FLUMI2106144hel_33_helkamp-pole-namiotowe

Pora na kolejny wpis na temat wyprawy rowerowej z Gdańska do Helu. Tym razem będzie o nocowaniu na łonie natury.

Po dojechaniu do Helu na nocleg wybrałem chyba jedyne w tym miasteczku pole namiotowe / kempingowe. Nazywa się ono “Helkamp” i zlokalizowane jest niemal na samym końcu “cypla” przy ul. Kuracyjnej 1.

Trafić tam jest dosyć łatwo. Po wjechaniu do Helu skręcamy w ul. Przybyszewskiego , następnie w ul. Steyera i jedziemy nią do końca. Pole jest po lewej stronie przy dojściu na plażę, oznaczone jest wielkim paskudnym banerem.

FLUMI2106143hel_26_helkamp-pole-namiotowe

Samo pole nie jest zbyt duże. Przy bramie wjazdowej znajdują się toalety, dalej po prawej stronie jest miejsce dla namiotów, za nim miejsce dla kamperów .

FLUMI2106144hel_37_helkamp-pole-namiotowe FLUMI2106144hel_39_helkamp-pole-namiotowe FLUMI2106144hel_38_helkamp-pole-namiotowe

Dalej plac wrzasków, znaczy plac zabaw dla dzieci i miejsce na ognisko. Dalej budynek recepcji wraz ze sklepikiem/barem oraz węzłem sanitarnym i miejscem do przygotowania posiłków pod wiatą.

FLUMI2106144hel_36_helkamp-pole-namiotowe FLUMI2106144hel_32_helkamp-pole-namiotowe FLUMI2106144hel_31_helkamp-pole-namiotowe

Po lewej stronie miejsca dla kamperów, przyczep i w głębi kilka drewnianych domków letniskowych.

Miejsce dla namiotów jest pośród drzew, jest dosyć równe, bez kamieni i innych szyszek, trawa chyba niedawno koszona, pomiędzy drzewami rozciągnięte linki do suszenia ciuchów/ręczników. Dostępne także szafki ” z prądem” jeśli ktoś potrzebuje, ogólnie czysto, równo i nie ma się do czego przyczepić 🙂

FLUMI2106143hel_24_helkamp-pole-namiotowe FLUMI2106143hel_19_helkamp-pole-namiotowe

Recepcja jak już pisałem znajduje się w budynku po środku pola. Jest to w zasadzie wiata z dykty wewnątrz której znajduje się sklepik będący jednocześnie barem/pijalnią piwska z drewnianymi stołami i ławkami oraz częścią “biurową”.

W sklepiku kilka podstawowych produktów jak oczywiście piwo, chleb, jakiś ubogi wybór nabiału, tabletki przeciwbólowe i “gorące kubki”. Ceny trochę kosmiczne, ale na szczęście kilkaset metrów od pola jest kilka normalnych sklepów. Dla leniwych jest na miejscu, dla niechcących przepłacać można się kawałek przejść.

FLUMI2106143hel_25_helkamp-pole-namiotowe

Koszt noclegu dla turysty z namiotem to wg cennika : 12 zł namiot, 12 zł osoba, 2 zł podatek “klimatyczny” – czyli powinienem zapłacić 26 złotych.

Dodatkowo na stronie internetowej pola Helkamp jest informacja, że przed 24 czerwca i po 31 sierpnia “obniżamy cenę o 20 %”.

cennik znizka

Byłem tam 21 sierpnia czerwca powinienem zatem suma sumarum zapłacić ok 22 złote. Powinienem,  ale sympatyczna Pani w recepcji zażądała 27 złotych…

Zamiast 20% mniej zapłaciłem złotowke więcej niż wynosi stawka w sezonie…

paragon helkamp

Nie lubię się kłócić o kilka złotych tak więc zapłaciłem żądaną sumę, ale uważam takie zawyżanie cen za nieuczciwe i już na samym początku nastawiło mnie negatywnie do tego miejsca.

FLUMI2106143hel_22_helkamp-pole-namiotowe

Dziwna jest też bardzo mała różnica w cenie namiotu i kampera – przede mną para niemieckich turystów bookowała się wielkim kamperem i za dwie osoby z korzystaniem z prądu zapłacili 47 złotych za dobę…  (gdybym był w dwie osoby zapłacił bym 41 zł czyli tylko 6 zł mniej niż kamper z prądem !).

Na ale widocznie namioty bez podłączenia do prądu bardziej wykorzystują potencjał pola niż wielkie blaszane pudła i trzeba trochę z nich zedrzeć.

FLUMI2106143hel_18_helkamp-pole-namiotowe FLUMI2106143hel_16_helkamp-pole-namiotowe FLUMI2106143hel_15_helkamp-pole-namiotowe

Węzeł sanitarny wyposażony jest w toalety i umywalki. Ciepła woda dostępna jest bez dopłat. Toalety są czyste, ale jest ich niewiele (chyba cztery lub pięć) więc w sezonie podejrzewam spore kolejki.

W osobnej części budynku zlokalizowane prysznice, także z ciepłą wodą bez dopłat. Mam jednak zastrzeżenia co do ich czystości – brud na podłodze pod prysznicem ,spleśniałe i zagrzybione zasłonki. Ponadto brak jest prywatności – drzwi wejściowe są typu amerykański saloon, a pomieszczenie jest małe i ciasne.

Prysznice są też tylko cztery czy pięć, tak więc kolejki w sezonie gwarantowane.

O takich luksusach jak mydło, żel pod prysznic z dozowników czy papier toaletowy możemy oczywiście zapomnieć.

FLUMI2106144hel_30_helkamp-pole-namiotowe

Miejsce do przyrządzania posiłków znajduje się na tyłach budynku recepcji pod wiatą. Wyposażono je  w zlewozmywaki, czajnik elektryczny , małą kuchenkę, witrynę chłodniczą i podstawowe naczynia. Tu jest czysto i w sumie jest wszystko czego potrzeba

Ogólnie warunki skromne ale nie najgorsze ,poza kilkoma mankamentami jak owe syfiaste podłogi i zasłonki pod prysznicami mała ilość sanitariatów i ogólny wygląd budynków pola – dykta i wrażenie tymczasowości, jak już gdzieś w komentarzach pisałem “Bornholm to to nie jest” .

Na polu dostępne darmowe WiFi – dosyć wolne ale jest. Działa na szczęście internet mobilny –  sprawdzałem Orange i Play obie sieci działają w 3G więc można się obyć bez WiFi.

FLUMI2106143hel_19_helkamp-pole-namiotowe

Osobnym problemem są “rodacy” bytujący na polu namiotowym, oraz otoczenie samego pola.

Przed wjazdem na pole są 3 przybytki typu jadłodajnia – każdy ze swoją muzyką i roztaczającymi się wątpliwej jakości zapachami, szczególnie ze smażalni ryb.

FLUMI2106143hel_28_helkamp-pole-namiotowe

Do późnych godzin nocnych wokół pola słychać było co najmniej trzy przekrzykujące się nawzajem rozkręcone na cały regulator nadajniki dźwięków różnych zwanych przez niektórych muzyką. Było techno, było disco polo i coś bliżej nieokreślonego co brzmiało jak jakiś lokal z karaoke…

Do tego biwakowicze na polu kempingowym też nie oszczędzali współmieszkańców – głośna muzyka, nocne radosne powroty z imprez, grill typu “3 w jednym” – grill węgiel i kiełbasa w gotowym zestawie z biedry czy innego lidla którym udało się skutecznie zasmrodzić i uwędzić całe pole namiotowe.

Wrzeszczące “ziziaczki” na placu zabaw drące się wniebogłosy czy radośni strażacy z OSP Łódź, którzy musieli wszem i wobec ogłosić ok 22-giej włączając syreny na wozie strażackim , że idą się zabawić.

Na moje Dzień Dobry odpowiedziała mi tylko jedna para rodaków (ta od grilla zresztą), reszta patrzała na mnie jak na idiotę i podejrzliwie co od nich chcę przecież się nie znamy…

Jakże daleko odbiega to od zachowania Szwedów, Duńczyków czy Niemców którzy witają cię radosnym haj, hej , hallo , którzy będąc od ciebie o 300 metrów podchodzą i zapytają czy aby na pewno nie będzie mi przeszkadzało jeśli w oddali pola zapalą papierosa, którzy zapraszają na wspólną kolację i pogaduchy…

FLUMI2106143hel_21_helkamp-pole-namiotowe

Podsumowując – pole namiotowe Helkamp nie ma zbytnio alternatywy jeśli chcemy nocować w Helu, więc jesteśmy na nie niejako skazani.

Ma ono standard nie odbiegający od reszty tego typu miejsc, w tym jednym z najbardziej  festyniarskich zakątków Polski.

Czepiać należy się czystości pryszniców ,braku prywatności pod prysznicami i małej liczny sanitariatów.

No i największy minus który w moich oczach dyskwalifikuje to pole całkowicie, to zawyżanie cen za pobyt w stosunku do tych podawanych w oficjalnym cenniku.

Na jedną noc z braku alternatywy można zostać i zanocować, na dłużej nie polecam.

Jak napisałem w tytule tego wpisu – hałas i smród grilla i zawyżone ceny za pobyt, to jest to, co pozostanie w mojej pamięci po pobycie w Helkamp.

37 komentarzy

  1. Adams

    Byłem i zgadzam się z większością twoich opinii – hałas straszny zewsząd , ceny w sklepiku straszne a zaopatrzenie raczej skromniutkie, natomiast co do cen to zapłaciłem tyle i miałem zapłacić. W helu jest chyba jeszcze jedno pole w jakimś ośrdoku wczasowym , nie pamiętam nazwy ale chyba Kormoran czy jakoś tak, ale nie znam cen ani warunków.

    Odpowiedz
    • vadim

      Dziekuje za info, sprawdze ten ośrodek, aczkolwiek w tym roku to był raczej mój pierwszy i zarazem ostatni pobyt na półwyspie. Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  2. smerT

    Norma na Helu, zdzieranie kasy za byle gówno ad każdego kogo się tylko da. Dzięki za ostrzeżenie będę omijał szerokim łukiem.

    Odpowiedz
    • vadim

      Omijac moze nie trzeba, przekimac jedna noc mozna, ale trzeba byc czujnym przy placeniu, no i zapomnij ze odpoczniesz od zgielku miasta , przygotuj sie na halas do poznych godzin nocnych. Pozdrawiam !

      Odpowiedz
  3. kite2man

    no to grubo, ja mam zle wrazenia z kampingu niemal po sąsiedzku – maszoperia – ceny masakryczne a wlaściciele mają cię kompletnie w dupie. Wynająłem w ubiegłym roku kamping za grubo ponad 1000 zł za 4 dni, a jak przyszła ulewa i zaczął przeciekać (okno dachowe) i poszedłem żeby nas przenieśli do innego albo anprawili to właścicielka łamaną polszczyzna odrzekła – wynajął to niech se naprawi! masakra! Nie polecam nikomu. Z tego co piszesz to widzę że chyba wszystkie te przybytki na 0.5wyspie trzeba omijać szerokim łukiem . w dupach się poprzewracało!

    Odpowiedz
  4. Helkamp

    Włożył Pan dużo pracy i bardzo się starał, aby znaleźć coś “na nie”.
    Doceniamy trud, ale obrażając ludzi, którzy robią grilla, dobrze się bawią i mają dzieci,
    nie będzie miał Pan dużej poczytności swojego bloga ponieważ nigdzie nie ukrywamy faktu, iż nasze pole jest przyjazne rodzinom z dziećmi.
    Jeśli komuś nie pasują warunki na kempingu-wybiera hotel i tam już można żądać mydła czy żelu pod prysznic w dozowniku.
    Odnośnie śmiesznych zarzutów: trzeba było na miejscu porozmawiać z kimkolwiek z obsługi-wszystko by dokładnie objaśnili.
    Recepcjonistka, która wystawiła Panu rachunek pracuje od 18.06(rachunek z dnia 21.06, a nie, jak Pan napisał 21 sierpień).
    Zapomniała o naliczeniu rabatu lub źle nabiła na kasę-jest nowa, każdemu może się zdarzyć.
    Trzeba było zwrócić uwagę, a nie cieszyć, że jest materiał na artykuł!
    Proszę przysłać rachunek i nr konta-zwrócimy nadpłatę.
    Cennik jest ogólnodostępny: na stronie internetowej, porozwieszany w kilku miejscach na polu-można studiować do woli.
    Zarówno prysznice jak i toalety nie są ciasne, a sprzątane są 4 razy dziennie.
    Jesteśmy w niemieckich przewodnikach ADAC.
    Klienci z Europy, którzy przyjeżdżają kemperami są bardzo zadowoleni:
    chwalą za czystość i warunki ogólnie.
    No i pomogę policzyć pryszniców jest 10, toalet 11, pisuarów 3 +prysznic i toaleta dla niepełnosprawnych.
    Ma Pan rację: zabudowania są tymczasowe(dzierżawa terenu), a na zabudowę za płotem nie mamy wpływu.
    Jest to ziemia miasta-Burmistrz wydał zgodę na powstanie w tym miejscu baru.
    Bardzo brzydko nie polecać naszego pola, ale jeśli dzięki temu tacy malkontenci jak Pan nie będą nas odwiedzać-to SUPER.
    Mamy setki zadowolonych klientów, którzy wracają do nas co rok, więc chyba nie jest tak bardzo źle?

    Odpowiedz
    • vadim

      Dzień Dobry!

      Włożył Pan dużo pracy i bardzo się starał, aby znaleźć coś “na nie”.

      Wcale nie dużo, opisałem to co widziałem i czego doświadczyłem w Państwa przybytku, to nie było trudne.

      Doceniamy trud, ale obrażając ludzi, którzy robią grilla, dobrze się bawią i mają dzieci,
      nie będzie miał Pan dużej poczytności swojego bloga ponieważ nigdzie nie ukrywamy faktu, iż nasze pole jest przyjazne rodzinom z dziećmi.

      Obrażam kogoś tym że opisuję jak mi smrodził grilem do namiotu ? Obrażam kogoś ze opisuję że jego dzieci nie potrafią się zachować i wrzeszczą do późnych godzin ? trudno, jeśli to tych ludzi obraża to nawet dobrze, choć raczej powinno zawstydzać. A o poczytność proszę się nie martwić, mogę podesłać statystyki…

      Jeśli komuś nie pasują warunki na kempingu-wybiera hotel i tam już można żądać mydła czy żelu pod prysznic w dozowniku.

      No to wystawiają sobie Państwo niezłe świadectwo, mydło w dozowniku i pewnie jeszcze papier toaletowy to hotelowe luksusy… żenada.

      Odnośnie śmiesznych zarzutów

      Cieszę się, że wywołałem uśmiech na Państwa twarzy, śmiech to zdrowie.

      (..)Zapomniała o naliczeniu rabatu lub źle nabiła na kasę-jest nowa, każdemu może się zdarzyć. (…)Cennik jest ogólnodostępny: na stronie internetowej, porozwieszany w kilku miejscach na polu-można studiować do woli.

      może Państwa pracownica też powinna przestudiować te widoczne w tylu miejscach cenniki, a nie zawyżać ceny?

      Proszę przysłać rachunek i nr konta-zwrócimy nadpłatę.

      Dziękuję , nie skorzystam

      Trzeba było zwrócić uwagę, a nie cieszyć, że jest materiał na artykuł!

      Tak, przebierałem nogami jak tylko zobaczyłem że cena jest zawyżona. Dziękuję za materiał na artykuł!

      Zarówno prysznice jak i toalety nie są ciasne, a sprzątane są 4 razy dziennie.

      Może trzeba podczas sprzątania użyć detergentów ? Czy to też hotelowy luksus ? czy grzyb na zasłonkach prysznicowych jest w stanie narosnąć przy sprzątaniu 4 razy dziennie ? Jakieś wyjątkowo agresywne gatunki grzyba macie tam w Helu.

      Jesteśmy w niemieckich przewodnikach ADAC.

      Każdy obiekt który za to zapłaci znajdzie się w przewodniku ADAC więc nie wiem czym tu się chwalić? że stać Was na wpis?

      No i pomogę policzyć pryszniców jest 10, toalet 11, pisuarów 3 +prysznic i toaleta dla niepełnosprawnych.

      Dziękuję, liczyłem tylko te w męskim, jak dodać te z części damskiej to faktycznie…

      Ma Pan rację: zabudowania są tymczasowe

      Chociaż w czymś mam rację…

      Bardzo brzydko nie polecać naszego pola

      A niby dlaczego ? Tym stwierdzeniem wystawiliście Państwo sobie opinię, właściwie nic więcej nie powinienem dodawać. “Brzydko nie polecać” przepraszam, nie wiedziałem że o polu Helkamp można wypowiadać się tylko pozytywnie, trzeba było dać do podpisania oświadczenie przy meldowaniu! Zanocujesz jak będziesz mówił dobrze! Nie mają Państwo poczucia tzw. wioski ?

      Zamiast przeprosić za niedociągnięcia, spróbować naprawić błąd to Państwo atakują swojego klienta, za to że zapłacił za pobyt więcej niż powinien, a usługa jaką otrzymał nie odpowiadała zwyczajowym standardom. Takie rzeczy tylko w Helu…

      Mimo wszystko dziękuję za odpowiedź na moje zarzuty , nawet taką, utwierdza mnie ona tylko w przekonaniu , żeby omijać państwa obiekt z daleka.

      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
    • Adams

      Ale piękna odpowiedź hell kampu. Słoma z butów i tyle, atakować kogoś kto wytyka oczywiste błe∂y w taki sposób to samobój. Przydałby się jakiś kurs PR i marketingu. żal.pl

      Odpowiedz
      • kite2man

        hehe ale wesoło , najlepsze że niczemu nie zaprzeczają tylko atakują – hałas – tak bo kamping rodzinny a za płotem to nie nasze. Brak mydła i papieru – tak bo to luksus rodem z Hiltona, kazali zapłącić więcej – tak bo nowy pracownik, brudno – tak, ale sprzątamy 4 razy dziennie, a klienci z EUROPY CAMPERAMI są zadowoleni. naprawde takie rzeczy tylko na 0.5wyspie.

      • vadim

        Oj przydałby się przydał, ale przynajmniej mamy pełny obraz sytuacji a zdanie każdy wyrobi sobie sam.

    • tubylka

      “Mamy setki zadowolonych klientów, którzy wracają do nas co rok, więc chyba nie jest tak bardzo źle” taaak widze ich codziennie, mieszkam niedaleko, łażą w te i z powrotem po Wiejskiej w legendarnych już sandałach ze skarpetą i nawaleni jak stodoły drą ryje po nocy nie dając spać normalnym ludziom, pozazdrościć. Na szczęście to tylko 2 miesiące, we wrześniu znowu nastanie cisza i spokój i będzie można spokojnie wyjść wieczorem z domu, posiedzieć na falochronie i pogapić się na zachód słońca bez obawy że nawalony bezmózg będzie zaczepiał bo on jest z Warszawy, płaci i mu się należy. NIenawidzę sezonu!

      Odpowiedz
  5. Urlopowicz

    Uważam, że aż tak negatywna opinia jest krzywdząca. Jak to mówią na kempingu nie ma szału, ale plasuje się on na dobrym poziomie standardów jakie można spotkać w Polsce. Z takimi wymaganiami to raczej należy szukać hoteli z pięcioma gwiazdkami. Zjechałem całe wybrzeże od Ustki do Helu, byłem na wielu kempingach pod namiotem i w przyczepach i Helkamp nie ma się czego wstydzić. Dobre warunki w przyzwoitej cenie i tyle. Natomiast ja nie przepadam za malkontentami, którzy płacąc dwadzieścia kilka złotych oczekują rewelacji.

    Odpowiedz
    • vadim

      Ja z kolej uważam , że jeśli zjechałeś “całe wybrzeże od Ustki po Hel” czyli +/- 150 km, to zostało ci jeszcze jakies 700 km lini brzegowej wybrzeża do zwiedzenia, pojedź , jak wrócisz pogadamy.
      Po drugie jeśli uważasz papier toaletowy i mydło , czy żel pod prysznic w dozowniku za standard hotelu 5 gwiazdkowego to na prawdę nie mamy o czym rozmawiać bo po prostu jesteś człowieku “lekko uśmiechnięty”.
      Ciekawe czy w 3 gwiazdkowym hotelu oczekujesz łózka w pokoju czy wystarczy siennik a zamiast toalety wystarczy wiadro w kącie pokoju albo sławojka za stodołą ????
      Proponuje albo leczenie albo powiedz twojemu pryncypałowi żeby już nie kazał ci wypisywać pochlebnych opinii bo niezbyt ci to wychodzi. Tak czy siak pozdrawiam i miłego dnia życzę.

      Odpowiedz
  6. Podróżnik

    Vadim to ma chyba jakis problem z głową i atakuje karzdego kto się z nim nie zgadza, byłem na Helkampie i było bardzo fajnie rabat dostalem i na pole z przyjemnością wrócę, a vadim strasznie boli ze 4 zeta rabatu nie dostal i 10 zeta na zel pod prysznic musiał wydac hiehie nie wracaj tam przynajmniej sie nie spotkamy 😉

    Odpowiedz
    • vadim

      Dzień Dobry

      Widzę państwo z Helkampu dalej nie mogą zdzierżyć że ktoś śmiał skrytykować i cudowny przybytek z dykty. Spokojnie nie wrócę do was nie bójcie się nie musicie się podszywać pod “Podróżników”.
      BTW prowadzić taki szacowny przybytek i nawet ortografii nie znać???? No ale nie KAŻDY widać się do tego nadaje.

      Pozdrawiam

      Vadim

      Odpowiedz
  7. Halabarda

    Wypowiem się w imieniu kamperowców – dla nas warunki na polu były powyżej przyzwoitej i dobrze zorganizowane, jeśli chodzi o tzw. serwis kamperów. Nie wiem w czym blaszana puszka ma bardziej zużywać pole niż namiot, który bezpośrednio gniecie trawę, natomiast jeśli prysznice nie są dodatkowo płatne to na kamperowcach właściciel pola mniej “traci”, bo my w większości korzystamy z własnych łazienek, zużywając przy tym znacznie mniej zimnej wody, niż “namiotowicze” ciepłej ( i nie pozostawiając przy tym żadnego bałaganu). To tyle jeśli chodzi o wyższe opłaty za kampery. Są pola, które to rozumieją, są takie, na których trzeba to tłumaczyć i właściciele są zdziwieni, że w kamperze jest łazienka i nie potrzebujemy nic poza niewielką ilością zimnej wody.

    Odpowiedz
    • vadim

      Pisałem o zajmowaniu miejsca. Namiot zajmuje 1,5m x 2 metry, kamper + gigantyczny przedsionek + 3/4/5 osób + prąd chyba jednak więcej 🙂

      Odpowiedz
  8. kw79

    jeśli komuś przeszkadza dym grilla lub hałas bawiących się dzieciaków to po diabła jedzie na pole namiotowe .Tydzień temu wróciłem z helkampu i polecam wszystkim ,są oczywiście jakieś jakieś mankamenty ale to drobiazgi. a Pan Vadim to chyba tak ma że nawet w markecie przy kasie zrobi kasjerce hałas ……Prawie nas zniechęcił do wyjazdu na helkamp ale postanowiliśmy sami sprawdzić .Było warto .pozdrawiam ekipę helkampu!!!

    Odpowiedz
    • vadim

      Jadę na pole namiotowe aby :

      a) odpocząć
      b) wypocząć

      jeśli ktoś smrodzi śmierdzącym grilem z jeszcze bardziej cuchnącą tłustą i syfiastą kiełbachą z biedry to mi to przeszkadza i to bardzo, jeśli ktoś nie potrafi wychować swoich bachorów które drą mordy wniebogłosy – także mi to przeszkadza. I nie potrafię odpoczywać ani wypoczywać w takich warunkach. Tolerowanie takiego stanu jest bardzo polskie, ale wystarczy zamiast do tego festynowa zwanego półwyspem wychylić nos troszkę dalej – do Niemiec, Skandynawii na południe Europy i koniecznie z nastawieniem w miejsca gdzie nie ma Polaków i robi się naprawdę przyjemnie. Można odpocząć, wypocząć, zrelaksować się, porozmawiać, miło spędzić czas. Nikt nie smrodzi śmierdzącym grilem, dzeic potrafią bawić się nie zakłócając spokoju innym, a i obsługa kempingów potrafi zadbać o czystość. A ceny za pobyt są bardzo podobne do tych które są festynowie na Półwyspie.
      Polecam, dobrze robi spojrzenie troszkę z boku na zachowania rodaków i traktowanie klientów przez właścicieli kempingów.

      Ale ad rem.
      Nie odrzucił Pan żadnego z argumentów na temat czystości, hałasu i zawyżania cen, za co dziękuję, znaczy się moja opinia była słuszna.

      Pozdrawiam

      Vadim

      Odpowiedz
    • Żaneta Koprukowniak

      Brawo dobra odpowiedz jak komus przeszkadzaja dzieci i grill to trzeba siedziec w domku, i mydlo sie znajdzie problemu nie bedzie.A my co mamy dzieci to co mamy zrobic wakacje w obozach zamknietych dla rodzicow z dziecmi spedzac czy jak?

      Odpowiedz
      • vadim

        Takie zamknięte ośrodki były by najkorzystniejsze.
        Alternatywą jest wychowywać swoje dzieci tak aby nie darły się wniebogłosy i miały szacunek dla innych przebywających w tym samym otoczeniu.
        Nikt wtedy nie będzie mówił o nich per “bachory” a o ich roztytych, żyjących z zasiłku 500 + matkach per “madki”
        O tyle i aż tyle.

  9. kuba w

    Sz.P Vadim nazywanie bawiących się dzieciaków bachorami źle o Tobie świadczy. Ze zamieszczonych fotografii wynika że jest tam całkiem przyjemnie ( gdzie ten grill śmierdzący ,tłumy pod prysznicem ,kiełba z biedrony i niewychowane bachory) Dużo trudu sobie zadałeś żeby negatywnie przedstawić helkamp ( jakaś osobista krucjata za 2 zł ) Następny razem jedź do puszczy zaszyj się głęboko w lesie to nie będzie smrodu, bachorów itp. A teraz napiszę od siebie, byłem tam na początku sierpnia. rzeczywiście pole namiotowe zapełnione w 90% dużo rodzin z małymi dziećmi . sanitariaty czyste i w wystarczającej ilości . co mnie pozytywnie zaskoczyło to brak pijanej młodzieży i wieczorne ogniska. Helkamp polecam za świetną atmosferę i za miłe wspomnienia.

    Odpowiedz
    • vadim

      Dlaczego źle świadczy ? Jeśli drze mordę w niebogłosy, nie potrafi się zachować a jego rozdętą matka polka terrorystka siedzi obok na ławce i pęcznieje wpieprzając kolejną paczkę chipsów zamiast gówniaka uspokoić to jest to dla mnie bachor i tyle.

      Ta dykta wszędzie to dla Ciebie przyjemny widok? – OK, nie mam pytań.

      BTW zdjęcia robione o 6.00 w dniu wyjazdu i chwilę po położeniu się spać radosnych zuchów ze Straży Pożarnej świętujących całą noc.

      Krucjata za 2 zł – tak, zdecydowanie jeśli ktoś mnie oszukuje będę to piętnował niezależnie od kwoty.

      Sanitariaty w wystaraczającej ilości ? – 4 prysznice na kilkaset osób – widać higiena nie jest Twoją najmocniejszą stroną.

      Wieczorne ogniska ???? – w takim tlumie przyczep i namiotów ???????!!!!! Brawo, na prawdę to wystarczy za opinię dla tego przybytku…

      Pozdrowienia i życzę kiedyś wyjazdu poza polski grajdół i śmierdzący półwysep – to na prawdę mienia perspektywę.
      Vadim

      Odpowiedz
      • Żaneta Koprukowniak

        Ogarnij sie czlowieku bo sie totalnie pogrążasz jak bys przy mnie dziecko nazwał bachorem to bylo by bardzo slabo,dobrze ze tam nie pojedziesz wiecej bo czym mniej takich ludzi tym lepsza atmosfera.Pozdrawiam i zycze w przyszłosci bardziej owocnych wyjazdow bez bachorow i smierdzacych grillów.

      • vadim

        Dziękuję.
        Wybieram właśnie miejsca bez bachorów i bez śmierdzących grilli, bez disco polo, bez 500+, bez “madek”.
        Jest bosko.
        Dobrego dnia!

  10. k22

    przeczytałem wszystkie komentarze trochę się uśmiałem ,z niektórymi zarzutami muszę się zgodzić ale ogólnie Helkamp nie zasługuje na tak złe opinie( w mojej ocenie 4) Co do autora tego blogu , przestań tupać nóżkami ,obrażać innych gdy nie zgadzają się z Twoją opinią . Jak to młodzież mówi ZLUZUJ MAJTY.

    Odpowiedz
    • Herbata

      Heh, przypadkowo tu trafiłem.
      Sporo jeżdzę rowerem z sakwami i w przeróżnych miejscach nocowałem.
      Z tego co widzę na fotach to jest to standard całkiem przyzwoity , dodam że nie korzystałem z tego pola, ale fotki i opis pola jest całkiem pozytywny.
      Mam wrażenie że pan Vadim zdeko przesadza i nie panuje nad nazywaniem niektórych rzeczy. Nazywanie kogoś bachorem i pogardliwe używanie słów typu piwsko lub kiełba z biedry słabo świadczy o rzekomej wysokiej kulturze.

      Odpowiedz
  11. KW

    Witam. Jeździmy na to pole prawie co roku (nawet wtedy, kiedy mój synek miał 4 miesiące). Atmosfera jest super, a że czasem znajdzie się ktoś “głośniejszy” to akurat w takim miejscu chyba normalne. Dzieci bez problemu mogą bawić się do późnych godzin nocnych (brama zamykana), wieczorem ognisko, czasem gitary…. Jak dla mnie super! Bywaliśmy w różnych miejscach, ale takiej rodzinnej atmosfery nie ma na żadnym polu namiotowym. A jeżeli ktoś chodzi spać o 20.00 to proponowałabym pokój w hotelu.

    Odpowiedz
    • Małgonia

      Na wielu polach, na których byliśmy z przyczepą, obowiązuje cisza nocna i właściciele skrzętnie tego pilnują. Chodzi o to, żeby wszystkich obowiązywały jednakowe zasady, a nie jedni drą japy do północy lub nawet do rana, a inni nie mogą odpocząć. Niech drą, jeśli muszą (choć to mało kulturalne), ale w końcu basta! Narzucanie się innym jest szczytem chamstwa. Pole nie zapewnia luksusów, dlatego nie jest hotelem i ceny ma odpowiednie, ale KULTURA obowiązuje nie za pieniądze, tylko WSZĘDZIE. Brać się za wychowywanie dzieci (w innych krajach jakoś można, no chyba że Polacy zjadą), a nie usprawiedliwiać.
      Właściciele – nawet jeśli czują, że racja jest po ich stronie – powinni przeprosić gościa i pokazać klasę, a nie strzelać sobie w kolano, atakując, w dodatku bez argumentów.
      Dzięki Vadim za ostrzeżenie. Są na PóŁwyspie Helskim kempingi, od których ten może się uczyć, więc będziemy omijać go wielkim łukiem.

      Odpowiedz
      • vadim

        Dzięki za głos poparcia.
        Zmasowana akcja Państwa z Helkamp wystawia tylko im odpowiednią laurkę.
        Nadal co jakiś czas dostaję maile z bluzgami.
        No ale każdy ma swój model biznesowy. Helkamp dosyć specyficzny, ale to ich wybór.
        Pozdrawiam

        Vadim

Komentarze