S0120015_result

Pogoda dzisiaj piękna więc trzeba było wybrać się na przejażdżkę rowerową.

Pojechałem z Karczemek do Kiełpina Górnego, tam przez las do Otomina.

S0050008_result S0080011_result

W Otominie w prawo do Sulmina (droga przez las jest okropna,zawsze mam obawy czy kamloty na drodze nie potną mi opon, a w dodatku ludzie samochodami robią sobie na tej wąskiej leśnej drodze tor wyścigowy.

W Sulminie przy “galerii” pod górę i w las za boiskiem w kierunku Kolbud.

S0210030_result S0230035_result S0130016_result

Droga przez las w większości jest już sucha i przejezdna, jednak w fatalnym stanie po zimie – dziury , wyrwy i koleiny. Trasa raczej na rower górski niż na cienkooponiasty rower trekingowy.

S0570089_result S0490076_result S0440069_result

Z Kolbud wzdłuż trasy 221 (fajna droga rowerowa) pojechałem do Bąkowa i tam odbiłem w kierunku Straszyna. Ze Straszyna wzdłuż Raduni dojechałem do Juszkowa .

S0770122_result S0960155_result S0161026_result

Po drodze trafiłem w końcu na drogę rowerową biegnąca nad brzegiem Raduni. Piękna choć krótka trasa. Kończy się na elektrowni wodnej w Juszkowie. Cisza spokój pusto, słonecznie. Świetne miejsce, szkoda że kompletnie brak oznakowania jak tam trafić.

S0830133_result S0810130_result S0860139_result

Ponadto od strony Straszyna aby dostać się na tą drogę trzeba zejść po stromych schodach. Jakiś inteligent projektując to , a kolejny zatwierdzaąc projekt nie pomyślał o tak prostej i cholernie ułatwiającej życie rowerzystom rzeczy jak kawałek płaskiego betonu po którym można by sprowadzić rower na dół. Ludzie sobie radzą i wydeptali ścieżynkę wzdłuż schodów, ale chyba nie o to chodzi.

S0191029_result S0211032_result

Od strony Juszkowa także nie ma nawet najmniejszego znaku informującego o tym gdzie znajduje się ta droga, a wejście do niej prowadzi przez malutką bramkę przy elektrowni, którą znaleźć nie jest łatwo nie znając okolicy.

S0101017_result S0111018_result S0051009_result S0021003_result

Z Juszkowa pojechałem już prosto do Pruszcza, dalej wałem nad kanałem Raduni do Gdańska i Kartuską wspinaczka do góry na Karczemki.

Wszystkiego wyszło troszkę ponad 50 km (pierwsza 50-ka w tym roku 😉 )

 kolbudzko pruszcza

 

5 komentarzy

  1. Mikser

    Trasa na mapce nie zgadza się coś z opisem… Mógłbyś powiedzieć jak dokładnie z Sulmina do Kolbud dojechać i czy w miarę łatwo nawigacyjnie ?

    Odpowiedz
  2. vadim

    Faktycznie! przepraszam nie tam mapka ! ta jest sprzed 2 tygodni z tego wpisu !!! – http://vadimpacajev.com/gdansk-karczemki-gdansk-sw-wojciech-pruszcz-gdanski-juszkowo-straszyn-bakowo-otomin-kielpino-gorne-karczemki/1639

    Już zaktualizowałem teraz jest poprawna. Dziekuje !

    Z Sulmina do Kolbud jest bardzo łatwo trafić. W Sulminie z drogi Otomin – Przyjaźń czyli tej głównej betonowo – asfaltowej jadąc od Otomina skręcamy w lewo za sklepem a przed “galerią” – tym starym kościołem . Tam jest tylko jedna droga ostro pod górę , ważne aby jechać prosto, nie skręcać do tego kościoła. Po minięciu po prawej boiska i remizy straży pożarnej dajemy lekko prawo skos i znowu prosto do góry aż do lasu.

    Punktem orientacyjnym jest kaplica cmentarna po lewej stronie na początku lasu – http://vadimpacajev.com/kaplica-grzebalna-i-cemntarz-ewangelicki-w-sulminie/896 .

    Tą drogą cały czas prosto, nigdzie nie skręcając wyjedziemy w Kolbudach praktycznie w centrum.

    Mam nadzieję że jasno to opisałem 😉

    Odpowiedz

Komentarze