S0850132

Paczkomatów wokół powstaje coraz więcej, głównie za sprawą przejęcia przez prywatną firmę obsługi przesyłek sądowych.

Ale paczkomat to przede wszystkim bardzo wygodny sposób odbioru wszelakich przesyłek z zamówieniami ze sklepów internetowych.

Nie trzeba tracić czasu na jednej z ostatnich pozostałości PRL-u czyli Poczcie Polskiej S.A. Dla mnie wyprawa na pocztę to istny horror, nie dość że muszę dygać dobre 5 kilometrów, to zawsze kolejka jest co najmniej na pół godziny stania i to nie ważne czy przede mną są 2 , 3 czy 5 osób.

Panie w okienku pocztowym maaaająąąą czaaaaasss. W 21 wieku ich system obsługi i sortowania przesyłek awizowanych opiera się na kartonikach po ptasim mleczku w których tkwią „zwrotki” i w których wyszukiwanie trwa dobrych kilka czasem kilkanaście minut. Wchodząc na pocztę na ul. Gronostajowej w Gdańsku widzę zawsze te same obrażone na świat gęby pań „urzędniczek” i odechciewa mi się wszystkiego.

Tak więc jak tylko jest taka opcja wybieram dostawę do paczkomatu lub dopłacam do przesyłki kurierskiej.

Krótko napiszę więc krok po kroku jak odebrać paczkę z paczkomatu:

1. zamawiamy rzecz ze sklepu internetowego ,wybieramy dostawę paczkomaty 24/inpost , wybieramy z mapy najbliższy nas paczkomat (można po ulicy, kodzie pocztowym itp) i tyle paczka leci do nas

paczkomat mapa

2. O dostarczeniu przesyłki do paczkomatu dowiadujemy się zawsze mailem i sms-em. Kluczowy jest właśnie sms, nim dostajemy kod umożliwiający odbiór paczki czy listu.

S0750114

3. Paczkomat wita nas , klikamy na ekranie „odbieram przesyłkę”

S0770118S0780119

4. wprowadzamy numer telefonu podany przy zamawianiu paczki – to ważne musi to być właśnie ten numer na który dokonaliśmy zamówienia i na który przyszedł sms

S0790120

5. wpisujemy przesłany nam sms-em kod odbioru przesyłki

S0800121

6. Jeśli wszystko się zgadza, paczkomat otwiera nam właściwe drzwiczki z naszą paczką.

S0820126

7. Po wzięciu paczki zamykamy drzwiczki i paczkomat podsumowuje nam czas ile zajęło wydanie przesyłki, z reguły nie więcej niż 30 sekund, mnie jak widać zajęło prawie minutę bo robiłem w między czasie zdjęcia ;). porównajmy to sobie do czasu spędzonego na tej samej czynności na poczcie….

S0830127

8. Na koniec możemy wydrukować sobie potwierdzenie odbioru jeśli jest na ono potrzebne, wysłane zostanie także automatycznie na nasz e-mail.

Ot i cała filozofia, jak dla mnie genialne urządzenie, dające mega oszczędność czasu w porównaniu do poczty polskiej.

Dodatkową zaletą jest to że można podjechać w dowolnym czasie – w dzień czy w nocy, oraz pełna dyskrecja (nie zawsze domownicy muszą wiedzieć co zamawiamy 😉 ) .

15 komentarzy

  1. spoko

    Szkoda, że autor nie narzeka na brak sygnału cyfrowego TV w średniowieczu. Dureń nie ma się do czego przyczepić – to boli go Poczta Polska. Ciekawe co on takiego „nowoczesnego” wymyślił i opatentował – chyba swoją głupotę. (mówiło się: osioł opatentowany).

    Odpowiedz
    • vadim

      Tak panie @spoko boli mnie poczta polska, boli mnie jak cholera – to najgorsza instytucja jaką znam.
      Jak mam tam iść zbiera mnie na wymioty.
      Jak widzę panie”urzędniczki” pocztowe żywcem wyjęte z lat 80-tyh ubiegłego wieku – rzygać mi się chce.
      Jak widzę listonosza który roznosi tylko awizo na których fałszywie wpisuje „nie zastano adresata” bo mu się nie chce zabierać listów to mi się rzygać chce.
      Jak wiem że idąc odebrać ten list do którego awizo listonosz przyniósł i spędzę na pieprzonej poczcie polskie co najmniej pół godziny bo są przede mna dwie osoby w kolejce – rzygać mi się chce.
      Jak „urzędniczka” z łaską weźmie to awizo kiedy już odstałem pół godziny i zaczyna szukać listu w systemie przegródek pocztowych opartym na kartonach po butach – rzygać mi się chce
      Jak zapakuję paczkę, idę ja wysłać, wypełnię 3 kwitki bo ma być za pobraniem a jaśnie pani urzędniczka nie chce mi jej przyjąć bo nie jest obwiązana SZNURKIEM – to rzygać mi się chce
      Kiedy odbieram paczkę i jest ona okradziona – rzygać mi się chce
      Kiedy odbieram paczkę do której dostałem tylko awizo pommimo iż siedziałem cały pieprzony dzień w domu czekając na nią – rzygać mis się chce
      Kiedy chcę zapłacić kartą za „usługi” poczty i oczywiście nie da się bo to dopiero 21 wiek – rzygać mi się chce
      Kiedy chce zapłacić kartą za paczkę pobraniową i słyszę parsknięcie i tępy śmiech pani „urzędniczki” pocztowej – rzygać mi się chce.

      Wymieniać dalej panie @spoko ?

      A teraz wróćmy do paczkomatu – dostaję sms z kodem, idę o dowolnej porze dnia i nocy (paczkomat – 1,5 km ode mnie poczta 4 km – duże miasto – Gdańsk), wpisuję kod na ekranie , paczka wydana – 10 sekund max
      pobranie ? – prosze bardzo opłata kartą w paczkomacie – 15 sekund
      nadanie paczki w paczkomacie ? – prosze bardzo – drukuję etykietę, naklejam na paczkę, wkładam do paczkomatu – 10 sekund i nadana

      Poczta polska to ostatnia komunistyczna instutucja w tym kraju.
      Na szczęście już 100 % paczek i ponad 70 % innych przesyłek udaj mi się odbierać i wysyłać innymi firmami , w tym firmą InPost przy użyciu paczkomatów.

      Mimo wszystko pozdrawiam

      Vadim

      Odpowiedz
      • int

        Ale panie kochany, skoro jest się zapyziałym ignorantem i do człowieka się podchodzi nawet urzędniczki pocztowej bez uśmiechu/grzeczności co kultura wychowania tego wymaga i się nie rzuci jakimś krótkim żarcikiem to wiadomo że patrzą na Ciebie jak na kolejnego niemiłego petenta do odstawienia. Ja u siebie problemu z pocztą nie mam, po prostu potrzebna czasem jest empatia do drugiego człowieka, a gorszy dzień może się każdemu zdarzyć.

        Artykuł dobry, dziękuję, w końcu dowiedziałem się jak to ustrojstwo obsłużyć, dziękuję ;- ).

      • vadim

        Szanowny Panie.
        Dziękuję za komentarz i cieszę się że mój opis jest dla Pana przydatny.
        A teraz polemika:
        Pisze Pan:

        skoro jest się zapyziałym ignorantem i do człowieka się podchodzi nawet urzędniczki pocztowej bez uśmiechu/grzeczności co kultura wychowania tego wymaga i się nie rzuci jakimś krótkim żarcikiem to wiadomo że patrzą na Ciebie jak na kolejnego niemiłego petenta do odstawienia

        Otóż Szanowny Panie po pierwsze nigdzie nie napisałem, że jestem dla kogoś niemiły. Wręcz przeciwnie, jakoś tak mam że odnoszę się d ludzi z szacunkiem. Do każdego – do Pani sprzątającej moją klatkę schodową, do urzędniczki w okienku na poczcie, do obsługujących śmieciarkę, czy do prezesa dużej firmy jeżdżącego wypasionym samochodem. Jednocześnie oczekuję tego samego. Szacunku i wykonywania swoich obowiązków.
        Od pani sprzątającej że będzie czysto, od obsługi śmieciarki że wywiozą śmieci nie robiąc przy tym większego bajzlu niż był, od urzędniczki na poczcie że obsłuży nie szybko i sprawnie. Za to biorą pieniądze ode mnie.

        i większości wypadków tak jest. Jedynym wyjątkiem jest poczta polska. Zapraszm kiedy Pan będzie w Gdańsku na ulicę Gronostajową 6 do Urzędu Pocztowego o dowolnej godzinie. Proszę zarezerować sobie minimum godzinę. Wcześniej Pan z tamtąd nie wyjdzie, niezależnie ile będzie osób przed Panem. Średni czas obsługi jednego klienta to od 15 do 20 minut. Nie ważne czy przyszedł Pan odebrać awizowaną przesyłkę bo listonoszowi nie chciało się przynieść poleconego (u nas roznoszą awiza wypisane już na poczcie – możesz być domu cały dzień czekając na list a i tak w skrzynce znajdziesz tylko awizo) czy chce pan opłacić abonament RTV, czy wysyłać list.
        Okienek jest cztery, urzędniczek pracujących jedna.
        Tak jest zawsze. Nie wspomnę że pracują tam chyba za karę – ich mina to przynajmniej dobitnie pokazuje.
        Poczta polska to zło, zło którego nie tykają się żadne rynkowe normy, zło które trwa bez zmian w Polsce od zawsze. Na szczęscie są takie firmy jak inpost i ich pazkomaty. Na przesyłkę nie czekam – ona czeka na mnie. Podjeżdżam do paczkomatu o dowolnej porze dnia i nocy. Wysyłam przesyłkę o dowolnej porze dnia i nocy i to za połowę ceny przesyłki na poczcie. Średni czas odbioru lub nadania przesyłki to 20 sekund. Mogę opłacić pobranie za paczkę kartą co na poczcie do dzisiaj jest niemożliwe (XXI wiek!)

        Szanowny Pani ja oczekuję jedynie profesjonalizmu we wszystkim co się robi i za co płacę i niczego więcej. Jeśli urzędniczka na poczcie nie potraf pracować szybko, sprawnie i profesjonalnie to powinna pomyśleć o zmianie pracy. A ja dopóki tak będzie jak jest obecnie nie będę korzystał z usług tej instytucji. Ot tyle

      • canoniarz

        Bardzo pomocny post ,pierwszy raz mam zamiar z korzystać z tego systemu ,ale najlepiej za pobraniem,,i tu moje pytanie do pana ,gdzie ,i w którym kroku w umieszczamy kartę płatniczą w celu opłaty za przesyłkę ,może mi pan szanowny łopatologicznie wytłumaczyć ,ponieważ sam pochodzę jeszcze z tych czasów które pan doskonale opisuje, pamiętam jak się stało w kolejce nie rzadko ponad godzinę a panie z pretensjonalnymi minami tłukły nieustannie pieczęciami o blat,,,hhe he ,, wdzięczny będę za odpowiedź ,z góry dziękuję .

      • vadim

        Dziękuję 🙂 cieszę się że mój tekst okazał się przydatny.
        Co do paczki za pobraniem – pomiędzy krokiem 5, czyli wpisaniem numeru telefonu i kodu odbioru a 6 czyli otwarciem drzwiczek wyskoczy informacja, że należy opłacić przesyłkę i włożyć (bądź przyłożyć w przypadku płatności zbliżeniowej ) kartę do czytnika i wpisać kod PIN. Po autoryzacji transakcji otworzy się odpowiednia skrytka.
        Wszystko jest bardzo wyraźnie opisane na ekranie paczkomatu.
        Pozdrawiam

        Vadim

      • Klient Poczty, prawdziwie Polskiej Poczty

        Twój komentarz przeczytałem i się porzygałem.

  2. krefcik

    Witam mam pytanie kupiłam cos przez internet z wysyłką przez inpost zapłaciłam za nią lecz nie wybrałam na mapie gdzie obedrac robiłam to pierwszy raz otrzymałam na maila informacje ze została paczka wysłana ale nie wiem gdzie co teraz mam zrobi c czy ktos pomoze

    Odpowiedz
    • vadim

      Najprościej i najszybciej będzie zapytać sprzedawcy. Ma on pełną wiedzę do jakiego paczkomatu wysłał paczkę. Innej opcji nie ma. Ta informacja powinna też być na potwierdzeniu zakupu ze sklepu.
      Pozdrawiam
      Vadim

      Odpowiedz
  3. morys

    Ach, poczta polska… najbardziej mnie zszokowało unowocześnienie zaserwowane przez p.p. otóż chciałem wysłać przelew na adres nie na konto, więc pytam o tradycyjny kartonik do wypełnienia bo nie widzę, a pani poczcianka mówi że zlikwidowali :))) zatem musiałem dyktować głośno pani z okienka stosowne dane (ochrona danych osobowych?) a pani mozolnie wklepywała na klawiaturze moje słowa, trwało to i trwało, zrobiła się za mną kolejka, w końcu uff pani wzięła się za wydruk, który o dziwo poszedł dość sprawnie, no, ale jak zobaczyłem kartkę formatu A4, to myślałem, że padnę ze śmiechu, ponieważ dawny kartonik był chyba ze 4 razy mniejszy od kartki, więc „oszczędność” widoczna jak na dłoni :)))

    Odpowiedz
    • vadim

      Poczta to zło 🙂 Mógłbym co tydzień pisać o absurdach tej instytucji, z którą niestety nadal musze mieć do czynienia. Część moich kontarchentów uwielbia wysyłać rzeczy za pośrednictwem poczty skazując mnie na wieczne problemy z odbiorem przesyłek…

      Odpowiedz

Komentarze