S0304040_result

Będę się czepiał, i to w odcinkach. Zaczynam prezentację kończących się w nicości gdańskich dróg rowerowych.

Na pierwszy ogień ścieżka rowerowa na pograniczu Kiełpina Górnego , Karczemek i Kokoszek.

S0344044_result S0354045_result

Droga ta prowadzi z Jasienia w kierunku Kokoszek. Na rondzie Kartuska/Kalinowa/Otomińska  przechodzi przez rondo na stronę Otomińskiej właśnie. Dalej na odcinku ok 100 metrów prowadzi wzdłuż ekranów dzwięko-chłonnych i urywa się w nicości.

S0364046_result S0384048_result S0394050_result

Dalej prowadzi jeszcze kawałek asfaltu i na wysokości firmy Mazex kończy się całkowicie. Nie ma tam pobocza, nie ma tam chodnika, nie ma tam przejścia dla pieszych, nie ma tam przejazdu rowerowego, nie ma nic.

S0564068_result

Przejście na drugą stronę jest praktycznie niemożliwe z uwagi na ogromny ruch samochodowy. Nie ma wyjścia trzeba zawrócić z powrotem do ronda. Tam przejeżdżamy na drugą stronę, ale niewiele to zmienia.

S0424053_result S0464058_result S0474059_result

Drogi rowerowej brak. Jest chodnik którym jechać niewolno, bo obok jest ulica o prędkości maksymalnej 50 km/h. Więc teoretycznie trzeba nią właśnie jechać. Jednak zrobią to tylko samobójcy. Ruch tam w kierunku Kaszub jest gigantyczny. Prędkości rozwijane przez samochody nierzadko przekraczają 100 km/h.

S0484060_result S0534065_result S0544066_result S0574071_result

Trzeba więc złamać przepisy i jechać chodnikiem. Tyle że znowu, to też niewiele zmienia, bo na wysokości wspomnianej już wcześniej firmy Mazex chodnik też się kończy. Nie muszę dodawać że pobocza też nie ma.

S0644082_result

Jedziemy więc dalej na Kokoszki mieszkającym tam ludziom pod płotem po wydeptanej ścieżce… i tak do Inżynierskiej.

S0694088_result

Dalej jest kawałek chodnika aż do Biedronki więc łamiąc przepisy jedziemy po chodniku , który kilkanaście metrów za Biedrą też się kończy… ale ten odcinek opiszę innym razem, bo też jest ciekawy.

Bardzo dziękuję prezydentowi Adamowiczowi za dbanie o infrastrukturę rowerową i bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów w dzielnicy Kokoszki…

c.d.n…

 

11 komentarzy

  1. merkel

    a kto jeździ po tym zadupiu? nie lepiej pojechać sobie do Brzeźna czy Sopotu ? daj spokój bez sensu wydawać kase na ścieżki na takim zadupiu jak jakies tam kokoszki

    Odpowiedz
  2. vadim

    Do Brzeźna i Sopotu powiadasz, wiesz jeszcze trzeba mieć możliwość tam dojechać w jednym kawałku. Proponuje szanownemu Państwu przejechać się kiedyś Kartuską w górę w kierunku Kokoszek i zobaczyć jakie to jest przyjemne.
    A jak już doejdziecie do Jasienia i po drodze nie zginiecie, to piękną nową drogą rowerową dojedziecie aż do wspomnianego ronda.
    Z tąd można ruszyć dalej do Otomina, Sulmina, Kolbud, Żukowa i dalej na Kaszuby. Piękne tereny polecam. A co do tego ile ludzi tu jeździ to także zapraszam na sprawdzenie organoleptyczne, codziennie dziesiątki jak nie setki osób ryzykując swoje życie jeżdżą tutaj na rowerach. Państwa również zapraszam 😉

    Odpowiedz
  3. Remigiusz Kitliński

    Trasa rowerowa opisana w artykule prowadzi na całej długości ulicy Kartuskiej, nie zawsze jest jednak wydzieloną drogą rowerową. Droga rowerowa posiada ciągłość od ul. Nowe Ogrody do ul. Łostowickiej, a następnie od ul. Źródlanej do Otomińskiej. Wraz z modernizacją górnego odcinka ulicy Kartuskiej powstaną kolejne odcinki wydzielonych dróg rowerowych lub drogi serwisowe, tak jak ma to miejsce obecnie powyżej ul. Otomińskiej. Na wszystkich odcinkach bez wydzielonej drogi rowerowej (aż do granicy Gdańska z gminą Żukowo) zamontowane zostały tablice przypominające kierowcom samochodów o obowiązku zachowania przynajmniej 1 m odstępu podczas wyprzedzania rowerzysty. Jeżdżę tamtędy rowerem dość często i faktycznie większość kierowców wyprzedza rowerzystów zgodnie z przepisami. Jazda setką po Kartuskiej możliwa jest tylko w weekendy. W tygodniu ulica ta jest zazwyczaj zakorkowana i rowerem jedzie się z podobną prędkością do samochodów. Osoby, które mimo to nie czują się wystarczająco bezpiecznie na jezdni, będą mogły korzystać z chodników, które jeszcze w tym roku zostaną tam uzupełnione (z Karczemek do Kokoszek).

    Odpowiedz
    • vadim

      Dziękuję Panie Remigiuszu za komentarz i zainteresowanie się sprawą !
      Pozwolę się jednak z Panem nie zgodzić w kilku kwestiach:

      1. pisze pan „Trasa rowerowa opisana w artykule prowadzi na całej długości ulicy Kartuskiej, nie zawsze jest jednak wydzieloną drogą rowerową.” – to więc co to za trasa , jeśli od ulicy Łostowickiej aż do przychodni na Jasieniu rowerzysta zmuszony jest do jechania jedną z najbardziej ruchliwych ulic Gdańska ? do tego nachylenie terenu jest znaczne więc prędkość osiągana rowerem niewielka – co rodzi ogromną agresję u kierowców. Kilka razy zostałem tam opluty przez pasażerów samochodów, ilości bluzgów i zajechania drogi , zepchnięcia na pobocze przez samochody nie zliczę.

      2. pisze Pan „Na wszystkich odcinkach bez wydzielonej drogi rowerowej (aż do granicy Gdańska z gminą Żukowo) zamontowane zostały tablice przypominające kierowcom samochodów o obowiązku zachowania przynajmniej 1 m odstępu” Na odcinku od ronda Otomińska / Kartuska do granicy miasta taka tablica jest jedna za skrzyżowaniem z ulicą Nowatorów i jest ona na dodatek w miejscu w którym istnieje kawałem drogi rowerowej ! tej od do strefy ekonomicznej (nie wiem czy dobrze to nazywam, w każdym razie działka gdzie jest Weyerhauser i magazyny Biedronki) Nigdzie indziej takiego znaku nie ma, zwłaszcza na odcinkach gdzie nie ma drogi rowerowej…

      3. Pisze Pan ” Jazda setką po Kartuskiej możliwa jest tylko w weekendy.” – Mieszkam na Karczemkach , znam tą drogę aż za dobrze , korek tam jest jedynie od 7 do 8.30 oraz w kierunku Kaszub od 14 do ok 17.30/18.00 w pozostałych godzinach ta droga to tor wyścigów, zwłaszcza na odcinku od ronda do zwężenia przy firmie Mazex Gdzie przechodzi z dwóch pasów w jeden. jakoś każdy chce być pierwszy na tym zwężeniu i są tam regularne wyścigi o to pierwszeństwo.

      4. Pisze Pan „Osoby, które mimo to nie czują się wystarczająco bezpiecznie na jezdni, będą mogły korzystać z chodników, które jeszcze w tym roku zostaną tam uzupełnione” – to wspaniała wiadomość że po kilkunastu latach doczekamy się tam chodnika ! jednak jak Pan wie po chodniku nielzja jeździć, zostałem tam już kilkukrotnie pouczony (na szczęście od mandatu się wykpiłem) przez policjantów ruchu drogowego którzy namiętnie przy firmie Mazex kontrolują auta

      W każdym razie bardzo dziękuje za odpowiedź i zachęcam do śledzenia bloga , bo takich dróg jak ta opisana przeze mnie w tym wpisie mam w zanadrzu więcej , w samym obrębie Jasień Kokoszki – Matarnia są co najmniej 4.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Odpowiedz
      • Remigiusz Kitliński

        Znam ulicę Kartuską bardzo dobrze, często tam jeżdżę zarówno rowerem, jak i samochodem, więc chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami.

        ad.1 Jadąc rowerem nigdy nie zostałem opluty i nie zauważam wśród kierowców agresji. Coraz częściej spotykam się z bardzo pozytywnymi reakcjami, np. usuwanie się na bok, gdy wyprzedzam wolno jadące w korku samochody. Zawsze mam jednak oczy dookoła głowy, gdyż zdaje sobie sprawę, że nie każdy kierowca toczący się w korku spogląda non stop w lusterka wsteczne. Proszę wziąć pod uwagę, że niektóre zajechania drogi nie są złośliwe.

        ad.2 Na ul. Kartuskiej jest dokładnie 9 takich tablic.
        Jadąc w stronę Kartuz:
        – na wys. nr 226 – tablica 600x600mm,
        – na wys. firmy Mazex – tablica 600x600mm,
        – za skrzyżowaniem z Nowatorów – duża tablica 900x900mm.
        Jadąc w stronę centrum Gdańska:
        – na granicy miasta z gminą Żukowo – duża tablica 900x900mm,
        – pomiędzy ul. Nowatorów i Fabryczną – tablica 600x600mm,
        – na ul. Kartuskiej Południowej – tablica 600x600mm,
        – na wys. nr 388 – tablica 600x600mm,
        – na wys. ulic Cisowej i Lipowej – tablica 600x600mm,
        – na wys. nr 271 – tablica 600x600mm.
        Na Kokoszkach w rejonie ulic Fabrycznej i Nowatorów nie ma już drogi rowerowej – jest ciąg pieszy z dopuszczonym ruchem rowerów. Tym samym rowerzyści mają możliwość wyboru pomiędzy jezdnią i chodnikiem. Zmiana oznakowania nastąpiła na wniosek tych, którzy chcieli zgodnie z prawem poruszać się po jezdni.

        ad.3 Mam Pan rację, na końcowym odcinku dwupasowej Kartuskiej faktycznie dochodzi do „wyścigów”. Pozostałe odcinki będą jednak sukcesywnie uspakajane. W tej chwili pracujemy nad koncepcją uspokojenia odcinka od Łostowickiej do Źródlanej. Na sporym odcinku w rejonie Jasienia powstaną pasy rowerowe, ale to dopiero za kilka lat, równolegle z budową ul. Nowej Bulońskiej.

        ad.4 Kontrole przy firmie Mazex mają zapobiegać wyścigom na końcowym odcinku dwupasowej Kartuskiej, o których Pan pisał. Nie wiem za bardzo czego miałoby dotyczyć pouczenie, skoro nie ma tam chodnika.

        Chętnie odpowiem na pozostałe Pańskie spostrzeżenia.
        Pozdrawiam
        RK

  4. vadim

    Panie Remigiuszu, jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedzi, jednak dalej pozostanę przy swoim 🙂
    Jako mieszkaniec Karczemek jeżdżę tam codziennie, zarówno autem jak i rowerem, ciesze się że zna Pan tę okolicę i jeździ Pan tam często – ja jeżdżę każdego dnia i to po kilka czasem kilkanaście razy dziennie pokonuję ulicę kartuską różnymi środkami transportu – taka praca.

    Żeby oddać miastu honor – i tak jest am lepiej i bezpieczniej niż kilka lat temu, przed powstaniem węzła Karczemki i budową drogi z Jasienia na Karczemki – ten odcinek jest super (oprócz zimy bo jest zimą i wczesną wiosną jest całkowicie nieprzejezdny o czym pisałem choćby tutaj – http://vadimpacajev.com/13/odsniezanie-drog-rowerowych-po-gdansku )

    Tak jak pisałem opluty zostałem choćby w ubiegły wtorek przez debila w samochodzie który darł na mnie mordę że mu tarasuję przejazd , działo się to na podjeździe przy stacji paliw na Jasieniu (skrzyżowanie z Jabłoniową) i na prawdę nie jest to jedyny przypadek.

    Co do tablic – numer 226 jest na dole Kartuskiej jeśli się nie mylę okolice komisariatu i Wydziału Ruchu Drogowego, każde kolejne skrzyżowanie znosi ten „znak” choć znakiem ta tablica nie jest. Od owej tablicy do ronda Otomińska / Kalinowa, lub choćby do początku ścieżki przy przychodni Jasień jest dobrych parę kilometrów i kilka skrzyżowań z których wyjeżdżają auta i już nie widzą takowej tablicy.

    Przy Mazexie jest tablica ???? przepraszam albo jestem totalnym gapą i ignorantem albo nie ma tam takiej tablicy. Prosze zerknąć na zdjęcia powyżej jest tam ten odcinek , tablicy przy Mazexie nie ma.

    Przy okazji – droga rowerowa kończy się na wysokości Mazexu po PRZECIWNEJ stronie – w jaki sposób można przedostać się na drugą stronę kartuskiej jadąc w kierunku Żukowa ??? Brak przejścia dla pieszych, przejazdu i pobocza po stronie końca drogi rowerowej.

    A przez policję pouczony byłem za jazdę CHODNIKIEM który tam jest (widać chyba jednak nie do końca zna Pan tą okolicę) chodnik biegnie od Kalinowej za ekranami do Mazexu gdzie ucina się wystającą studzienką, przy Mazexie właśnie. Dalej już go nie ma. (też proszę zerknąć na zdjęcia owyżej tam jest dokładnie pokazany ten chodnik, okolice Mazexu i koniec drogi rowerowej)

    Panie Remigiuszu czepiam się ale myślę że konstruktywnie – jest tam bardzo niebezpiecznie, miasto ma gdzieś połączenie drogą rowrerową Kokoszek z Gdańskiem Kokoszek z Kiełpinem Górnym, czy Kokoszek z Matarnią – tu jest dopiero horror na ul. Budowlanych.

    Miasto nie odśnieża drogi rowerowej Jasień – Karczemki – NIGDY NIKT NIE ODŚNIEŻAŁ TEJ DROGI – mieszkam tam jeżdżę i chodzę tam codziennie z psem NIGDY nikt nie odśnieżył tej drogi.

    W gdańsku są fajne miejsca na rower , świetne piękne drogi ale my mieszkańcy Karczemek, Kokoszek ,Kiełpina nie możemy tam BEZPIECZNIE dojechać.

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  5. Kamil

    o a Pan Kitliński chyba z urzędu miasta co ? Dlaczego urzędnicy coś co jezst zrobione byle jak albo nie ma tego wcale chwalą to i nie przyznają się do błędów, zaniedbań i zaniechań ? Dlaczego wydawane są pieniądze na malowanie na czerwono asfaltu we Wrzeszczu a ni na wytyczenie tego kawałka ścierzki od Łostowickiej do Jasienia?, chociaż białego pasa po jednej stronie jezdni ? Skoro można malować skrzyżowanie na czerwono to dlaczego nie można dać rowerzystom pół metra na biało ?

    Odpowiedz
  6. Remigiusz Kitliński

    Tablica jest przypomnieniem przepisu z art. 24. ust. 2. Prawa o Ruchu Drogowym i żadne skrzyżowanie go nie znosi. Ten przepis obowiązuje zawsze.
    Nawet na Pańskim zdjęciu widać tablicę przy Mazeksie (tuż przed ul. Inżynierską), proszę się przypatrzeć – widać w oddali żółty prostokąt.
    Policja stoi zazwyczaj na placu przed Mazeksem i to miejsce miałem na myśli pisząc, że nie ma tam chodnika. Rozumiem, że pouczono Pana za jazdę wcześniejszym odcinkiem. Mniejsza o to. Wkrótce chodnik będzie na całej długości i rozważymy sposób jego oznakowania, może podobnie jak, na Kokoszkach.
    Miasto nie ma gdzieś połączeń rowerowych, cały dokument STeR (System Tras Rowerowych dla Gdańska) stworzony został po to, by te połączenia spójnie planować i realizować. Środki pieniężne, którymi dysponuje miasto są jednak ograniczone i dlatego wszystkie trasy przewidziane do realizacji poddano analizie wielokryterialnej by ustalić optymalną kolejność budowy poszczególnych odcinków. Tak powstała Strategia Realizacji STeR, o sfinansowanie której będziemy się ubiegać w najbliższych latach. Dokumenty, o których piszę dostępne są na naszej stronie:
    http://www.rowerowygdansk.pl/start,166,29.html

    Przeskakując na temat odśnieżania. Faktycznie droga ta nie jest odśnieżana. Obecnie weryfikujemy zakres na przyszły rok. Trudno będzie mi jednak zadeklarować, czy uda się objąć odśnieżaniem ten odcinek, gdyż czeka na to też kilka innych, generujących znacznie wyższy ruch rowerowy.

    Odpowiedz
    • vadim

      Zwracam honor, faktycznie jest tam ta tablica, przed chwilą pojechałem to sprawdzić .
      Co do odśnieżania to fatalna informacja , a argumentacja się zapętla – jest mały ruch rowerowy bo nie da się przejechać, nie da się przejechać bo jest mały ruch rowerowy….

      W każdym razie Panie Remigiuszu zapraszam do śledzenia moich wywodów, bo ta droga to tylko malutki wycinek niebezpiecznych miejsc dla rowerzystów ,w obrębie Jasienia i Kokoszek i Matarni, tym bardziej dla rowerzystów jeżdżących REKREACYJNIE.

      Ja jeżdżę rowerem dla przyjemności tak jak setki i tysiące innych gdańszczan ale w dotarciu z rejonu Kokoszek na Matarnię i później choćby do Doliny Radości, czy do Wrzeszcza, Brzeźna, Sopotu czy np do Gdańska, Otomina i w inne rejony przyjemne niestety nie jest.

      I jeszcze jedno ku przemyśleniu – dlaczego ruch rowerowy w obrębie ul Kartuskiej w dół i górę jest tak niewielki że nie warto nawet odśnieżać?

      Czy przez wspaniałą infrastrukturę rowerową, która pozwala dojeżdżać do pracy nie stojąc w korkach na Kartuskiej, Armii Krajowej i także i Słowackiego wykorzystując do tego celu rower ? Czy też przez jej kompletny brak w najbardziej niebezpiecznych miejscach…

      Odpowiedz

Odpowiedz na „Remigiusz KitlińskiAnuluj pisanie odpowiedzi