Amunicja Maxxtech – genialna do nauki usuwania zacięć…

Dzisiaj krótko acz treściwie . Post typu ostrzegającego przed dziadowską amunicją.

Kupiłem niedawno w jednym ze sklepów , którego nazwy nie wymienię, paczkę (na szczęście tylko jedną!) amunicji 9mm Luger firmy Maxxtech. Jak głosi opakowanie Made in Bośnia i Hercegowina.

Tanie to było ( w miarę) – 77 groszy sztuka, czyli jakieś 38 zł paczka. Amunicja w stalowej, srebrnej  łusce.

Tknęło mnie żeby kupić tylko jedną paczkę, na tzw. próbę.

Sprzedawca zachwalał, że super, że tania, że była kiedyś jakaś seria wadliwa, ale wymienili i ta jest świetna.

OK. wziąłem.

Na strzelnicy okazało się, że:

  • łuski spadają pod nogami
  • podrzut prawie jak w 22LR
  • na paczkę dwa niewypały (spłonka niby zbita, ale jak załadowałem raz jeszcze to odpaliły…)
  • co 3 – 4 strzały zacięcie – a to fajka, a to pistolet nie dał rady przeładować, a to kompletne zacięcie zamka, tak, że miałem problem go ruszyć i bez zdjęcia zamka na chama nie dało się wydobyć naboju.

Tak więc amunicja Maxxtech to świetna amunicja treningowa do nauki usuwania zacięć w pistolecie. Moja CZ-ka (P-07) ma przebieg jakieś 1500 sztuk i w końcu, dzięki tej amunicji mi się pierwszy raz zacięła! Miałem dzięki temu okazję zobaczyć jak to jest i jak usuwać w niej bardziej i mniej poważne zacięcia…

A tak poważnie to gówno jakich mało. Nawet czeska viagra lata lepiej.

Uważajcie na to , bo przy takiej amunicji to nawet o „squiba” nie trudno, szkoda kasy i nerwów.

vadim:

Pokaż komentarze (7)

  • Potwierdzam. Strzelaliśmy ją jakiś miesiąc temu w Lublewie, coś ponad 1000 szt poszło z Glocków. Zacięcia non stop takie, że bez ciągłego grzebania multitoolem się nie obeszło.

  • A ja zaliczyłem na niej squiba na swoim Glocku :)
    Natomiast u kolegi na SFP9, kilka razy pazur nie był w stanie wyciągnąć łuski z komory...

  • UZI mówi, że mu smakuje i chce jeszcze :)
    MAG95 też nie wybrzydza.

    Widać na takich konstrukcjach strzeleckich śmiga znakomicie.

  • 100% prawda. Raz się skusiłem i nigdy więcej. Mogłem przeczytać ten tekst wcześniej, nie napsułbym sobie krwi.

  • Potwierdzam. Kupiłem 5 zachwalanych paczek w lubuskim sklepie w M. Nigdy więcej. Tanie mięso jedzą psy. :) Stalowa łuska (podobno są i mosiężne) poniżej pocisku ma grubsze ścianki. W "Strzale" (Nr. 9/134) używano do testowania pistoletów. Kryptoreklama tego gówna od razu podważyła moje zaufanie do pisma.

Podobne wpisy
Leave a Comment

This website uses cookies.