[Sprzęt do testów dostarczyła firma Navitel]

Przyszła pora na kolejną recenzję wideorejestratora od firmy Navitel. Tekst ma małe opóźnienie, za które bardzo przepraszam, niestety wziął mi i wyzionął ducha mój komputer i niestety zajęło mi sporo czasu odzyskanie danych, poszukanie w ogłoszeniach innego i przystosowanie go do dalszej pracy. Także z opóźnieniem, ale w końcu jest.

Bez zbędnych wstępów zatem,

garść danych technicznych:

  • sensor: SONY IMX307
  • procesor: MSTAR AIT8339
  • rozdzielczość nagrywania przód: 1920х1080 FullHD, 30 kl/s
  • rozdzielczość nagrywania tył: 1280х720 30 kl/s
  • obiektyw przód: 170°, szklana soczewka 4 warstwowa
  • obiektyw tył: 90°, klasa wodoodporności IP65
  • wyświetlacz: TN, 2.7″, rozdzielczość 320х240 px
  • obsługa kart do 64GB
  • zasilacz: 12-24V, 1.5 A
  • bateria: Li-Pol, 300mAh
  • wymiary: 74 х 53 х 33 mm, waga 85g

Zawartość opakowania:

W pudełku znajdziemy kamerę główną, kamerę tylną, przewód połączeniowy kamer, zasilacz samochodowy, kabelek USB, ściereczkę do obiektywu, dwa kawałki taśmy dwustronnej i wkręty do montażu kamery tylnej, papierzyska i tradycyjnie 12 miesięczną licencję na aplikację Navitel Navigator.

Gniazda, złącza, przyciski:

Kamera wyposażona jest w złącze kart pamięci microSD (do 64GB), miniUSB w uchwycie i microUSB. Na górze kamery umieszczone jest aktywne złącze, łączące znajdującą się w uchwycie antenę GPS z kamerą. Do obsługi menu kamery służy pięć przycisków umieszczonych bezpośrednio pod ekranem.

Montaż w aucie:

Do zamontowania kamery na szybie samochodowej służy uchwyt będący jednocześnie anteną GPS. Do szyby przytwierdzany jest tradycyjną przyssawką z obrotowym zamknięciem. Uchwyt trzyma się szyby bardzo mocno, ma jednak ograniczoną ruchomość i może być problem z montażem w samochodach z pionową szybą czołową takich jak duże busy i ciężarówki. Tylna kamera mocowana jest za pomocą taśmy dwustronnej lub/i wkrętów. Można ją zamocować zarówno w środku auta jak i na zewnątrz. Przewód połączeniowy obu kamer jest bardzo długi, na moje oko ponad 4 metry. Tak samo przewód zasilający. W większości standardowych aut osobowych powinno dać się bez problemu poprowadzić przewód w sposób niewidoczny od tapicerką.

Ekran i menu:

Ekran jak i cały rejestrator wykonany jest świetnie. Bardzo dobrej jakości tworzywo i jasny, wyraźny, porządny 2,7 calowy wyświetlacz dają poczucie trzymania w ręku sprzętu z tzw. “wyższej półki”. To nie jest tani plastik fantastik. Widoczność ekranu zarówno w dzień jak i w nocy jest wzorowa.  Menu jest logicznie ułożone, każda funkcja opisana jest zrozumiale, nie ma problemów z odnalezieniem odpowiedniej pozycji sterującej daną funkcjonalnością. Menu jest oczywiście dostępne w języku polskim.

Funkcje dodatkowe:

R700 GPS Dual ma wbudowane moduły GPS oraz WiFi. Za pomocą sieci bezprzewodowej, rozgłaszanej przez rejestrator i aplikacji, którą opiszę niżej, można przeglądać nagrania i obsłużyć podstawowe ustawienia kamery za pośrednictwem aplikacji, o której niżej słów kilka.

Kamera może wyświetlać na ekranie aktualną prędkość, oraz czas. Ma też wg specyfikacji wyświetlać ostrzeżenia o fotoradarach, oraz poinformować o ew. przekroczeniu ograniczeń prędkości. Ponadto ma informować, ostrzegać o zbliżaniu się do przejść dla pieszych.

źródło: https://navitel-poland.pl/pl/devices/dvr/navitel-r700gps-dual

Tyle teoria.

W praktyce to nie działa. Przejechałem z tym rejestratorem kilkaset kilometrów. Po różnych drogach, specjalnie szukałem takich wyposażonych w fotoradary. Ani razu nie dostałem ostrzeżenia o fotoradarze, ani razu nie dostałem ostrzeżenia, że przekraczam prędkość. Ani razu rejestrator nie wyświetlił informacji o przejściu dla pieszych. Żadnym. Ani w mieście, ani na trasie.

W menu odhaczone mam wszystkie ostrzeżenia i nic. Nie działa i tyle.

Co więcej GPS w R700 częściej nie działa niż cokolwiek pokazuje. Zamiast prędkości najczęściej wyświetlane są trzy kreski, bardzo często się gubi, traci zasięg. Jeśli już GPS złapie fix-a z satelitami, rejestrator wyświetla wtedy tylko i wyłącznie aktualną prędkość i czas.

Żadnych, absolutnie żadnych ostrzeżeń przez cały okres użytkowania mi nie pokazał.

I żeby nie było, szyba w moim aucie nie ma żadnych anten, czy ogrzewania, które mogłoby zakłócać sygnał GPS (Dacia Sandero bida edyszyn).

Tak więc funkcje super, ale nie działają, przynajmniej w egzemplarzu, który dostałem do testów. Mam nadzieję, że miałem pecha i trafiłem po prostu na wadliwy egzemplarz.

Aplikacja:

A w zasadzie aplikacje. Są dwie. Jedna na telefony z Androidem, druga na komputery (tylko Windows).  W tej smartfonowej da się podejrzeć nagrane materiały i wykonane zdjęcia, można też nimi zarządzać – pobierać, kasować etc. W komputerowej (tylko Widnows), można podejrzeć przejechaną trasę, umieścić nagranie w czasoprzestrzeni. Super rzecz, zwłaszcza dla flot samochodowych, pozwala ocenić przejechaną trasę, umiejscowić dokładnie ewentualną kolizję, wypadek, czy inne zdarzenia drogowe. Tyle, że do poprawnego działania potrzebuje zarejestrowanych danych z GPS… no i tu wracamy do poprzedniego akapitu…

Jakość nagrań:

przednia kamera w dzień:

tylna kamera dzień:

przednia kamera noc:

tylna kamera noc:

Obraz generowany przez przednią kamerę rejestratora nie jest piękny. Kamerze zdarza się zgubić ostrość, zdarza się, że obrazek jest “mydlany” i ma słaby kontrast. Dzieje się tak najczęściej w pełnym ostrym słońcu. Kiedy pogoda jest bardziej jesienna, polsko jesienna, czyli pada, chmury, szaro, buro i do d… jest dużo dużo lepszy. Niemniej widoczne jest wyraźne pływanie obrazu i przez to rozmywanie nagrywanej sceny. Nagrywany obraz jest najlepszy wtedy, kiedy auto stoi, lub przemieszcza się w korku z minimalną prędkością. Wtedy jest niemal idealnie. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, czy jest tu jakaś wymuszona cyfrowa stabilizacja obrazu, która zamiast pomagać kaszani obraz ???? Gdybam, ale to jedyne wytłumaczenie.

Czytelność tablic rejestracyjnych także pozostawia wiele do życzenia. Czytelne są one doskonale gdy auto stoi, nie jest w ruchu. Podczas jazdy czytelność tablic z przodu spada znacznie, acz da się jeszcze coś zauważyć. Po po bokach kadru, czy w pojazdach nadjeżdżających z przeciwka widoczność tablic jest słaba, często są całkowicie nieczytelne. Zauważyłem też, że im więcej światła, tym bardziej spada jakość nagrywania.

W nocy jest zdecydowanie lepiej jeśli patrzeć na całokształt. Kamera w zasadzie nie gubi ostrości, nagrywa wiele szczegółów, dobrze radzi sobie z balansem bieli, obrazek jest żywszy i po prostu ładniejszy, niż ten nagrywany za dnia. Bolączką są jednak nadal tablice rejestracyjne. Podobnie jak w dzień – póki auto stoi, albo przemieszcza się z małą prędkością jest świetnie. Po przyspieszeniu to już jak się uda…

Tylna kamera w dzień nagrywa zdecydowanie lepiej, oczywiście jak na tylną kamerę. Obrazek jest czytelny i o dziwo bardziej bardziej ostry i kontrastowy, przynajmniej w centrum kadru niż ten z kamery przedniej. Tablice rejestracyjne aut jadących za nami nagrywane są dosyć wyraźnie, są czytelne. Mniejsze jest smużenie obrazu, w porównaniu, kamerą przednią, obraz tak nie pływa. Mogę śmiało powiedzieć, że nagrywany obraz jest dobrej, w pełni zadowalającej jakości.

Podobnie w nocy. Tylna kamera nagrywa dobrze. Co ciekawe na nagraniu widoczny jest jakby efekt nagrywania w podczerwieni. Kolory są praktycznie nierejestrowane, za wyjątkiem czerwonego i zielonego. Jak osiągnięto ten efekt jest dla mnie zagadką, ale znacząco poprawia on czytelność nagrania. Nie ma problemu z rozjeżdżaniem się balansu bieli, a sodowe czy ledowe lampy uliczne nie kolorują obrazu na żółto. Tablice rejestracyjne aut bezpośrednio za kamerą są dobrze czytelne.

Podsumowując:

Nie będę kolorował rzeczywistości, gdyż staram się być z Wami maksymalnie szczery w ocenach.

Mam mieszane uczucia, zwłaszcza jak zerknę w cennik. Rejestrator R700 GPS Dual kosztuje 499 złotych, czyli sporo.  Z jednej strony mnogość ciekawych funkcji, świetna jakość wykonania, kamera wsteczna i sensor Sony, co zapowiada świetny produkt. Z drugiej – funkcje działają tak sobie lub wcale, a jakość nagrywania, zaglądając w specyfikację techniczną mogła by być, a w zasadzie powinna być lepsza, zwłaszcza w dzień, przy dobrym oświetleniu.

Mnie ten rejestrator rozczarował i mam świadomość, że po tej recenzji, to może być ostatni rejestrator jaki firma Navitel zdecyduje się przesłać do mnie na testy. Niemniej nagrania nie kłamią i każdy może przekonać się sam jak to urządzenie nagrywa, a funkcje związane z GPS po prostu nie działały w egzemplarzu który dostałem do testów. Gdyby Navitel R700 GPS Dual kosztował połowę tej ceny, nie czepiałbym się absolutnie jakości nagrań, ale nadal nie mógłbym przejść obok nie działających, przynajmniej w egzemplarzu testowym, funkcji ostrzegawczych.

Na koniec obrazki ruchome z dźwiękiem w których pokazuję min jak zachowuje się GPS w tym rejestratorze:

Czuwaj!

Sprzęt do testów dostarczyła firma Navitel


Komentarze