FLUMI030813born_660_result

Duńska wyspa Bornholm to raj dla rowerzystów.

Jest tam ponad 230 km dróg rowerowych. Rower praktycznie wszędzie ma pierwszeństwo przed samochodami. Na rondach i skrzyżowaniach są specjalne pasy dla rowerów często pomalowane są na czerwony ostrzegawczy kolor.

FLUMI030813born_145_result FLUMI030813born_386_result

Większość dróg jest asfaltowa, część zwłaszcza na północy w lasach jest nieutwardzona, ale są one idealnie proste, wspaniale oznakowane, bez dziur i wyrw.

FLUMI030813born_509_result FLUMI030813born_483_result FLUMI030813born_207_result

W miejscowościach gdzie jest wąsko i nie dało się wytyczyć drogi jak np w Gudhejm (pierwsze zdjęcie) szosa ma czerwony kolor, a rowerzysta ma tam bezwzględne pierwszeństwo.

FLUMI030813born_203_result

Dookoła wyspy wiedzie tzw. „obwodnica rowerowa Bornholmu”, oznaczona jako droga nr 10 ( Cykelvej 10). Ma ona ok 105 km długości i wiedzie prawie cały czas wzdłuż wybrzeża.

FLUMI030813born_486_result FLUMI030813born_627_result FLUMI030813born_518_result

Przy drogach rowerowych są specjalne miejsca postojowe z toaletami i bieżącą wodą, ponadto co kilka kilometrów stoją charakterystyczne ławki ze stołem gdzie można się zatrzymać i odpocząć .

FLUMI030813born_389_result FLUMI030813born_202_result FLUMI030813born_204_result

Oznakowanie dróg jest fantastyczne, podane są numery dróg, najbliższe miejscowości i kilometraż.

FLUMI030813born_890_result FLUMI030813born_878_result FLUMI030813born_827_result FLUMI030813born_825_result FLUMI030813born_675_result

Większość dróg jest dosyć łatwa, płaska ,  gdzieniegdzie z małymi podjazdami, ale zdarzają się też trudne odcinki i bardzo trudne, zwłaszcza na północy w okolicach Jons Kappel ,zdarzało mi się tam zejść z roweru i pchać rower pod górę, ale nawet tam są udogodnienia w postaci małych schodków po środku trasy , po których się wspinamy a obok prowadzimy rower. Proste a skuteczne i cholernie przydatne rozwiązanie.

FLUMI030813born_498_result

FLUMI030813born_873_result

Drogi często są dwupasmowe , wyposażone w oznakowanie poziome , czyli pasy ruchu!

W miejscach gdzie drogi rowerowe krzyżują się z lokalnymi dopuszczonymi do ruchu samochodów są specjalne śluzy aby bezpiecznie wytracić prędkość.

FLUMI030813born_428_result

Porównuje sobie czasem to wszystko do urywającej się w nicości drogi z Kokoszek na Jasień w Gdańsku…

5 komentarzy

  1. bikeside

    Uczepiłeś się tej ścieżki z Kokoszek, czemu nie pojedziesz do Gdańska i tam nie jeździsz na rowerze. po cholerę jeździć na te Kokoszki, komu tam potrzebna ścieżka rowerowa ?

    Odpowiedz
    • vadim

      Uczepiłem się bo ta droga kończy się w czarnej d… nie ma możliwości dojechania nią do tych w Gdańsku które tak polecasz. Przejedź się kiedyś Kartuską do góry, jak przeżyjesz odcinek łostowicka – źródlana to pojeździsz już sobie dalej piękną drogą rowerową aż do Kalinowej. Potem znowu masz szanse zginąć pod kołami próbując pojechać na kokoszki, albo nie daj bóg dojechać do drogi rowerowej zaczynającej się od ronda turbinowego. jak do tej pory będziesz żywy, to pojedź sobie Budowlanych na Matarnię – polecam milośnikom sportów ekstremalnych.

      Odpowiedz
  2. tryton

    Bylem i nie polecam. Miejsce dla starych pierdzieli , zadnych klubow , imprez, pozadnych knajpek ze o McDonalds czy KFC nie wspomne. Wieczorem mozesz tylko isc spac. Porazka najgorszy urlop jaki mialem

    Odpowiedz
    • vadim

      Cieszę się że masz taką opinię, szczerze bardzo cię proszę o propagowanie jej wśród podobnych tobie, twoich znajomych, kolegów przyjaciół. Im mniej takich ludzi będzie jeździło na Bornholm tym dłużej to miejsce pozostanie takim jak jest w tej chwili. Cichym, spokojnym, leniwym i pięknym.

      Odpowiedz

Komentarze