Test kamery samochodowej Media-Tech U-Drive Station MT4048 część 1
Dzięki uprzejmości firmy Media-Tech w moje ręce trafiła do przetestowania najnowsza kamera samochodowa tego producenta o oznaczeniu Media-Tech U-Drive Station MT4048.
O przydatności tego typu urządzeń napisano już wiele. Kamera / rejestrator samochodowy pozwala nagrać potencjalnie niebezpieczne sytaucje na drodze, takie jak kolizje wypadki czy inne zdarzenia . Takie nagranie może pomóc nam aby udowodnić przed policją czy sadem swoją niewinność , czy też winę sprawcy wykroczenia, kolizji i wypadku. Ja wożę na co dzień w aucie inną kamerę tego producenta – MT4037 .
Najnowsza kamera firmy Media – Tech to niewielkie , zgrabne urządzenie . Jakość wykonania jest dobra, użyte plastiki sprawiają wrażenie solidnych.
W pudełku oprócz kamery znajdziemy zasilacz samochodowy do standardowego gniazdka zapalniczki, przewód USB, stację dokującą nazwaną przez producenta FXD Docking Station , jeden „przylepiec” z taśmy dwustronnej do montażu kamery oraz instrukcje obsługi w kilku językach (także po polsku) i kartę gwarancyjną.
Menu urządzenia dostępne jest w języku polskim, jest ono dosyć czytelne , jednak trochę trudne w obsłudze. Największe problemy stwarza niedopracowane do końca poruszanie się po nim. Po menu poruszamy za pomocą przycisków „rec” oraz przycisku włącznika. Po wejściu w niektóre opcje nie można z nich wyjść, i pomaga tylko wyłączenie kamery.
Na samym urządzeniu znajdują się już dwa wspomniane przycisk włączania i „rec” oraz dwa klawisze kierunkowe służąxe do poruszania się po menu – góra , dół. Pełną one także inne role – wejścia do menu kiedy kamera nie nagrywa (dłuższe przytrzymanie klawisza „góra”, oraz zabezpieczenia pliku przed skasowanie w trakcie nagrywania – przycisk „dół”.
Do wyboru trybu pracy kamery – nagrywanie/zdjęcia/odtwarzanie służy przycisk włącznika kamery.
Kamera wyposażona jest po jednej stronie w gniazdo HDMI, USB, oraz mikrofon, po drugiej znajdziemy gniazdo karty pamięci oraz przycisk „reset”.
Mocowanie kamery do szyby odbywani się za pomocą wspomnianej już „stacji dokującej” FXD Docking Station . Rozwiązanie to pozwala na demontaż kamery bez każdorazowego odpinania przewodu USB, oraz odkręcania jej z uchwytu jak to ma miejsce w wypadku innych kamer. Szkoda , że w komplecie jest tylko jeden kawałek dwustronnej taśmy którą mocujemy stację dokującą do szyby. Jak to rozwiązanie sprawdzi się w praktyce – zobaczymy, mam pewne zastrzeżenia co do jakości styków użytych w stacji dokującej , ponieważ w kamerze którą dostałem do testów jeden ze styków odgina się znaczącą po wypięciu kamery. Może tak ma być – nie wiem , ale wygląda to niezbyt solidnie.
Koszt zakupu kamery – ok 300 zł
Test drogowy kamery wkrótce, zapraszam do śledzenia bloga. Druga część testu – w warunkach drogowych dostępna jest tutaj – KLIK
4 komentarze