Nawet nie czuję kiedy rymuję 🙂
Zaprzyjaźniony sklep internetowy FRAGO.pl podesłał mi jakiś czas temu ciekawą lampkę rowerową. Ciekawą – bo laserową. LED-y to już przeżytek, teraz są lasery 🙂
Lampka owa jest czerwona więc mocujemy ją na tyle. Mocuje się do sztycy siodła za pomocą tradycyjnego plastikowego uchwytu jak większość tego typu lampek.
Aby łatwo ją było zdemontować zastosowano dodatkowo szybkozłączkę. Montaż jest mocny i pewny. W komplecie jest gumka pozwalająca dostosować uchwyt do grubości sztycy.
Lampka jak lampka – świeci , mruga. Ma siedem trybów świecenia od stałego poprzez różne wariacje migotania – w lewo w prawo, wszystkie diody na raz itp itd. Zasięg jest spory jak widać na filmie który zamieszczam niżej rowerzysta jest na prawdę dobrze widoczny w ciemności.
Jenak najciekawsze ukryte jest pod przyciskiem „Laser”. Po jego włączeniu lampka emituje dwie czerwone linie, niczym obrysówki roweru.
Linie generowane są właśnie przez laser. Widać je bardzo wyraźnie z dużej odległości, a kierowca samochodu jadący bezpośrednio za rowerzystą widzi obrys roweru i wie jaki bezpieczny odstęp zachować przy wyprzedaniu. Laser posiada dwa tryby świecenia stały i migający.
Jak to działa widać na krótkim filmie poniżej.
Lampka zasilana jest dwoma bateriami typu AAA czyli „mały paluszek”. Na ile wystarczają baterie ? Nie wiem… jak na razie używałem jej jakieś 2 godziny z włączonym niemal cały czas laserem i działa dalej.
Lampka kosztuje 20 złotych polskich i można ją kupić w sklepie FRAGO.pl
Mały, tani ale bardzo praktyczny gadżet.
A, za kilka dni będzie konkurs, w którym będzie można taką lampkę wygrać…
Stay tuned, jak mawiają Rosjanie!
Leave a Comment