Zawsze fascynowało mnie to jak ludzie tłumnie ciągną w sezonie na Półwysep Helski.
Co roku wygląda to tak samo . Korki na drodze do Półwyspu zaczynają się już w Rumi na krajowej 6-tce. Potem jest już tylko gorzej. Reda – zjazd na drogę 216 – pół godziny w korku. Przed Puckiem kilkanaście minut żeby wjechać na rondo. Swarzewo – Władek kolejne pół godziny jak nie więcej.
W drodze powrotnej podobnie – Kuźnica – Władysławowo – godzina nie nasza, Swarzewo – Puck kolejne pół godziny, przed Redą wjazd na 6-kę też często pół godziny.
Ludzie stoją i klną na czym świat stoi.
Stoją jadąc w tamtą stronę wydać ciężko zarobione pieniądze szlajając się po Władku czy Juracie, szlifując miejscowe deptaki, kupując dalekie od świeżości smażone w śmierdzącej fryturze ryby „prosto z kutra i nie tylko” za grubą kasę, chodząc od budy z chińskim badziewiem „wszystko po 6 zł i nie tylko” do „najlepszego kababu na Półwyspie i nie tylko”, stawiają swoje auta na parkingu z „cieniem przez cały dzień” za 4 zł za godzinę (parkingi to chyba jedyne miejsca bez dopisku „i nie tylko” za to właściciele stawiają na słowo „cień”) i jeśli mają szczęście i akurat nie leje i jest ciepło leżą w ścisku na plaży gdzie każdy ma do dyspozycji cały metr kwadratowy piasku tylko dla siebie.
Stoją wracając z pustym portfelem, zmoknięci, zziębnięci z nadzieją , że znów za rok urlop i może tym razem pogoda dopisze i będzie można się potaplać w zasyfionej sinicami Zatoce.
Ale było fajnie, połazili po „deptakach” od budy z dykty do budy z brezentowej płachty, nakupili rodzimych oscypków , czapek kapitańskich, muszelek z napisem Jastarnia i pluszowych różowych fok, dzieciaki nabawiły się co niemiara „helem do gadania” po 5 zł za „sztacha” i pojeździły „rowerowymi gokartami ” albo ostatnim hitem „jednorożcami na kółkach” (10 zł za 15 minut) , nastolatki dumnie prężą nowe tatuaże z henny po 10 zł za sztukę, brzuchy zapełnione dorszem „prosto z kutra” (szkoda, że nie wiedzą że lipiec i sierpień to sezon ochronny dorsza i łowić go nie wolno więc na pewno jest bardzo świeży…) .
Najbardziej dziwią mnie ci wszyscy którzy stoją na rejestracjach z Katowic, Krakowa, Wrocławia, Poznania i innych południowo-zachodnich rejonów Polski.
Mając tak blisko, i na pewno dużo lepszy i szybszy dojazd nad piękne plaże Adriatyku, Morza Śródziemnego czy choćby nad Balaton gdzie jest czyściej, ładniej i często dużo taniej a do tego pogoda niemal gwarantowana wybierają Półwysep Helski…
Patrioci ?…
Stolica kiczu, festyn jakich mało we współczesnym świecie czyli Półwysep Helski zaprasza! jedźcie rodacy do Władka korki już są , jest fajnie.
Poniżej zdjęcia z soboty i niedzieli 21/22 czerwca, tydzień do rozpoczęcia wakacji i sezonu urlopowego:
Leave a Comment