkowiska dla prywatnych rowerów, co widać na powyższym zdjęciu. Mam szczerą nadzieję, że to się wkrótce zmieni.

Jakie będą zasady wypożyczenia roweru?

Aby wypożyczyć rower należy się uprzednio zarejestrować na stronie internetowej, lub w aplikacji na telefony. Aplikacji niestety jeszcze nie ma i na razie nie będzie, więc pozostaje tylko rejestracja na stronie. Przy okazji proszę bardzo uważać, gdyż jak zauważył na fejskubu jeden z użytkowników system nie koduje w żaden sposób hasła / pinu, który się wybiera podczas rejestracji i jest on przesyłany w postaci otwartego tekstu na adres mailowy. Koniecznie zmieńcie ten pin po zarejestrowaniu się na stronie!

Po rejestracji, należy aktywować konto, klikając link w mailu i poczekać, aż konto zostanie aktywowane, co stanie się nie wiadomo kiedy. Najprawdopodobniej dopiero po 26 marca, czyli dacie uruchomienia systemu dla publiczności.  Po aktywacji, należy uzupełnić z góry konto opłat i wykupić odpowiedni abonament. Od tego momentu będzie można wypożyczyć rower.

Ma to przebiegać dwojako. Z pomocą aplikacji (której nie ma), sczytywać się będzie kod z roweru, lub za pomocą dowolnej karty RFID, którą przy pierwszym wypożyczeniu trzeba będzie zapisać w systemie Mevo przykładając do wypożyczonego roweru.

Rower oddać będzie można zarówno w stacji parkowania, jak i w innych miejscach za dodatkową opłatą (szczegóły na stronie Mevo).

Wyjątkowo kuriozalny wydaje mi się sposób ładowania baterii roweru – będą one………… wymieniane przez serwis obsługujący system Mevo. Daję sobie łapkę odciąć (potem wybiorę którą i czy swoją), że duża część rowerów po wyczerpaniu się baterii będzie godzinami, jak nie dniami czekała na wymianę baterii. Jakoś nie wydaje mi się możliwe, aby firma obsługująca rowery zatrudniła armię ludzi, którzy z wypiekami na twarzy śledzić będą każdy rower i sprawdzać stan naładowania jego baterii, czekając w blokach, aby do niego podjechać i zrobić podmiankę. To nie zadziała i mogę się o to założyć. Stacje postojowe powinny mieć przyłącze do prądu i rowery na postoju powinny być ładowane.

Pażywiom – uwidim, jak mawiają Amerykanie

A ile to będzie kosztować pieniążków 🙂 ?

Będzie kilka abonamentów. Nie będę tu szczegółowo opisywał każdego z nich, po szczegóły odsyłam do strony Mevo , która od wczoraj zaczęła w końcu działać. Dwa, które wydają mi się najciekawsze, to abonament miesięczny – 10 zł, w ramach którego otrzymuje się 90 minut dziennie przejazdów rowerem. Każda kolejna minuta kosztować będzie 50 groszy.

Kolejny ,to abonament roczny. Za 100 zł dostajesz takie same warunki jak za 10 miesięcznie. Jest to więc jakby 2 miesiące gratis. Na razie wstrzymałbym się z tym abonamentem, gdy nie wiadomo jak, kiedy i czy w ogóle te rowery będą działać tak jak powinny.

Niemniej ceny wydają się być rozsądnie kalkulowane i jeśli jestem w końcu ruszy i będzie działać, to wróżę spory sukces.

Sam z niecierpliwością czekam na uruchomienie całego systemu.

A jak będzie – okaże się już wkrótce…

Komentarze