No właśnie, rzadko bo rzadko, ale jednak czasami instalacja 230 V się przydaje. Jak już wielokrotnie pisałem, od czasu do czasu staję na kempingach, aby z racji braku łazienki w moim Seacie się odgruzować. Przy okazji istnieje zawsze możliwość skorzystania z możliwości wpięcia się do kempingowego prądu. Zyskuję dzięki temu zasilanie mojej lodówki, czy jak kto woli chłodziarki, oraz gdy jest chłodniej, lub mokro i trzeba coś wysuszyć małej farelki.
Do niczego innego prądu nie potrzebuję. Całą resztę, zresztą także i lodówkę podczas jazdy, zasilam z instalacji 12V.
Niemniej postanowiłem wyposażyć mojego micro campera w instalację 230 V.
Dla tych którzy są tu pierwszy raz, zapraszam jeszcze do przeczytania o jakim aucie mowa i jak przebiegała jego budowa:
Wracając do tematu.
Instalacja jest bardzo prosta, składa się ze skrzynki rozdzielczej, dwóch gniazdek, dwóch wyłączników nadprądowych, wyłącznika różnicowoprądowego, wtyczki oraz paru metrów przewodu.
W „przedziale pasażerskim” zamontowałem na istniejącej tam belce konstrukcyjnej skrzynkę rozdzielczą. Zmieściłem to pomiędzy siedzeniami, w miejscu jak najłatwiej dostępnym, a jednocześnie nie przeszkadzającym w jeździe.
Jest to standardowa skrzynka / rozdzielnica natynkowa. Wyposażona jest ona w dwa otwory montażowe, przez które wkręciłem blachowkręty do belki samochodu. Ma ona miejsce na w sumie cztery standardowe „eski”. Zamontowałem w niej różnicówkę, która zabrała dwa miejsca, oraz dwa wyłączniki nadprądowe 10A czyli bezpieczniki.
Dlaczego dwa ? bo założyłem po jednym na przewód prądowy i neutralny. Wg większości elektryków przewód neutralny nie musi być wyposażony w bezpiecznik, jednak jako że na kempingach nigdy nie ma pewności czy instalacja wykonana jest zgodnie z wszelkimi prawidłami i nie wiadomo czy jednak faza nie jest na przewodzie neutralnym, wolałem założyć wyłączniki na oba przewody.
Tak więc bezpiecznik, chronić będą przed zwarciem, natomiast różnicówka ma zabezpieczyć przed tzw. przebiciami. W momencie wykrycia różnicy napięć wyłączy obwód.
Aby jednak różnicówka działała prawidłowo instalacja musi być trójprzewodowa. Przewód ochronny w tym układzie podłączyłem do masy samochodu. Dlaczego tak ? Dlatego, że ponieważ, samochód nie ma uziemienia. Zapytacie zatem jak to zdziała? Otóż kiedy jakimś dziwnym trafem wystąpi napięcie na karoserii samochodu, czyli dojdzie do tzw. „przebicia”, a ja gołą/mokrą/nieobutą w gumowe wdzianko stopą, wejdę do samochodu i zamknę obwód 🙂 , wywali różnicówkę i przynajmniej w teorii nie zginę. Tak to ma zadziałać.
Tak wiąc do całości podciągnąłem trójżyłowy przewód, spiąłem ze sobą różnicówkę i wyłączniki nadprądowe i wyszedłem nim ze skrzynki do podwójnego natynkowego gniazdka.
Gniazdko jest na luźnym ok 0,5 metrowym przewodzie i jako że leży swobodnie na podłodze, aby był do niego łatwy dostęp (w tym miejscu stawiam lodówkę i ewentualanie farelkę). Gniazdo jest bryzgoszczelne aby uniknąć kłopotów w razie przypadkowego wylania jakichś płynów.
Pozostało jeszcze wymyśleć, gdzie umieścić gniazdo podłączeniowe w które wetknę przewód idący od kempingowych skrzynek z prundem. Najczęściej stosowane są gniazda „kamperowe” tudzież przyczepowe, z klapką montowane w karoserii pojazdu. Nie chciałem jednak ciąć karoserii i montować tych pierońsko drogich gniazdek. Po wielu przemyśleniach i po raz kolejny przejrzeniu całego youtuba, znalazłem prosty sposób. Postanowiłem podłączenie zrobić pod maską silnika. Pociągnięcie przewodu zacząłem zatem z tamtego miejsca.
Na przewodzie zamontowałem standardową wtyczkę, do której podłączam przedłużacz rozciągany na polu kempingowym. Przewód dla bezpieczeństwa (głównie uniknięcie przetarć) poprowadziłem w peszlu na całej długości.
Przedłużacz ciągnę teraz pod samochodem, pod maskę, obok silnika i jest wygodne podłączenie ze skrzynką prądową na polu kempingowym, odporne na warunki atmosferyczne.
Ot i cała instalacja. Prosta i skuteczna. Korzystałem z niej kilkukrotnie, głownie właśnie do lodówki, do ładowania laptopa i jak wspomniałem do zasilania ogrzewania z farelki. Spisuje się znakomicie.
Koszty:
(po kliknięciu w nazwy, przeniesiecie się do sklepu, gdzie można te rzeczy kupić – uwaga linki afiliacyjne – jeśli kupisz coś za ich pośrednictwem otrzymam kilka groszy prowizji od Twojego zakupu)
Wyłącznik nadprądowy Shneider 10A – ok 7 zł szt. (2 sztuki)
Różnicówka 1 fazowa Adelid – ok 75 zł
Skrzynka rozdzielcza (rozdzielnica) 1×4 Elektro-Plast – ok 8 zł
Gniazdo natynkowe podwójne hermetyczne Elektro-Plast typ „schuko”” IP44 – ok 16 zł
Peszel – ok 90 gr / metr (zużyłem 5 metrów)
Przewód YDY 3×1 – ok 2 zł / metr (10 metrów)
Pytania, uwagi ? Zapraszam do komentowania.
UWAGA! Nie jestem elektrykiem, to nie jest instrukcja, ani poradnik, a jedynie pokazanie własnej instalacji w celach poglądowych. Nie odpowiadam za skutki wykonania instalacji na podstawie tego opisu. Zleć wykonanie takiej instalacji wykwalifikowanemu elektrykowi!
Leave a Comment