Kamera samochodowa z GPS i WiFi – Legato Tanto 2 – test
Kilka tygodni temu testowałem kamerę Legato Piccolo – test tutaj , dzisiaj przyszła kolej na flagowy model polskiego producenta rejestrator Tanto 2.
Mniejszy brat, czyli Piccolo, nie zachwycił mnie ani wyglądem, jakością wykonania ani jakością nagrań, po teście i wymianie korespondencji z producentem sądziłem nawet że nie dane mi będzie sprawdzić jak się sprawuje Tanto 2 ;-).
Jednak – miła niespodzianka, przedstawiciel producenta przyjął moje uwagi na przysłowiową klatę, podyskutowaliśmy jak wg mnie powinna wyglądać, a przede wszystkim jakie funkcje mieć przyszła nowa „idealna” kamera samochodowa i przesłał kolejną kamerę do testów. Bardzo sobie chwalę takie podejście i cieszę się że są firmy takie jak Legato które słuchają swoich klientów/użytkowników i starają się w każdym kolejnym modelu podnosić jakość i funkcjonalność urządzeń przez siebie produkowanych.
Tak więc do rzeczy.
Zawartość opakowania:
W pudełku oprócz kamery, jest uchwyt na szybę, przewód USB, ładowarka samochodowa, płyta z oprogramowaniem, instrukcja obsługi i karta gwarancyjna.
Pudełko jak w przypadku kamery Piccolo jest bardzo ładnie i estetycznie wykonane, i tak samo jak w przypadku Piccolo zamiast zdjęć są odręczne szkice przedstawiające wizerunek kamery.
Wygląd/design, gniazda, złącza:
Wygląd urządzenia to największe (pozytywne) zaskoczenie. Po „nijakim” wyglądzie mniejszego brata Legato Piccolo, spodziewałem się podobnego produktu. Jednak rejestrator Legato 2 jest na prawdę ładnie i porządnie wykonany. Materiały nie sprawiają wrażenia „tanich” , rejestrator jest dosyć ciężki i wygląda solidnie.
Użyte plastiki w dotyku przypominają aluminium. Przyciski działają pewnie z dobrze wyczuwalnym kliknięciem, gdyby były jeszcze odrobinę większe było by idealnie. Świetnym rozwiązaniem jest także zastosowanie klikalnego przycisku „reset” .
W większości kamer jest w tym miejscu dziurka w którą trzeba wepchnąć coś cienkiego aby zresetować urządzenie. Tego czegoś cienkiego zwykle nie ma pod ręką i jest problem kiedy kamera się zawiesi.
Wyświetlacz:
Jest spory, prawie 3 calowy, w dzień wystarczająco czytelny (nie wiem jak będzie w ostrym słońcu bo pogoda niestety nas nie rozpieszcza), w nocy nie razi po oczach.
Trochę tylko za dużo na nim informacji pochodzących z GPS-a – pozycja, ilość satelitów itp, to wprowadza chaos ale szybko się można do tego przyzwyczaić i po czasie przestaje przeszkadzać.
Montaż w samochodzie:
Mocowanie w aucie to także wielki krok do przodu. Uchwyt jest solidny, dobrze trzyma się szyby, montaż jest bardzo łatwy, tak samo jak i demontaż kamery bez zdejmowania uchwytu. Sanki z szybkozłączką działają z trochę zbyt dużym oporem, ale przy odrobinie wprawy demontaż jest bardzo łatwy. W uchwyt wbudowano antenę GPS oraz gniazdo zasilania. Po zamontowaniu na szybę gniazdo z przewodem zasilającym przekręca się na prawo z wtyczką skierowaną w dół i przewód nie sterczy z boku kamery jak w przypadku Legato Piccolo. Uchwyt jest po prostu dobrze zaprojektowany i dobrze wykonany .
Obsługa/menu:
Menu zbliżone jest do tego w kamerze Piccolo. Podzielone jest na trzy sekcje odpowiadające z jakość nagrania, ogólne ustawienia kamery oraz wybór wersji językowej.
Obsługa jest prosta i logiczna. Menu dostępne jest w języku polskim.
Jakość nagrań:
Nagrania przy słonecznej pogodzie są naprawdę świetne, kolory są żywe, obraz płynny, ostry i wyraźny. Również pod ostre słońce kamera radzi sobie bardzo dobrze, widać dobre działanie matrycy z trybem WDR.
Kąt widzenia kamery to 130 stopni i w całym tym zakresie ostrość jest naprawdę niezła, a widoczność tablic rejestracyjnych zarówno do przodu jak i pojazdów wymijanych w bokach kadru jest bardzo dobra.
Trochę gorzej jest gdy słońca niema. Jakość nagrań nieznacznie spada i czasami widać delikatną pikselizację, zwłaszcza w ciemnych/czarnych obszarach.
Nocne filmy są natomiast całkiem niezłe, zwłaszcza kiedy mamy trochę światła na ulicy, w mieście czy na oświetlonych odcinkach autostradowych. Widoczność tablic rejestracyjnych czy znaków drogowych nie budzi zastrzeżeń.
Tryb fotografowania:
Rejestrator posiada tryb fotografowania. Jak już wielokrotnie pisałem przydatność tego trybu wg. mnie jest znikoma, zwłaszcza w dobie wszechobecnych telefonów komórkowych z wbudowanymi urządzeniami do fotografowania.
Jednakże zrobić zdjęcie można, w przypadku kolizji może się to przydać.
GPS:
Jest świetny, łapie tzw. FIX-a niemal natychmiast po podaniu zasilania, nanosi na nagranie pozycję geograficzną oraz aktualną prędkość samochodu. Działa to bardzo dobrze i to jest największy plus tej kamery.
Często pojawiają się pytania czy nanoszenie prędkości na nagranie można wyłączyć – sprawdziłem więc i to – nie da się.
Moduł WiFi:
O module WiFi pisałem przy okazji kamery Piccolo, tu działa to tak samo, obsługuje się tym samym programem na Androida, ponizej więc cytat z testu mniejszej kamery Legato:
Aby skorzystać z tej funkcji należy w telefonie z systemem Android i pobrać ze sklepu „play” odpowiednią aplikację o nazwie Legato.pro. Po zainstalowaniu należy włączyć moduł WiFi w kamerze […] Po włączeniu wyszukujemy w telefonie sieć WiFi o nazwie CarDV_WiFi. Łączymy się z tą siecią podając hasło zawarte w instrukcji i następnie włączamy aplikację. Telefon połączy się z kamerą i przejmie jej obraz. Można uruchomić nagrywanie, zatrzymać je, sterować funkcjami kamery a nawet przejrzeć zgromadzone na karcie pliki.
Podsumowanie:
Rejestrator Legato Tanto 2 to dopracowany produkt, świetnie wykonany, czysto subiektywnie „ładny”. Ma spory, czytelny wyświetlacz, bardzo dobry uchwyt montażowy oraz wbudowany GPS.
Jakość nagrywanego obrazu jest dobra, zwłaszcza podczas słonecznego dnia, a i w nocy też jest nieźle.
Nie byłbym sobą gdybym się czegoś nie przyczepił, więc dodam, że uważam za kompletnie zbędne dwie rzeczy:
– moduł WiFi (podnoszący jednocześnie całkiem wymiernie cenę urządzenia) – o powodach pisałem juz przy okazji kamery Piccolo.
– diody LED z przodu urządzenia . Mają oświetlać i oświetlają – podszybie, szybę i wszystko co na niej jest czyli zabrudzenia, ślady po paluchach, błoto pośniegowe, osady z soli drogowej i co tam jeszcze, powodując, że kamera dokładnie te rzeczy nagrywa i pięknie ustawia na nich ostrość. Nie muszę dodawać chyba, że nie nagrywa przy okazji już nic innego … Najlepiej więc w ogóle ich nie włączać .
To jednak drobnostki, które nie wpływają na moją ogólną bardzo pozytywną ocenę tego urządzenia.
PLUSY:
– „ładny” wygląd
– dobra jakość nagrań
– GPS
– świetny uchwyt montażowy
MINUSY:
– lekka pikselizacja przy nagraniach w słabym oświetleniu
– diody led o bardzo małym zasięgu przeszkadzające przy nocnych nagraniach
– wielka, nieestetyczna nalepka CE na przedzie kamery
Urządzenie do testów udostępniła firma MMG właściciel marki Legato
A jak wygląda porównanie tej kamery z kamerą Ferguson SHD100 ? Która leprza ?
🙂 Która LepSZa to trudne pytanie – to dwie różne kamery ze względu na to, iż jedna z nich czyli Legato jest wyposażona w GPS. Jakość obrazu – lepszy Ferguson, funkcje dodatkowe – Legato.
Pozdrawiam
VAdim
Tą naklejkę chyba można przecież odkleić, czepiasz się bez sensu.
A czy ja sie kiedyś czepiałem z sensem, zawsze czepiam się bez sensu przecież…
Odkleić można, owszem, tak jak można było nanieść znak CE na etapie nanoszenia oznaczeń wifi, czy FullHD czy też np ja już wcześniej napisałem w procesie produkcji na wtryskarce.
Pierdółka ale szpeci i dlatego to opisałem.
Mogłem?
Pozdarwiam
vadim
A gdzie to można kupić?
Choćby na portalu na aukcyjnym na „a”, oraz w sklepach internetowych – Google prawdę Ci powie 🙂 Po wpisaniu nazwy w wyszukiwarkę wyskakuje kilka sklepów które sprzedają ten rejestrator.
Pozdrawiam
Vadim
Posiadam od czterech lat to urządzenie (a nawet dwa). Niestety do beczki miodu muszę dołożyć łyżkę dziegciu. Powód: niewymienna bateria, która po dwu latach użytkowania pada i po każdym wyłączeniu zasilania system się resetuje i gubi wszelkie wprowadzone nastawy (na przykład data data), co zmusza do stałego zewnętrznego zasilania i komplikuje obsługę innych funkcji.
Za każdym razem po wyłączeniu zasilania ostatni plik nie zapisuje się i każdorazowo przed wyłączeniem zasilania należy wyłączyć urządzenie.
Niestety producent (a raczej dystrybutor) nie posiada serwisu który mógłby dokonać takiej wymiany.
Nie można też uzyskać schematu urządzenia, ani żadnej DTR-ki. No i klops.
Andrzej Zarudzki
Fajne fotki, zresztą jak i inne na bogu, widać że masz oko i dobry sprzęt. jaki aparat i obiektyw używasz?
🙂 dziękuję za miłe słowa, choć nienawidzę słowa „fotki” – jest straszne. Zdjęcia, fotografie nie „fotki” (tak czepiam się znowu…)
A aparat to zwykła małpka Fuji X10 – dosyć już leciwa konstrukcja, ale bardzo lubię ten aparat. Jakieś 90 % zdjęć na blogu wykonanych jest tym aparatem. Czasami używam do zdjęć blogowych także kamery Tracer Extreme SJ4000 (w trybie fotografowania).
Pozdrawiam!
Vadim