Pewnie nie do każdego campera i nie dla każdego to będzie idealny wybór, ale spora rzesza użytkowników namiotów na kołkach, powinna być zadowolona. Zresztą nie tylko namiotów i nie tylko na kółkach i o tym właśnie jest ten tekst.

Zapraszam do przeczytania moich wrażeń z kilkunastu dni używania przenośnego telewizorka firmy Ferguson.

Co dostajemy po zakupie?

W kartoniku producent prócz telewizora umieścił jeszcze ładowarkę samochodową, zasilacz sieciowy,  aktywną antenę, pilot wraz z baterią, instrukcję obsługi i kartę gwarancyjną

Jakość wykonania, ogólne wrażenia, „guzikologia”:

Po wyjęciu z pudełka mamy przed sobą idealną kopię „dorosłego” telewizora, tyle że w miniaturowej wersji. Świetne materiały i bardzo dobre spasowanie obudowy to pierwsze co rzuca się w oczy.

Przód Fergusona to w całości wyświetlacz , otoczony cienką ramką. W prawy dolnym rogu są dwie diody LED, informujące o stanie odbiornika, oraz o poziomie baterii i jej ładowaniu.

Obok, schowany za kratką czujnik podczerwieni do pilota.

Gniazda podłączeniowe i włącznik powędrowały do wnęk w tylnej części telewizora. Po jednej stronie jest złącze antenowe, HDMI out, oraz USB.

Po drugiej stronie wejście i wyjście AV, złącze słuchawkowe (miniJak), włącznik, oraz gniazdo podłączenia zasilania .

Poniżej, na obu krawędziach są głośniki.

Na górnej krawędzi zlokalizowane są przyciski sterujące funkcjami telewizora.

Ekran:

Dla mnie wyświetlacz tego maleństwa jest największym zaskoczeniem. Pomimo, że jest to „tylko” ekran typu TFT, jego wysoka rozdzielczość (1024×600 px), ostrość, wierność odwzorowania kolorów, kontrast i szybkość odświeżania są po prostu świetne.  Nie zauważyłem smużenia, jakiegoś szczególne dużego szumu, czy klatkowania obrazu. Nawet bardzo dynamiczne sceny wyświetlane są prawidłowo. Powierzchnia ekranu jest równomiernie podświetlona, a jego jasność, którą można regulować ręcznie jest dobrana odpowiednio. Nie ma też większych problemów z refleksami świetlnymi.

Kąty widzenia także są bardzo przyzwoite, acz kąt pionowy mógłby być ciut większy, biorą szczególnie pod uwagę sposób montażu telewizora na ścianie, o czym napisze więcej za chwilę.

Sposób montażu:

Ferguson PHT2-10 wyposażony jest w rozkładaną stopkę. Po jej rozłożeniu telewizorek stabilnie stioi na stoliku. Gdy jednak chcemy go jakoś powiesić, trzeba trochę się nakombinować.

Producent reklamuje telewizorek na stronie m.in. stwierdzeniem, że „można go powiesić nawet na gwoździu”. Tak jest w istocie, tyle, że jest jedno „ale”. Na tylne ściance są dwa otwory montażowe do powieszenia w pionie (nie wiem po co ) i w poziomie. Wieszając w ten sposób telewizor wisi płasko równolegle do ściany. Stabilnie, pewnie, ale płasko. Co za tym idzie, aby komfortowo oglądać wyświetlany obraz trzeba by go zamontować na wysokości oczu, co często nie jest możliwe. Jak każdy wyświetlacz LCD, także i ten w Fergusonie ma pewne ograniczenia jeśli chodzi o kąty widzenia i dobrze by było mieć możliwość pochylenia telewizora.

Kiedy zamontowałem go swoim kamperku, na wysokośći ok 1,5 metra, to leżąc na łózku nie widziałem w nim prawie nic.

Troszkę kombinowania i wymyśliłem prosty uchwycik, zrobiony z kątownika stalowego i blachowkręta. Może niezbyt estetycznym, jednak działa znakomicie.

Dla zabezpieczenia telewizora podczas jazdy, aby nie odpadł na dziurach :), zastosowałem gumową opaskę.

Szkoda że telewizorek nie ma innej możliwości powieszenia. Nie mówię tu o standardowych otworach montażowych do uchwytu naściennego, bo na to nie ma miejsca, ale np. o gwincie statywowym. Wielu producentów stosuje coś takiego i bardzo ułatwia to skonstruowanie funkcjonalnego uchwytu.

Jak to się spisuje w praktyce?

Pierwsze uruchomienie zajmuje kilka minut. Proste przejrzyste menu prowadzi krok po kroku przez proces wyszukiwania kanałów. W komplecie z telewizorkiem, jak już wspominałem na początku, jest mała antenka z podstawą magnetyczną. Pierwsze wyszukiwanie przeprowadziłem właśnie na niej. Telewizor znalazł ok 15 kanałów.

Po podłączeniu anteny zewnętrznej, którą mam na stałe na dachu samochodu (ma ona niewielki wzmacniacz) wyszukane zostały wszystkie dostępne w okolicy naziemne kanały. Ich jakość była wręcz doskonała. Żadnego klatkowania, przycinania się czy smużenia.

Kolejne pozytywne zaskoczenie to szybkość „przeklikiwania” się przez kanały. Telewizor ładuje najpierw obraz w słabszej jakości i wyświetla go natychmiast po wyborze kanału, po sekundzie czy dwóch wyświetla się on pełnej jakości. Kiedy jeszcze miałem telewizor w domu, pamiętam, że wyświetlenie kanału w systemie DVB-T trwało dobre kilka sekund, tu dzieje się to natychmiast. Przy okazji warto dodać, że Ferguson PHT2-10 obsługuje standardy DVB-T/T2 MPEG-2, MPEG-4 oraz MPEG-4 AVC/H.265. Może zatem odbierać sygnał w nowym kodowaniu H.265, w całej Europie.

Wrócę jeszcze na momencik do anteny – tu miałem malutki problem. Ze względu na mikre wymiary samego telewizora, gniazdo anteny jest zlokalizowane bardzo blisko obudowy. Standardowa wtyczka wchodzi bez problemu, jednak wtyczka z układem zasilacza już nie. Nie ma opcji ją podłączyć. Na szczęście wystarczy kawałek przewodu antenowego pomiędzy wtyczką anteny a telewizorem i problem rozwiązany.

Menu telewizora jest bardzo proste, logicznie poukładane i przejrzyste. Osoby nawet wybitnie nietechniczne powinny sobie z nim bez problemu poradzić.

Znajdziemy w nim oprócz funkcji sterujących telewizorem, wyszukiwania kanałów, ustawiania parametrów obrazu, tak przydatne rzeczy jak np. miernik poziomu sygnału czy w pełni funkcjonalny i bardzo rozbudowany przewodnik po programach (tzw. EPG).

Telewizor Ferguson ma port USB do którego można podłączyć np. pendrive z filmami czy ze zdjęciami. Odtwarzanie działa bardzo sprawnie i jeśli nie ma nic ciekawego w TV, wieczorem można obejrzeć ciekawy film z przenośnego dysku. Złącze USB wykorzystane może być także do nagrywania programów, dzięki obecności funkcji PVR.

Kolejnym zaskoczeniem, pozytywnym oczywiście, jest jakość i donośność dźwięku. Po tak małych rozmiarach, trudno oczekiwać cudów, a jednak producentowi udało się znaleźć tzw „złoty środek”. Dźwięk jest bardzo naturalny a zakres regulacji głośności duży. Nie miałem żadnego problemu z dobraniem odpowiedniego poziomu dźwięku podczas oglądania telewizji czy filmów z pendriva.

Pilocik dołączony do zestawu nie jest natomiast najwygodniejszy. Mógłby być troszkę większy i nieco bardziej precyzyjny.

Wbudowany w urządzenie akumulator pozwala na ok. 2 do 2,5 godzin pracy, a o jego stanie informuje dioda na przednim panelu. Pobór prądu jest niewielki, bo wynosi poniżej 15W. Ładowanie zajmuje na zasilaczu samochodowym ok. 3 godzin. Podczas ładowania akumulatora oczywiście telewizor może normalnie pracować.

 

Podsumowując:

Ferguson PHT2-10 jest świetnym małym telewizorkiem podróżnym. Telewizor doskonale sprawdzi się także w kabinie „kręcącego pauzę” kierowcy ciężarówki, w stróżówce, mobilnym biurze, czy choćby na działce.

Wbudowany akumulator, niewielki pobór prądu, bardzo dobry wyświetlacz LCD i szybkość działania to najważniejsze cechy tego telewizorka.

Dodając do tego cenę skalkulowaną na poziomie poniżej 400 złotych, to stwierdzenie z tytułu tego testu wydaje się być wielce prawdopodobne 🙂

Osobiście wyjeżdżam w dzicz moim camperem aby od m.in. telewizji uciec, odpocząć, „poobcować” z naturą. Niemniej, gdy pogoda się zepsuje i za oknem leje deszcz, czy jesienią, zimą (a kto powiedział że camperem nie jeździ się zimą ! 🙂 ) ,gdy zmrok zapada szybko, wtedy telewizor, czy inny „zabijacz” czasu się przydaje.

Na koniec jeszcze garść danych technicznych:

  • Ekran: 10,1” TFT, rozdzielczość 1024×600, 16:9
  • Chipset: MSTAR 3Z173 H.265 DVBT2
  • Złącza: HDMI OUT 1.4, USB IN 2.0, AV-In, AV-Out, Headphone Out, DC In
  • Odtwarzane pliki: JPG/JPEG, BMP, MP3, MPEG1, MPEG2, MPEG4, Xvid, Divx
  • Zakres częstotliwości tunera: VHF: 170Mhz-230Mhz UHF: 470Mhz~860Mhz
  • Języki OSD: polski/francuski/niemiecki/włoski/hiszpański/portugalski
  • Funkcje: napisy DVB-T, przewodnik EPG (7 dniowy), telegazeta
  • Modulacja QAM: QPSK,16-QAM, 64-QAM, 256-QAM
  • Dekoder Video: do 1080p
  • Dekoder dźwięku:  AC3, DD+
  • Głośniki: 1.0 Watt × 2
  • Zasilanie: zasilacz AC/DC r AC100-240V, 50/60Hz,  9V/1.5A, wbudowany akumulator
  • Zużycie energii: podczas pracy <15W, w stanie czuwania <0,5W
  • Wymiary: 245 x 157 x 25mm, waga: 450 g

Już niedługo, pokażę wam coś większego. Stay tuned!

Sprzęt do testów udostępniła firma Ferguson sp. z o.o.



Komentarze