No właśnie. Jak już wielokrotnie pisałem udało mi się naprawić i uruchomić w mojej karetce ogrzewanie postojowe Eberspeacher D3LC. Grzało i grzeje nadal jak złe. Spaliśmy niedawno w górach, na przejściu ze Słowacją, w Łysej Polanie przy minus 10 stopniach, a w kamperku było 23 stopnie na plusie.

Przez ostatnie dwa lata używałem go często, bardzo często. Spalanie ma minimalne a prądu bierze tyle co nic. Sprzęt ten ma jednak tyle lat, ile karetka, czyli 25. No i w końcu zaczęły się problemy. Palenia, co prawda jeszcze nie rzuciło, ale wszystko ku temu zmierza.

Problemy są dwa.

Jeden to coś się dzieje z pompką. Po jakiś 10 – 12 godzinach pracy non stop, zaczyna podawać za dużo paliwa. Na tyle za dużo, że ropa delikatnie wycieka przez tłumik z komory spalania. Nie jest to jakiś wielki problem i zapewne wymiana pompki paliwa załatwi sprawę.

Drugi problem, też nie jest duży, ale za to głośny. Zaczęło wyć łożysko wirnika dmuchawy. Wyć konkretnie, głośno, bardzo głośno. Spać się przy tym nie da. Pomaga doraźne „popsikanie” jakimś smarem typu WD40. Starcza to na 20-30 godzin pracy, ale potem znowu się zaczyna „syreni śpiew”. Oczywiście najczęściej w środku nocy. To też w zasadzie pierdoła. Można wymienić dmuchawę. Godzina roboty i po problemie.

Obie przypadłości są stosunkowo łatwe do naprawy, tyle że… dziadowsko drogie.

Nowa pompka paliwa – 320 złotych polskich… , nowa dmuchawa – 700 złotych polskich…

Srogo!

Można ciut taniej – regenerowaną dmuchawę da się znaleźć za ok 400 zł + koszt przesyłki. Pompka używana (stan nieznany) ok 200 zł.

Razem minimum ok 600 zł za części + koszt nowych uszczelek i sitka komory spalania, które już trzeba by wymienić. Kwota rośnie do minimum ok 700 złotych na częściach używanych i 1100 zł na nowych.

Koszt nowego pieca Eberspeacher Airtronic D2 – szalone 3 tysiące złotych. Teoretycznie więc dalej opłaca się naprawiać staruszka.

Na całe szczęście są alternatywy.

Jedną jest rosyjski Planar, kosztujący w najtańszej wersji jakieś 2000 zł (co nadal jest dla mnie zawrotną kwotą).

Drugą, towarzysze z kraju za Wielkim Murem.

Skopiowali oni dosyć skutecznie Airtronica D2 i oferują ogrzewanie postojowe zasilane dieslem za… 450 złotych. Nowe, nowiuteńkie ogrzewanie postojowe za 450 ziko z przesyłką do Polski.

Postanowiłem zatem jednak nie naprawiać, a zdemontować i wymienić na nowe, z Chin, kupione oczywiście na Aliexpress.

Zapłaciłem za nie dokładnie 117 USD czyli po kursie z dnia zamówienia 450 zł i 61 groszy

Link do oferty: http://s.click.aliexpress.com/e/ruhEOycg

W komplecie ma być wszystko co potrzebne do montażu, łącznie z dodatkowym zbiornikiem na ropę.

Wysyłka jest z Czech, Hiszpanii, lub Polski, więc bez obaw o dodatkowe opłaty celne, lub naliczenie VAT-u.

Wg trackingu, jest już w drodze i za kilka dni paczka powinna być u mnie (wybrałem wysyłkę z Czech – była najtańsza).

Ogrzewania te mają świetne opinie zarówno na internetach, jak i wśród znajomych, więc nie przewiduję większych problemów.

Jak to będzie oczywiście czas pokaże. Relacje oczywiście na bieżąco na blogu. Jak tylko dojdzie musze się wziąć za montaż, bo chwilowo jestem uziemiony. Bez ogrzewania, przy tych temperaturach ciężko gdzieś wyjechać w plener.

Czuwaj!

Artykuł powstał we współpracy z moim prywatnym kontem bankowym, z którego środki zostały przekazane na zakup wyżej opisanego sprzętu.

Linki do ofert są linkami afiliacyjnymi. Jeśli dokonasz zakupu za ich pomocą, kilka centów z tego zakupu dostanę jako prowizję (dla Ciebie cena jaką zapłacisz się nie zmienia). Jeśli się na to nie zgadzasz, wyszukaj proszę odpowiednią ofertę samodzielnie w serwisie Aliexpress, albo kup w lokalnym sklepie.



Jedna odpowiedź

Komentarze