Późną jesienią ubiegłego roku wyremontowano dokładnie 10 (dziesięć) metrów chyba najgorszej ulicy na Kokoszkach – ul. św Brata Alberta.
Pewnie niewiele osób wie gdzie ona się znajduje, ale jest to jedna z najbardziej ruchliwych ulic w okolicy. Tworzy ona wraz z ul. Inżynierską oraz Azaliową objazd dla zakorkowanej ul. Kartuskiej na Kokoszki i dalej w kierunku Kaszub.
Setki samochodów dziennie wali tamtędy w godzinach porannych i popołudniowych. Kurierzy, przedstawiciele handlowi , kaszubskie ekipy budowlane, nawet zdarzają się wielkie ciężarówki .
Ulica ta odkąd pamiętam , a mieszkam tu kilkanaście lat wygląda fatalnie. Jest to polna droga, tak dziurawa, że nawet rowerem ciężko się tam jeździ (co nie odstrasza w/w do zapierdzielania nią z pełną prędkością).
Jak napisałem na wstępie ubiegłej jesieni utwardzono dokładnie 10 metrów tej drogi kładąc na niej płyty Yumba od skrzyżowania z Inżynierską. Jaki był sens tej inwestycji ? nie wiem i nie wiem czy ktokolwiek wie, podejrzewam , że zostało parę złotych w budżecie i na więcej nie starczyło.
Dwa tygodnie temu znowu pojawiła się na tej ulicy ekipa remontowa z ciężkim sprzętem. Zabrali się za niwelację terenu od tego zrobionego już kawałka dalej w kierunku Kokoszek. Pomyślałem , super naprawią w końcu tą drogę do końca.
Ale po 2 dniach ekipa zniknęła. Nie było ich tydzień. Po tygodniu wrócili i teraz najciekawsze – rozebrali ten ułożony z takim trudem jesienią dziesięciometrowy kawałek drogi! i wyryli wielką dziurę, będą kłaść chyba jakieś rury…
Po jaką cholerę były wydane pieniądze kilka miesięcy wcześniej ? Po jaką cholerę było to robić żeby teraz to rozebrać ???
My za to płacimy, to z naszych podatków remontowane są drogi , a jakiś idiota czy banda idiotów ma to głęboko w dupie.
Wydają nasze pieniądze na coś co po pierwsze nie ma żadnego sensu, a po drugie zostanie za chwilę rozebrane bo trzeba położyć jakieś rury…
Leave a Comment