O małym ruchu granicznym z Rosją pisałem już wielokrotnie. Dzisiaj o jednym terminie, którego… nie ma, a jednak jest…
Tak, Rosja to nie kraj, to nie ludzie, to stan umysłu 🙂 Ale po kolei.
Pierwszą wizę uprawniającą do wjazdu na teren Obwodu Kaliningradzkiego otrzymuje się na dwa lata, od daty jej wystawienia. W tym czasie można przebywać na terytorium Obwodu Kaliningradzkiego Federacji Rosyjskiej (za wyjątkiem strefy nadgranicznej) do 30 dni jednorazowo, nie dłużej jednak niż przez 90 dni w ciągu 180 dni… tak, niczego nie pomyliłem tak właśnie jest.
Po naszemu – jednorazowo nie wolno być na terytorium Obwodu dłużej niż przez 30 dni, a w ciągu pół roku nie dłużej niż przez dni 180 – czyli 3 miesiące, pamiętając oczywiście aby najpóźniej 30 dnia przejechać choćby przez granicę z Polską.
Na wizie tej, nie można także wjechać do Rosji i z niej wyjechać inaczej, niż drogą lądową i tylko przez polsko – rosyjskie przejścia graniczne. Nie wolno zatem wjechać tam przez Litwę i nie wolno pojechać tranzytem przez Obwód na Litwę.
Kiedy wiza się skończy i dopiero wtedy! można wystąpić o kolejną. Tym razem dostaje się ją na pięć lat. Pozostałe zasady nadal obowiązują czyli 30/90/180 dni pobytu.
Jest jednak pewien „haczyk” który nie jest nigdzie, w żadnym przepisie, żadnej umowie o Małym Ruchu Granicznym zawarty. Otóż o kolejną wizę musisz wystąpić nie później niż w ciągu roku od zakończenia pierwszej, bo inaczej dostaniesz ją znowu tylko na dwa lata…
Moja historia wyglądała właśnie tak. Wystąpiłem o wizę po roku i 2 dniach od zakończenia poprzedniej. Wystąpiłem po takim czasie, bo przedtem… nie chcieli mi dać w ogóle 🙂 Żeby być precyzyjnym – to w ogóle nie chcieli przyjąć wniosku…
Teraz przyjęli, ale dali wizę znowu na dwa lata. Zapytałem więc grzecznie:
– Dlaczego ?
– Odpowiedź urzędnika rosyjskiego – Bo takie mamy zasady.
– A gdzież one są napisane ? próbowałem dyskusji, choć wiem z doświadczenia że skazanej na niepowodzenie
– Inaczej nie dajemy tylko tak…
I na tym dyskusja się skończyła.
Powiecie i co z tego, przecież dostałeś na dwa lata. No niby tak, ale raz – kolejny wydatek za dwa lata.
Dwa – koniec wizy wypada mi na koniec maja 2018 – wtedy, kiedy zaczynają się mistrzostwa w piłkę kopaną. Z racji zawodu który wykonuję, żywo mnie to interesuje i powinienem tam być w tym czasie. O nową wizę wystąpić będę mógł wystąpić dopiero wtedy, kiedy skończy się obecna, czyli na początku czerwca 2018 (mistrzostwa trwają w najlepsze) Dostanę ją po miesiącu, bo tyle się czeka na wyrobienie – czyli dokładnie wtedy kiedy kopacze piłki rozjadą się do domu, liczyć zarobione na bieganiu za piłką ojro.
Czyli już dziś wiem, że swojej pracy wykonywać nie będę mógł. Ot tyle i aż tyle…
Tak więc pamiętajcie o terminach, nawet takich, które nie istnieją…
Leave a Comment