Bardzo długo używałem najlepszej wg mnie aplikacji do nawigowania – Nokia Maps (Ovi Maps) przeznaczonej na telefony Nokia z systemem symbian. Mapa rewelacyjna, mega dokładna i bardzo często aktualizowana i do tego darmowa. Nigdy nie wywiodła mnie w pole.
Ma jednak pewien minus – telefon na jakim działa
Rok temu w grudniu kupiłem tablet Samsung galaxy tab 2 7.0. Ma wbudowany GPS WiFi i modem 3G. Działa pod kontrolą systemu Android.
Długo szukałem odpowiedniego programu do nawigacji na ten sprzęt. Przetestowałem chyba z 15 różnych, zarówno płatnych , częściowo płatnych, abonamentowych jak i darmowych. Próbowałem też google maps – jest bardzo dokładna, ale ze względu na naprawdę debilną obsługę tej nawigacji i że niestety działa tylko w trybie on-line , czyli będąc np w roamingu koszty transferu danych są spore zrezygnowałem z jej używania.
Po wielu testach i kilkudziesięciu tysiącach przejechanych kilometrów wybrałem moim zdaniem najlepszą aplikację. I tu będzie zaskoczenie – jest ona DARMOWA.
Ta aplikacja nazywa się Be on Road, producentem jest słowacka firma Aponia Softweare s.r.o.
Aplikacja dostępna jest w sklepie google play w wersji na Android oraz w App Store w wersji na produkty appla.
Aplikacja korzysta z dwóch rodzajów map – w pełni darmowych i naprawdę dokładnych OpenStreetMap oraz w opcji można dokupić abonament na płatne mapy wydane przez NAVTEQ Maps.
Ja korzystam tylko z tych pierwszych darmowych. Mapy pobiera się na urządzenie i nawigacja może przebiegać całkowicie w trybie offline co rozwiązuje problem transmisji danych w roamingu.
Adresy wyszukuje się na kilka różnych sposobów. Najdokładniejsze jest wyszukiwanie on-line (wymagane połączenie z internetem) wystarczy wpisać nazwę miasta i ulicy , nawet z błędem np kiedy nie znamy dokładnego adresu a aplikacja zaproponuje kilka opcji wyboru. Można także wyszukiwać tradycyjnie po adresie podając kod pocztowy , lub nazwę ulicy, miasto itd. oraz np podając współrzędne geograficzne.
Sam najczęściej korzystam z wyszukiwania on-line, nawet będąc w roamingu – ilość pobieranych danych jest niewielka.
Ostatnio wybierane trasy zapisywane są także w historii wyszukiwania co znacznie ułatwia wybieranie najczęściej używanych tras.
Zaprogramować także można ulubione adresy np. mam ustawiony adres domowy pod pozycją „dom” i wystarczy wcisnąć tą opcję by po sznurku dotrzeć do domu z każdego zakątka Europy.
Do pobrania dostępne są mapy praktycznie całego świata. Każdy kraj ma swoją osobną mapę. Ich wielkość waha się od kilku megabajtów do ponad 1 GB danych (np Niemcy, Rosja, Francja). Aktualizacje map wychodzą średnio 3 razy do roku i także są darmowe.
A jak wygląda to w praktyce?
Otóż jest prawie bardzo dobrze
Aplikacja „be on road” generalnie zawsze zaprowadziła mnie do celu bezbłędnie, jednak ma czasami swoje „humory”.
Czasami zwłaszcza w długiej trasie zdarza się że „ubzdura” sobie jakąś konkretną drogę dojazdową i jeśli pojedziemy inaczej, np innym zjazdem z autostrady, lub inną drogą (bo np jest w lepszym stanie, czy chcemy jechać tylko autostradą) nawigacja z uporem maniaka próbuje nas zawrócić, bo wg niej nasza trasa jest zła a jej jest lepsza, bo np krótsza. Bywa to czasem irytujące. Pomaga wtedy ponowne wytyczenie trasy docelowej z punktu w którym jesteśmy. Nawigacja przemyśli tą sprawę i prowadzi nas już tak jak chcemy
Denerwuje mnie w niej praktycznie jedna rzecz – brak obsługi innej niż łacińska klawiatury. Nie można wybrać w opcjach wpisywania nazw miejscowości cyrylicą. Jeżdżąc często do Rosji jest to troszkę uciążliwie, trzeba wpisywać nazwy miejscowości w wymowie fonetycznej i to w angielskiej wymowie fonetycznej. W praktyce, np. ulica Październikowa w Kaliningradzie czyli Октябрьская улица w wymowie fonetycznej polskiej to ulica Oktiabrskaja a w wymowie angielskiej to Ulitsa Oktyabrskaya. trzeba o tym po prostu pamiętać lub też wcześniej zapisać sobie w historii wyszukiwania pożądane adresy np na podstawie zapisów w google maps.
Drugą rzeczą która może niektórym użytkownikom się nie spodobać – nawigacja nie pokazuje radarów , fotoradarów i innych tego typu rzeczy. Pokazuje natomiast obowiązujące w danym miejscu ograniczenia prędkości. Jak dla mnie to wystarcza w zupełności – wystarczy przestrzegać ograniczeń i ostrzeżenia nie są potrzebne
Podsumowując dla mnie to najlepsza nawigacja na Android jaką miałem okazję testować. Przejechałem na niej ok 30.000 kilometrów zawsze trafiając pod wskazany adres. Szczerze polecam.
PLUSY
– darmowa
– dokładna
– częste aktualizacje
– banalnie prosta w obsłudze
MINUSY
– brak obsługi klawiatury w cyrylicy
– uporczywe trzymanie się wytyczonej trasy
Leave a Comment