Budując nowego kampera, chciałem mieć w nim możliwość wzięcia ciepłego prysznica. Ot taka fanaberia. Im człowiek starszy tym ma więcej takich durnych pomysłów na ulepszenie sobie życia.

Na bojler gazowy Truma nie było mnie stać. Kosztuje to jakieś koszmarne pieniądze. Elektryczny jest trochę tańszy, ale dalej kosztuje ponad 1000 zł i trzeba by mieć małą elektrownię, aby z niego skorzystać. Jest więc kompletnie nieprzydatny, jeśli nie korzysta się z kempingów i tym podobnych przybytków.

Z pomocą przyszli oczywiście przyjaciele z Chin. Produkują oni bowiem przepływowe gazowe podgrzewacze wody. Podgrzewacze te działają na podobnej zasadzie jak domowe „junkersy”. Wewnątrz jest miedziana (chyba) wężownica. Przepływająca przez nią woda podgrzewana jest nad gazowym palnikiem, w wyniku czego na wyjściu otrzymujemy gorącą wodę.

Nabyłem zatem drogą kupna takowy firmy Ridgeyard o symbolu 8L.

Jest ich kilka wersji. Różnią się głownie ilością jednocześnie podgrzewanej wody, czyli pojemnością wężownicy.

Montaż tego cudaka jest banalnie prosty. Wystarczy przykręcić do ściany, w miarę wypoziomować, podłączyć przewód gazowy i wejście zimnej oraz wyjście gorącej wody. Na koniec trzeba włożyć 2 baterie R20 , które zasilają automatyczny iskrownik. Góra pół godziny roboty.

Do sterowania piecem służą trzy pokrętła, które tak naprawdę robią to samo. Jednym ustawia się wielkość płomienia, drugim temperaturę, a środkowym wybiera tryb zima / lato.

Ustawienie optymalnej temperatury nie jest łatwe, trzeba się trochę nakręcić. Ja po wielu próbach ustawiłem płomień na środku a temperaturę na minimum. W zależności czy biorę prysznic, czy potrzebuję wody do mycia statorów zmieniam tryby zima / lato. Lato do kąpania – jest wtedy odrobinę chłodniejsza, zima do statków – grzeje szybko i na maksa.

Piecyk jest przepływowy, czyli musi trochę wody wypłynąć zanim poleci gorąca. Wg moich obliczeń, pierwsze uruchomienie to ok 0,5  litra zimnej wody. Zależy to oczywiście głównie od długości rur połączeniowych  pomiędzy piecykiem a kranem.

Podgrzewacz działa zarówno z pompkami ciśnieniowymi jak i zanurzeniowymi. Ja mam zwykłą chińską ciśnieniową pompkę Seaflo i działa z nią jak złoto.

Pompka czerpie wodę ze zbiornika Fiamma o pojemności 70 litrów,

dodatkowo wyposażona jest w zbiornik ciśnieniowy zapobiegający nagłym skokom ciśnienia instalacji oraz podświetlany wyłącznik.

W zbiorniku zainstalowałem sondę pokazującą poziom wody, którą opisywałem w którym z poprzednich artykułów dotyczących przydasiów z aliexpress – KLIKNIJ SE TU .

Piec ma otwartą komorę spalania i spaliny wychodzą górnym wylotem / kominem.

Wszystkich którzy tu zaraz napiszą o zaczadzeniu i tym podobnych historiach informuję, że piec działa przez maksymalnie 2 minuty, może jak ktoś się uprze i ma ogromny zbiornik wody to 5 minut. Dodatkowo posiada zabezpieczenie wyłączające go po maksymalnie 10 minutach ciągłej pracy.

 

Obok mam kuchenkę gazową z takimi samymi palnikami, która potrafi pracować przez pół godziny jak gotujemy coś dobrego, lub pieczemy w piekarniku Omnia. Produkuje ona wielokrotnie więcej spalin i czadu niż ten piecyk.

Dla pełnego już bezpieczeństwa prysznic biorę przy otwartym oknie dachowym znajdującym się tuż obok pieca. Aby gorące spaliny nie spowodowały jakiegoś potencjalnego pożaru (choć to bardzo bardzo mało prawdopodobne gdyż nie są jakoś szczególnie gorące) zamontowałem osłonę z blachy nad wylotem z piecyka.

Mam też oczywiście czujnik tlenku węgla (sprawny, działający, przetestowany).

Piecyk kosztował mnie niecałe 80 dolarów z wysyłką z Francji lub Czech (już nie pamiętam). Przesyłka była u mnie w pięć dni od nadania.

Kupowałem u tego sprzedawcy z Aliexpress: http://s.click.aliexpress.com/e/_d8IZI5O

Inne oferty na ten piecyk znajdziesz tutaj: http://s.click.aliexpress.com/e/_dUhO3N2

Pompka wody: http://s.click.aliexpress.com/e/_d9nJD0C

Sonda do zbiornika: http://s.click.aliexpress.com/e/cgA7KkS8

Wskaźnik poziomu wody: http://s.click.aliexpress.com/e/bFYV5cWk

Przy zakupie zwróć uwagę na to aby był to piecyk na LPG, czyli nasz propan butan/propan,  ponieważ występują też wersje na gaz ziemny z inną dyszą. Opisane są jako „natural gas”.

Na koniec jeszcze krótka etiuda filmowa, w której nieudolnie, po raz kolejny zostaję jutjuberem i pokazuję jak to jest u mnie zamontowane i jak działa :

 

Czuwaj!

Artykuł powstał we współpracy z moim prywatnym kontem bankowym, z którego środki zostały przekazane na zakup wyżej opisanego sprzętu.

Linki do ofert są linkami afiliacyjnymi. Jeśli dokonasz zakupu za ich pomocą, kilka centów z tego zakupu dostanę jako prowizję (dla Ciebie cena jaką zapłacisz się nie zmienia). Jeśli się na to nie zgadzasz, wyszukaj proszę odpowiednią ofertę samodzielnie w serwisie Aliexpress.



2 komentarze

  1. tomasir

    hej. Po raz kolejny pokazujesz, że Camperowanie nie musi być bardzo drogie! Firma tego piecyka czytając to coś jak ridżjard 🙂 (tak mi się wydaje). A jedno pytanie – nie chciałeś czujnika czadu niżej zamontować?

    Odpowiedz
    • vadim

      Dziękuje za miłe słowo. Przy tej nazwie się poddałem 🙂 ale faktycznie może być ridżjard 🙂 nie ważne, występuje on pod wieloma nazwami u chińskich sprzedawców.

      Jest czujnik czadu ! samobójcą nie jestem, pokazuję go na filmie od 2:09 minuty. Zamontowałem go ze względu na obecność ogrzewania postojowego i kuchenki. Wiem także że działa, wymusiłem warunki podniesienia poziomu CO w busie i wyje wtedy jak szalony. Jestem o to spokojny.

      Pozdrawiam!

      Odpowiedz

Komentarze