Po co tam pojechałeś? W weekend? Zwiedzać ? Przecież tam nic nie ma… Tak odpowiadano mi po tym, jak opowiedziałem znajomym, że w ubiegłą niedzielę nawiedziłem na kilka godzin miasto stołeczne 🙂 Grudziądz.
Postanowiłem zatem napisać dlaczego warto tam pojechać w celach turystycznych i jak bardzo wypowiadający te słowa się mylą.
W sobotni wieczór poprzedzający wyjazd zastawiałem się gdzie pojechać w niedzielę. Pogoda do bani, zimno i wieje więc rower sobie darowałem. Ponieważ polski rząd postanowił wywalić 50 milionów w błoto i otworzyć w weekendy bramki na autostradzie A1 wybór padł na kierunek południowy. Zakreśliłem na mapie kółko w zasięgu godziny jazdy czyli +/- 140 km i wybór padł właśnie na Grudziądz który był największym miastem w tym rejonie.
Dojazd z Trójmiasta jest genialny, 90% trasy autostradą do zjazdu w Nowych Marzach, potem kilkanaście km przez Dolną Grupę i Dragacz i już jesteśmy w Grudziądzu na moście nad Wisłą. Z dozwoloną prędkością dojazd zajął 58 minut.
(Edit: Właśnie uświadomiono mi, że gdybym pojechał kilka kilometrów dalej i zjechał węzłem Grudziądz wjechałbym bezpośrednio do Grudziądza… zapomniałem o tym zjeździe 🙂 )
(Edit 2: Dzięki Panu Januszowi B. komentującemu ten wpis dowiedziałem się właśnie, że most przez który przyjechałem od strony Dragacza to 150 letni stalowy, kratownicowy Most im. Bronisława Malinowskiego i jest on obecnie najdłuższym mostem drogowo-kolejowym w Polsce. Dziękuję za tą informację!)
Po przyjeździe na miejsce poszedłem prosto do informacji turystycznej znajdującej się przy ul. przy ulicy Rynek 3-5.
Tam dostałem mapę z zaznaczonymi punktami wartymi odwiedzenia, przewodnik w którym te wszystkie miejsca są opisane i kilka innych folderów informacyjnych. Pracownik informacji turystycznej wywarł na mnie ogromnie pozytywne wrażenie – opowiedział gdzie warto pójść, co można tam zobaczyć, jaką trasę obrać aby wszystko po kolei obejrzeć. Określił ile czasu potrzeba na zwiedzanie i udzielił jeszcze kilku innych pomocnych wskazówek. Byłem wielu takich punktach w różnych częściach Polski ale pierwszy raz komuś się na prawdę chciało, kogoś nie trzeba było ciągnąć za język, ktoś nie miał miny typu bierz mapę i … oddal się szybkim krokiem.
Z punktu informacji turystycznej ruszyłem nad Wisłę na Błonia. Z poziomu zabudowy grudziądzkiej starówki rozciąga się piękny widok na rzekę, nad którą schodzi się po schodach zlokalizowanych na końcu ulicy Ratuszowej. Przy tych schodach warto zobaczyć ciekawy pomnik przedstawiający żołnierza/ułana w objęciach z kobietą w dosyć kusej jak na okres który przedstawia sukience… ;), a poniżej tablicę upamiętniającą postój w Grudziądzu w 1927 roku statku którym przewożona była trumna z prochami Juliusza Słowackiego.
Na Błoniach Nadwiślańskich jest mnóstwo ławek, można siedzieć godzinami i gapić się na Wisłę tym bardziej, że wyszło słońce i zrobiło się bardzo ciepło. Teren porośnięty jest trawą można więc urządzić sobie piknik tudzież opalanie zwane ostatnio „plażingiem”.
Odwracając głowę w drugą stronę widzimy mury dawnych miejskich spichlerzy przechodzące płynnie w pozostałości murów obronnych miasta. Na ich końcu kolejny ciekawy obiekt warty zobaczenia – tzw Brama Wodna.
Jest to replika oryginalnej spalonej najpierw w 1659 r. potem w wyniku działań wojennych w 1945 roku. Dolna część z ostrołukowym dawnym przejazdem wygląda jak ta oryginalna z XIV wieku.
Trochę poniżej Bramy Wodnej jest ciekawa fontanna – pomnik Flisaka. Tam też można przysiąść i odpocząć.
W pobliżu pomnika ustawiono instalację która szczególnie mi się spodobała.
To tablice z nazwą ulicy „Grudziądzka” pochodzące z różnych miast w Polsce i Niemczech. Są tablice z Gdańska, Szczecina, Monachium, Wuppertalu i wielu innych miast. Świetnie pomyślane i zrealizowane.
Zaraz obok warto obejrzeć tablice z fotosami z filmu Tatarak który Mistrz Wajda nakręcił właśnie w Grudziądzu.
Idąc w drugą stronę zobaczymy górującą nad miastem na wzgórzu zamkowym wieżę Klimek . Tej odbudowanej z ruiny zaledwie pół roku temu wieży będącej pozostałością zamku Krzyżackiego z drugiej połowy XIII w. poświęciłem osobny wpis – tutaj.
Na pewno warto wspiąć się na wzniesienie jak i na samą wieżę – rozciąga się z niej wspaniała panorama zarówno na Wisłę jak i na miasto.
Po powrocie z wieży Klimek warto poszwędać się po Starym Mieście które zachowało średniowieczny układ urbanistyczny.
Stare kamienice, w większości mocno nadgryzione zębem czasu tworzą specyficzny klimat, któremu uroku dodają tramwaje. Tak po Grudziądzu jeżdżą tramwaje! Grudziądz jest najmniejszym miastem w Polsce, posiadającym czynną samodzielną sieć tramwajową.
Miasto zakupiło 10 niemieckich pojazdów Düwag GT8. Te poddane renowacji i unowocześnieniom ponad 40 letnie tramwaje genialnie wyglądają na Starym Mieście.
W niektórych miejscach ma się wrażenie przeniesienia się o kilkadziesiąt lat w czasie. Choćby dla samych tych tramwajów warto odwiedzić Grudziądz.
Błądząc po Starym Mieście koniecznie trzeba wejść do Bazyliki św. Mikołaja aby zobaczyć tam pochodzącą z XIV wieku kamienną gotlandzką chrzcielnicę.
Kiedy już będziemy mieli dość chodzenia, proponuję wrócić w okolice Rynku i Informacji Turystycznej. Tuż obok jest świetna kawiarnia „Gelateria Itialiana” – lody i kawa smakują tam jak w prawdziwej włoskiej gelaterii gdzieś nad brzegiem Adriatyku.
Na pysznych lodach zakończyłem krótkie zwiedzanie Grudziądza. Muszę tam jednak koniecznie znowu wrócić. Nie zobaczyłem jeszcze Muzeum im ks. Władysława Łęgi znajdującego się w zespole dawnego klasztoru benedyktynek z wystawą „Historia Grudziądza” zlokalizowaną w najstarszym z grudziądzkich spichlerzy. W niedziele niestety muzeum jest nieczynne. Nie widziałem także Cytadeli – położonej na wysokim brzegu Wisły Twierdzy nieopodal miasta. Nie byłem także w solankach termalnych. Tak w Grudziądzu są wody termalne! Kompleks składający się tężni solankowej – podobno jedynej w Europie w kształcie piramidy przeznaczonej do inhalacji aerozolem sporządzonym z naturalnej solanki, strefą basenową z czterema basenami o różnym zasoleniu oraz saunami i siłownią.
To wszystko zaledwie godzinę jazdy od Trojmiasta…
Dalej twierdzicie, że nie ma po co jechać do Grudziądza?
Jeśli chcilibyście zostać na dłużej, polecam szukanie noclegu przez serwis booking.com . Tam mamy gwarancję, że obiekty noclegowe są sprawdzone, że istnieją na prawdę. Można przeczytać opinie gości, zapoznać się z prawdziwymi zdjęciami i lokalizacją na mapie. A w razie kiedy coś odbiega od oferty obsługa booking.com znajdzie nam ekspresowo inny nocleg o podobnym standardzie w okolicy i to bez żadnych dopłat. Sprawdziłem to już kilkukrotnie m.in w Czechach i w Maroko – działa to bezbłędnie.
Bezpośredni link do wyszukiwarki dobrych noclegów w Grudziądzu – TUTAJ
Leave a Comment