Wybierając się do Kaliningradu, możliwości noclegu jest obecnie ogrom. Na portalu rezerwacyjnym Booking.com jest chyba ze 100 różnych ofert, od łóżka w hostelu po luksusowe hotele. Jeszcze 4 lata temu, było zaledwie 5 ofert noclegowych. Obwód się “europeizuje” w szybkim tempie.

Kiedy nie jadę kamperem, szukam zawsze noclegów, w typowych, postsowieckich blokach. Można dzięki temu zobaczyć jak mieszkają tzw. statystyczni Rosjanie, jak wygląda taki mnogoetażny blok i jak się w nim żyje.

Jedno takie mieszkanie, które przy okazji jest bardzo tanie, a właścicielka mówi trochę po angielsku, co wszystkim nie władającym językiem Puszkina na pewno pomoże, chciałbym Wam dzisiaj pokazać.

Mieszkanie to znajduje się niedaleko historycznego centrum, w Leningradzkim rejonie Kaliningradu.

Jest ono na czwartym drugim, czyli po rosyjsku trzecim, piętrze (Rosjanie nie liczą parteru jako osobny poziom), w typowym z zewnątrz (i w sumie wewnątrz też ) obskurnym, odstraszającym i przez to pięknym 🙂 bloku.

Wchodzi się do bloku przez klatkę schodową, z drzwiami na obie strony. Dostęp jest zabezpieczony typowym rosyjskim domofonem na “pastylkę”, którą trzeba przyłożyć do czytnika, aby otworzyć drzwi.

Mieszkanie znajduje się na samym końcu korytarza.

Mieszkanie, to typowa kawalerka z osobną kuchnią, niewielką łazienką, sypialnią oraz dużym, zabudowanym balkonem.

Kuchnia wyposażona jest we wszystko co potrzebne. Sztućce, kubki, talerze, garnki, kuchenka elektryczna, lodówka itp itd. Nie ma natomiast cukru, herbaty kawy i tym podobnych. To trzeba sobie kupić w okolicznych sklepach, albo przywieźć ze sobą.

W przedpokoju stoi deska do parsowania i żelazko.

W sypialni są dwa rozkładane łóżka, szafa i telewizor.

na balkonie suszarka i przepiękny widok na szarobure, sowieckie osiedle.

Łazienka ma kibelek i wannę z prysznicem. Jest podstawowy zestaw kosmetyków i suszarka do włosów jeśli ktoś takowe posiada, na pewno się przyda 🙂

Przed blokiem jest ogólnodostępny parking, po jednej i po drugiej stronie bloku.

Do Wierchniego Oziera, Muzeum Bursztynu i Rynku Centralnego jest stąd ok 3 km, do placu Pabiedy ze 4,5 km, do Domu Sowietów, trochę ponad 5 km. Najbliższy duży supermarket – Victoria ok 1km w lewo (1 przystanek autobusem lub 15 min pieszo, 5 minut hulajnogą lub rowerem). Przy okazji stąd jest fajny i praktycznie bezkorkowy wyjazd w kierunku Jantarnego, Primorska, Swietłogorska i Baltijska.

Bardzo, bardzo polecam to miejsce. Z właścicielką – Jeleną, jak już pisałem, można porozumieć się po angielsku,  używa ona WhatsApp-a, więc mając załadowaną kartę MTX Connect (więcej o niej tutaj) można zadzwonić, czy napisać do niej bez ponoszenia kosmicznych kosztów roamingu.
Bezpośredni link do rezerwacji tego mieszkania za pośrednictwem bookig.com : KLIK

Bardzo polecam, wszystkim, którzy chcą poczuć jak naprawdę mieszkają Rosjanie, tego nie doznacie mieszkając w luksusowym hotelu.

Czuwaj!

To może Ciebie zainteresować:


7 komentarzy

    • vadim

      Moniko! 🙂
      A dlaczego ? Rozumiem, że chodzi Ci o bezpieczeństwo auta?
      Byłem w Kaliningradzie kilkadziesiąt razy, spędziłem tam wiele dni i nocy, praktycznie zawsze autem – osobówką lub kamperem. Nigdy nie parkowałem na strzeżonym parkingu, a najczęściej w takich miejscach jak pokazuję tym artykule.
      Zawsze wróciłem do domu tym którym pojechałem 🙂
      Nie kradną tam ani bardziej ani mniej niż w Polsce.
      Pozdrowienia!
      Vadim

      Odpowiedz
    • Monika

      To super, bo plany mamy rozległe jak zwykle. Ale z hotelem chyba zaszaleję tym razem… a co mi tam… 🙂

      Odpowiedz
    • vadim

      Bo tak jest faktycznie. Drugie czyli trzecie po rosyjsku. Dziękuję za sprostowanie, juz poprawiłem w tekście.
      Pozdrawiam

      Vadim

      Odpowiedz

Komentarze