Kamery samochodowe, to nieoceniona pomoc dla kierowcy w sytuacjach, nazwijmy to “konfliktowych” na drodze. W razie kolizji, wypadku, czy jakiegoś furiata, mamy dowód czarno na białym, kto był winny. Większość z nich ma jedną wadę – nagrywają tylko to, co dzieje się przed autem. Te, z ultra szerokokątnymi obiektywami, pozwalają na nagrywanie w szerokim zakresie kadru, po bokach pojazdu, ale dalej jest to tylko przód.

Co jednak w sytuacji kiedy ktoś nam wjedzie w przysłowiowe dupsko ? I jeszcze bezczelnie powie, że on stał na światłach, a to my wjechaliśmy w niego cofając ?  Znam taki przypadek.

Znajomy stał na światłach, za nim podjechał stary golf i bezczelnie wbił się w kufer. Natychmiast wybiegł z niego “dres” drąc mordę w tylu “jak gnoju jeździsz, hamulca zaciągnąć nie umiesz” ? Wydzwonił też zaraz 112, że to mu mój kolega wjechał w jego lśniącego rdzą TDI. Stwierdził, że ten nie zaciągnął ręcznego i stoczył się w jego fałweja masakrując przód. Ewidentnie chciał wyciągnąć kasę z OC. Jego pech, że kolega miał w aucie kamerę, która nagrywała także to, co się dzieje z tyłu samochodu. Dres dostał mandat i ma sprawę w sądzie za składanie fałszywych zeznań.

Dzisiaj chciałbym Wam właśnie pokazać taką kamerę. Kamerę, która nagrywa także z tyłu pojazdu i przy okazji może być także kamerą cofania.

Ta kamera to Xblitz Dual Core

Producent dostarcza urządzenie wraz z uchwytem na szybę, kompletem okablowania, dodatkową, tylną kamerą, zasilaczem samochodowym, czytnikiem kart pamięci (!), oraz instrukcją obsługi i kartą gwarancyjną.

Jakość wykonania / guzikologia

Obudowa wykonana jest z wysokiej jakości tworzywa. Przednia obudowa wygląda świetnie. Wielkie centralnie umieszczone szkło chroniące obiektyw, otoczone jest metalizowaną obwódką.  Złote tudzież brązowe (zawsze mam problem z kolorami) tworzywo obudowy przypominające fakturą włókno węglowe, oblane jest przezroczystym plastikiem, dyskretne logo producenta naniesiono w jednym z rogów. Odrobinkę razi tylko wielki znak CE i symbol recyclingu. Można to było zaplanować gdzie indziej – z tyłu, z boku ,albo nie nanosić na stałe a jedynie dać nalepkę, której łatwo było by się pozbyć :). Niemniej rejestrator wygląda bardzo ładnie i elegancko. Zwraca na siebie uwagę.

Na górze znalazło się miejsce dla dwóch złącz USB. Złącze microUSB służy do podłączenia kamery tylnej, a miniUSB do podłączenia zasilania. Poprzez zastosowanie dwóch gniazd, nie ma obaw o błędne podłączenie zasilacza do gniazda kamery, dodatkowo oba gniazda opisano. Po środku jest gwint montażu uchwytu, oraz przycisk resetowania kamery,

Na obu bocznych krawędziach umieszczono po trzy srebrne przyciski, odpowiadające za poruszanie się po menu i włączanie opcji dodatkowych, takich jak zabezpieczenie plików przed skasowaniem, wejście do menu, wyłączenie mikrofonu itp.

Od spodu jest gniazdo kart pamięci microSD. Producent zaleca stosowanie kart min. klasy 10.

Ekran LCD:

Jak widać na zdjęciu jest wielki. Zajmuje niemal całą tylną cześć kamery. Obraz wyświetlany przez niego jest bardzo wyraźny i ostry w całym kadrze. Wydawać by się mogło, że w rejestratorze tak duży ekran jest zbędny, jednak pamiętać należy, że kamera Xblitz Dual Core jest jednocześnie kamerą cofania. W takim zastosowaniu, tej wielkości ekran spisuje się znakomicie.

Montaż w samochodzie:

Rejestrator Xblitz Dual Core mocje się do szyby za pomocą uchwytu z przyssawką. Do blokowania i “przyssania” do szyby zamiast tradycyjnej “wjachy”, jest bardzo praktyczny i zarazem bardzo skuteczny system blokowania poprzez przekręcenie. Uchwyt trzyma szyby jak przyklejony, a jednocześnie bardzo łatwo się go demontuje. To ważne, ponieważ, co uważam za mały minus, do zamontowania kamery w uchwycie użyto gwintu. Kamerę trzeba wkręcić w uchwyt. Dużo lepszym rozwiązaniem jest moim zdaniem zastosowanie jakiegoś rodzaju szyny – przyspiesza to montaż a zwłaszcza demontaż rejestratora na parkingu.  Na szczęście, dzięki wspomnianemu sposobowi montażu przyssawki, łatwo jest zdjąć z szyby całość, wraz z uchwytem i w ten sposób schować kamerę przed amatorami cudzej własności. Kamera dzięki niebanalnemu designowi przyciąga wzrok, więc pozostawiając auto bez opieki lepiej ją zdemontować i schować.

Przewód połączeniowy jest bardzo długi, ma dobrze ponad 4 metry, można go schować zatem w podsufitce i bocznym słupku, prowadząc go do 12V gniazda zapalniczki.

Menu:

Menu kamer jest bardzo proste, zawarto tam wszystkie podstawowe ustawienia od rozdzielczości nagrywania, poprzez ustawienia długości nagrywania w pętli, po formatowanie karty pamięci i sprawdzenie wersji oprogramowania. Całość menu jest oczywiście spolszczona. poruszanie się po nim jest łatwe nawet dla kompletnego lajkonika w sprawach technicznych. Szczegółowy opis menu znajdziecie w mojej video-recenzji na końcu tego tekstu.

Tylna kamera:

Jak wspomniałem do zestawu producent dołączył małą, odporną na warunki atmosferyczne (klasa szczelności IP 50) kamerę wsteczną.

Wyposażona ona jest w stopkę montażową, oraz mocną taśmę dwustronną i dwa wkręty. Zamocować ją można w dowolnym miejscu na tyle auta. Przy zderzaku, na dachu, czy tak jak ja na belce bagażnika dachowego. Można też oczywiście umieścić ją w środku auta za tylną szybą.

Rejestrator Dual Core przy podłączeniu dodatkowej kamery wstecznej wyświetla obraz z niej w trybie PIP (Picture in Picture). W prawym górnym rogu stale wyświetlany jest obraz z kamery dodatkowej, a obraz z rejestratora wyświetlany jest jako główny. Jednym kliknięciem można to jednak zmienić. Można ustawić wyświetlanie w małym okienku bądź obrazu z głównej kamery, bądź z dodatkowej. W takiej konfiguracji obraz kamery wstecznej będzie głównym. Można także wyświetlać obraz z każdej kamery osobno, bez małego okienka z podglądem z głównej. Ponadto, podłączając do żarówki wstecznego światła czerwony przewód, będący w komplecie, w momencie wbicia wstecznego biegu obraz z kamery tylnej automatycznie przełączy się jako główny, aby ułatwić parkowanie. Przewód połączeniowy ma długość ok 4 metrów. W moim Seacie Inca miał spory luz.

Jakość nagrań:

Jak zawsze zastrzegam, że każdy ma swoje odczucia, postrzeganie kolorów, jakości itp i zawsze odsyłam do nagrań testowych.

Wg mnie w dzień zarówno w ostrym słońcu, jak i przy pochmurnej pogodzie jest bardzo, bardzo dobrze. Obraz jest ostry i wyraźny, kontrast i oddanie kolorów jest bardzo dobre. Kąt widzenia kamery pozwala na nagrywanie także tego co dzieje się po bokach pojazdu, jakim jedziemy.

Jakość jest zauważalnie słabsza przy jeździe pod słońce. Widać brak trybu WDR i kamera ma tendencje do prześwietlania bardzo jasnych partii mocno kontrastowej sceny. Widać to szczególnie kiedy jedziemy pod słońce, wśród zadrzewionej na poboczach drogi i mijamy np. jasny oświetlony słońcem budynek. Staje się on wtedy często białą plamą. Czy to w czymś przeszkadza ? Uważam, że w większości wypadków nie. Produkcji kinowych rejestratorem jazdy się nie nagrywa, to ma nagrać niebezpieczną sytuację na drodze, czyli coś co si wbija w naszą maskę 🙂 więc jest relatywnie blisko.

W nocy jakość jest całkiem dobra. Nie widać szumu cyfrowego, balans bieli ustawiany jest bardzo poprawnie. Podobnie do większości tańszych kamer samochodowych występuje efekt “oślepienia”, kiedy mocne światła samochodu padają na białą, odblaskową tablicę rejestracyjną, tworzy się biała plama. Niewiele kamer potrafi sobie z tym efektem poradzić niestety.  Niemniej nagrania nocne są bardzo przyzwoite

Tylna kamera nagrywa zdecydowanie słabiej, ale prawdę mówiąc spodziewałem się o wiele gorszej jakości. Znowu lepiej jest w dzień, słabiej w nocy co dziwić nie powinno. Uważam że jak na takie maleństwo nagrywany obrazek jest więcej niż zadowalający.

Kilka przykładowych nagrań z tylnej kamery zarówno w dzień jak i po zmroku:

Często, przy testach rejestratorów pytacie ile pojemności na karcie zajmują nagrania. Otóż w Xblitz Dual Core 2 minutowe nagranie w najwyższej rozdzielczości, z głównej kamery, zajmuje ok 230 MB na karcie pamięci, a z tylnej ok 35 MB.

Rejestartor Xblitz Dual Core kosztuje ok. 340 złotych. W tej rozsądnie skalkulowanej cenie dostajemy pełną kontrolę nad tym co się dzieje przed i za pojazdem, a jako bonus kamerę cofania.

Chcesz kupić taniej ? – sprawdź ceny w serwisie ceneo – KLIK

Na koniec jeszcze moja kolejna nieudolna próba video-recenzji… Zapraszam do obejrzenia:

Sprzęt do testów udostępniła firma Xblitz.



 

3 komentarze

  1. Krzysztof Grzelczyk

    Zawsze robisz takie rzeczowe i dokładne recenzje, to mi się najbardziej podoba w Twoim stylu pisania 🙂

    Odpowiedz
  2. Korowód

    Ponoć kiedyś cwaniacy jeździli za policjami itp które jechały na sygnale, żeby się z korku wydostać, ale policje się wycwaniły i powstawiały kamerki z tyłu 😀

    Odpowiedz
  3. Biker

    Obecnie pojawił się nowy model XBLITZ P600 – ciekawy jestem jak będzie się sprawował. Może trafi na testy 😉

    Odpowiedz

Komentarze