Przyznam bez bicia, że firmy Navitel do tej pory nie znałem. Kiedy napisali do mnie z propozycją testów kilku ich urządzeń, musiałem najpierw poszperać w internecie cóż takiego oferują. Okazało się, że całkiem sporo. Głównym produktem oferowanym przez Navitel są nawigacje satelitarne wraz z oprogramowaniem mapowym. Będzie o tym już niedługo.
Oprócz nawigacji, w ofercie Navitela są też kamery samochodowe, i o jednej z tych kamer będzie dzisiaj. Przez kilka ostatnich tygodni miałem przyjemność jeździć z kamerą Navitel DVR R600 na szybie mojego auta. Przyszedł czas podzielić się wrażeniami.
Najpierw jednak tradycyjnie dla wielbicieli cyferek trochę danych technicznych od producenta:
- Wyświetlacz: 2,0″, TFT LCD
- Rozdzielczość nagrywania: 1080P full HD
- Rozdzielczość zdjęć: 12 Mpix
- Matryca: SONY Exmor R
- Kąt widzenia kamery: 170 stopni
- Złącza: Mini USB, czytnik kart pamięci microSD (do 256 GB)
- Wbudowana bateria
- Dodatkowe funkcje: nagrywanie w pętli, tryb nocny, czujnik ruchu, nagrywanie zdarzeń, automatyczne rozpoczęcie nagrywania wraz z uruchomieniem silnika
- Wbudowany mikrofon i głośnik
- Gwarancja 24 miesiące
Obudowa, guzikologia:
Kamera jest mała, jest bardzo mała. Obudowa wykonana jest z dobrej jakości tworzywa. Nic nie skrzypi, nic nie trzeszczy.
Przednia część to centralnie umieszczony obiektyw, oraz w górnej części otwory głośnika.
Po bokach znalazło się miejsce dla gniazda zasilania mini USB, przycisk resetowania kamery (klasyczna „dziurka”), oraz po drugiej stronie klawisze obsługi menu i włączania funkcji kamery.
Od spodu jest gniazdo kart pamięci (microSD) oraz przycisk włączania kamery. Na górnej krawędzi umieszczono szynę/szybkozłączkę służąco do dokowania kamery w uchwycie, oraz przesuwny przycisk blokady kamery w uchwycie.
Montaż w samochodzie:
W przeciwieństwie do większości innych producentów, nie zastosowano tutaj tradycyjnego uchwytu z przyssawką. Zamiast tego jest uchwyt przyklejany do szyby taśmą dwustronną.
To rozwiązanie ograniczające nieco możliwość przekładania kamery pomiędzy różnymi samochodami. Dla użytkownika prywatnego nie będzie to miało większego znaczenia, dla firm z flotą kilku aut już może mieć.
Ma to też zalety. Po pierwsze uchwyt jest niewielki, co w połączeniu z bardzo kompaktowymi rozmiarami samej kamery, umożliwia niemal niewidoczny montaż za lusterkiem wstecznym. Po drugie uchwyt ma własne gniazdo zasilania, oraz szybkozłączkę do podłączenia kamery. Montaż i demontaż np. na parkingu jest zatem bardzo łatwy i szybki. To duża zaleta, zwłaszcza że kamerę chowa się dosyć często parkując w miejscach niestrzeżonych, aby dla rzeczy wartej kilkaset złotych nie musieć wstawiać nowej szyby…
Tak więc jak się bliżej przyjrzeć temu rozwiązaniu, to, to jednak ma sens… 🙂 W komplecie jest zapasowa taśma dwustronna 3M, w razie konieczności demontażu uchwytu i przyklejenia go w innym miejscu.
Przewód zasilający ma długość ok. 4 metrów, wystarczy zatem aby poprowadzić go pod podsufitką i bocznym słupkiem do gniazda zasilania, tak aby nie plątał się podczas jazdy.
Wyświetlacz, menu:
Ekran rejestratora ma przekątną dwa cale. Kontrast i jasność dobrana jest odpowiednio. W dzień widoczność jest wystarczająco dobra , a w nocy nie razi w oczy. Wyświetlane informacje dotyczące trybu pracy i stanu kamery są bardzo czytelne i nie ma problemu z ich interpretacją. Menu jest dosyć proste, podzielono je na sześć segmentów odpowiadających za wybór trybu pracy, oraz pozwalających wejść w ustawienia kamery. Wszystkie funkcje są bardzo dobrze opisane, obsługa i ustawianie odpowiednich parametrów jest bardzo łatwe nawet dla osób „nietechnicznych”. Menu jest dostępne oczywiście w języku polskim.
Jakość nagrywania:
Jest bardzo, bardzo dobrze. Zarówno w dzień jak i po zmroku kamera radzi sobie z nagrywaniem zaskakująco dobrze. Jak na urządzenie o tak niewielkich rozmiarach i w sumie niewielkim obiektywie jakości nagrań niczego nie można zarzucić.
Najlepiej przemawiają oczywiście konkretne przykłady, tak więc aby za wiele nie czarować, obejrzyjcie proszę przykładowe nagrania w dzień:
oraz w nocy:
Jak widać na powyższych przykładach – obraz jest ostry, odpowiednio kontrastowy, nie widać praktycznie żadnego szumu cyfrowego. Tablice rejestracyjne widoczne i czytelne są ze sporej odległości, a kąt widzenia wynoszący wg producenta ok 170 stopni zapewnia nagrywanie także tego, co się dzieje po bokach pojazdu.
Zdjęcia:
Ta funkcja jak już wielokrotnie pisałem, w dobie smartfonów, nie ma chyba już większego znaczenia w kamerach samochodowych. Tym bardziej, że kamera ta praktycznie nie działa bez podłączonego na stałe zasilania (bateria podtrzymuje kamerę tylko przez kilkanaście sekund po odłączeniu zasilania) i nie ma też opcji „time lapse”. Jednak jest dostępna w menu, poniżej zatem kilka przykładowych zdjęć:
Nie dane mi było sprawdzić jakości nagrywania w piękny, słoneczny dzień – złota polska jesień w tym roku postanowiła pojechać na wakacje i mamy listopad w październiku. Słońce wyszło złośliwie na chwilę tylko wtedy kiedy postanowiłem porobić kilka zdjęć kamerą, kiedy zjechałem na parking i przełączyłem w tryb nagrywania, było już za późno… Jednak to co udało mi się zebrać przez ponad dwa tygodnie beznadziejnej deszczowej i mglistej pogody, oraz jakość zdjęć podczas jedynych 5 minut słońca tej jesieni, pozwala przypuszczać że przy pięknej pogodzie będzie tylko lepiej.
Kamera nagrywa bardzo wyraźnie, z dużym oddaniem szczegółów, tablice rejestracyjne są na nagraniach odpowiednio czytelne. Łatwo ją schować, łatwo ją zdemontować. Jak dodać do tego cenę, ustaloną na poziomie poniżej 300 złotych, to robi się bardzo ciekawie.
Chcesz kupić taniej ? Porównaj oferty w porównywarce ceneo – http://www.ceneo.pl/45281564#crid=93305&pid=8645
Sprzęt do testów udostępniła firma Navitel.
Leave a Comment