Niedługo minie 5 miesięcy od kiedy podziękowałem za wątpliwą przyjemność współpracy z z firmą Netart i ich hostingiem „nazwa peel”. Po przewertowaniu kilkudziesięciu różnych ofert dostawców hostingu zdecydowałem się na zenbox.pl.
Pięć miesięcy na tym hostingu daje mi już pewien pogląd na to jak to działa.
Co mnie przekonało do przejścia na zenbox?
Po pierwsze znalazłem w internecie wiele opinii, że mają bardzo dobrą pomoc techniczną i rozwiązują problemy bardzo szybko.
Po drugie sposób rozliczania oparty na ilości unikalnych użytkowników odwiedzających stronę i przy tym brak innych ograniczeń co do wielkości konta hostingowego, wielkości bazy danych, limitów transferu, obciążenia serwera i innych tego typu bzdetów którymi niespecjalnie mam czas i ochotę się przejmować, jak to miało miejsce w nazwa peel.
Trzecim argumentem był sposób płatności. Płacić za serwer można w cyklach miesięcznych co z różnych względów mi bardzo odpowiada.
Przyszedł zatem czas na weryfikację:
ad.1 Sławna pomoc techniczna – nie udało mi się tego zweryfikować, ponieważ… wszystko działa i nie była mi do tej pory potrzebna… Przez ostatnie pięć miesięcy nic ani razu się nie wysypało. Trochę to dziwne bo W nazwa peel różne dziwne problemy techniczne miałem średnio kilka razy w miesiącu. Zawsze wg.specjalistów z obsługi technicznej była to moja wina – a to skrypt nie taki, a to baza za duża, a to za dużo użytkowników naraz i tym podobne durne tłumaczenia. Od kiedy przeszedłem na zenbox nic nie zmieniłem w skryptach, cały czas ten sam wordpress, ilość odsłon zwiększyła się z ok 25.000 w styczniu do blisko 100.000 miesięcznie na koniec czerwca, więc albo jakaś bliżej niezidentyfikowana magiczna pomoc zenboxa działa bez mojej wiedzy i wszystko co ja zepsuję codziennie naprawia, albo ktoś w nazwa peel pieprzył głupoty tłumacząc gówniane działanie serwera indolencją użytkownika…
Kiedy wczoraj już napisałem powyższy pean pochwalny – hosting zenbox się wysypał…
Blog był niedostępny przez około godzinę. Miałem więc okazję sprawdzić jak działa pomoc zenbox. Cóż odpowiadają na zgłoszenie przez stronę www bardzo szybko – w ciągu kilku minut miałem odpowiedź, że no faktycznie nie działa i, że technicy pracują nad rozwiązaniem problemu. Awarię naprawiono w godzinę – czy to dużo czy mało – rzecz dyskusyjna. Dla mnie to jednak długo, choć na szczęście wydarzyło się to dopiero pierwszy raz. Niestety na maila wysłanego w tej samej sprawie odpowiedzi nie otrzymałem w ogóle.
ad 2. Sposób rozliczeń faktycznie wygląda jak miał wyglądać – jedynym wyznacznikiem jest ilość unikalnych użytkowników. W tym tygodniu musiałem przejść na kolejny wyższy plan taryfowy, bo obecny okazał się niewystarczający.
Najbardziej cieszy jednak to, że cała reszta kompletnie mnie nie interesuje. Nie muszę zawracać sobie głowy „użyciem serwera”, „limitem transferu”, „średnim czasem użycia procesora” czy innymi pierdami których i tak nie jestem w żaden sposób ani zaplanować, ani zweryfikować, ani też kontrolować.
ad 3. tak jak w przypadku poprzedniego punktu, co miesiąc dostaję powiadomienie o wystawionej fakturze, loguje się, płacę on-line kartą i mam z bani.
Kiedy w tym tygodniu obecny pakiet UU doszedł do granicy i pożarł dodatkowo cały pakiet bonusowy dostałem o tym mailowe powiadomienie. Odpisałem późnym wieczorem, chwilę przed północą, po 3 minutach miałem odpowiedź, po kolejnych pięciu cała sprawa przejścia na wyższy pakiet została załatwiona. Szybko, łatwo, bezstresowo.
Jeśli pomoc techniczna działa tak, jak obsługa klienta i płatności, to nie mam więcej pytań (choć wolałbym jak do tej pory nie musieć się o tym przekonywać).
Tak to wygląda, te 5 miesięcy utwierdziło mnie w przekonaniu, że zenbox to był (chyba) dobry wybór, choć wczorajsza awaria pokazała mi, że jednak nie ma rzeczy ani usług idealnych a sławna pomoc techniczna i wspaniały kontakt nie do końca taki jest.
EDIT:
Niestety okazuje się że zenbox to jednak nie był dobry wybór a poziom obsługi klienta jest świetny tylko twedy kiedy chodzi o płatności… Powinienem wykasować cały ten wpis bo jest chaos, ale niech zostanie, żeby pokazać że intencje miałem inne i jak jeden dzień może przekreślić pięć miesięcy dobrych wrażeń.
Po kolei:
– przed 21-szą wywala się serwer
– 21.17 piszę maila na kontakt@zenbox peel podając w tytule wiadomości „serwer nie działa” i opisuję sytuację
– po kilku minutach uznałem że może kontak@zenbox nie jest dobrym miejscem na zgłaszanie usterki i za pomocą formularza na stronie www zenboxa wysyłam kolejną wiadomość zatytułowaną „strona nie działa – błąd 503” i opisem oraz informacją, że wysłałem już w tej samej sprawie maila
– po kilku minutach dostaję odpowiedź no że nie działa i, że pracują
– po ok godzinie od awarii blog ożył wszystko wróciło do normy
– po jakiejś godzinie od usunięcia usterki o 23.36 otrzymałem maila w odpowiedzi na zgłoszenie z 21.17 z informacją cyt: „W tym momencie Pana blog wyświetla się prawidłowo. Proszę o opisanie Pańskiego problemu.”
No i to się zaczęło. Na moją odpowiedź, że chyba chyba wiedzą o awarii otrzymałem jakieś pokrętne tłumaczenia, że wysłałem jakieś nieznane mi zgłoszenie o 23.34. Próbowałem Panu z obsługi klienta wytłumaczyć, że nie wysyłałem żadnego zgłoszenia o 23.34 i odpowiada na moje zgłoszenie z 21.17. Niestety jak grochem o ścianę. Nie przekonały człowieka ani moje informacje, ani zrzut ekranu z godziną wysłania maila. Jak beton.
Na koniec dostałem jeszcze fachową poradę od pracownika działu obsługi klienta abym „zachował spokój”
Nosz kur… wtedy to właśnie ciśnienie mi skoczyło i uznałem, że czas zacząć szukać kolejnego hostingu…
Nie wiem czy to brak komunikacji pomiędzy różnymi działami czy gówniane działanie słowa o którym już kiedyś wspominałem a nazywa się „system”, czy po prostu zła wola. Nie wiem nie interesuje mnie to. Niestety ktoś ze mnie uparcie robi idiotę wmawiając mi rzeczy których nigdy nie zrobiłem. Poziom nazwy peel został osiągnięty.
Po raz kolejny okazało się, że obsługa klienta działa świetnie tylko wtedy kiedy chodzi o płatności, w pozostałych przypadkach klient traktowany jest z buta.
Zenbox – było fajnie do wczoraj, od wczoraj już tak nie jest, szkoda tylko, że już opłaciłem kolejny miesiąc.
I znowu pochwalę sposób rozliczania – to jeszcze tylko miesiąc na zenbox-ie…
Czy w tym chorym kraju na prawdę nie ma żadnej profesjonalnej firmy hostingowej ????
EDIT 2
Dzisiaj od rana dodatkowo przestała działać poczta. Pięknie k… pięknie…
Leave a Comment