seebloggers_S0066030

Dzisiejszy poranek spędziłem w Sopocie. Za Sopotem w sezonie jak wiadomo nie przepadam, ale powód był ważny więc się przemogłem 😉 – miałem okazję wziąć udział w spotkaniu blogerów Seebloggers .

Nie miałem co do spotkania jakichś sprecyzowanych oczekiwań – ot myślę sobie szansa posłuchać kilku mądrych ludzi, poznać kilku nowych i spędzić miło przedpołudnie.

Na samym początku pojawił się mały zgrzyt który spowodował u mnie chęć opuszczenia lokalu.

Prowadząca spotkanie bardzo “profesjonalnie” i z wdziękiem stwierdziła, że jest na kacu po wczorajszej imprezie…

WTF pomyślałem sobie. Jeśli nawet, to czy jest to powód aby się publicznie chwalić ? To raczej powód do wstydu i zażenowania. Jak można prowadzić spotkanie, imprezę na której rozmawiać się ma o profesjonalnym podejściu blogerów do rynku reklamowego, i nie mieć skrupułów aby powiedzieć publicznie, że jest się  wczorajszym…???

Widać “profesjonalizm” działa tylko w jedną stronę…

Ale, ad rem:

Spotkanie zaczęło się z małym opóźnieniem, wystąpieniem dwóch Panów z firmy Brand24.

Panowie Michał Sadowski i jego – przepraszam ale nie pamiętam nazwiska – kolega Mikołaj Winkiel opowiadali na przykładach o kampaniach reklamowych prowadzonych w internecie. Opowiadali o relacjach na linii firma/marka produktu – blogger oraz o ciekawych przykładach reakcji przez firmy na wpisy/posty/komentarze na blogach i w portalach społecznościowych.

Pan Marcin Sadowski opowiadał bardzo ciekawie i merytorycznie podpierając się konkretnymi przykładami, głownie dotyczącymi “piwa” Somersby (przy okazji dowiedziałem się, że jest jakiś inny smak niż jabłkowy… tego napoju alkoholowego zwanego nie wiadomo dlaczego przez niektórych piwem) .

Jego kolega niestety był kompletnie nie przygotowany, coś próbował powiedzieć, niestety jąkał się strasznie, mylił ważne fakty (np. prezydenta Obamę z Putinem) i tak na prawdę nie przekazał nic ciekawego. Nawet, Pan Sadowski upomniał kolegę , że przecież nie będzie opowiadał o jego slajdzie…

seebloggers_2014-08-17 11

Potem przyszła kolej na dwie Panie z Agencji Blomedia. Były to panie Julia Fic oraz Iga Furmańska

Z wystąpienia niestety najbardziej utkwiła mi w pamięci przemawiającej jako druga Pani opowiadająca o cyt “Pani Grażynce z działu marketingu”. Zwrot Pani Grażynka podczas ok 10 minutowego wystąpienia owej prelegentki padł, jeśli nie zaniżyłem szacunków, jakieś 46 razy. Daje to średnio 4 razy na minutę, czyli co 15 sekund padło stwierdzenie #panigrazynka.

Pani opowiadała o tym jakie to złe i niedobre są firmy/marki jak to oszczędzają na reklamie i jak to tępe #paniegrazynki  z działu marketingu chcą wszystko na wczoraj i za darmo…

Czy dowiedziałem się czegoś odkrywczego – zdecydowanie nie.

Pierwsza z Pań z Blomedia , jeśli się nie mylę p. Julia Fic (ale możliwe że pomyliłem nazwiska, więc proszę nie bić) rzeczowo i bez zbędnych #pangrazynek opowiedziała po co jest agencja na linii firma-bloger, czym zajmuje się agencja Blomedia, jak pracują i z kim pracują – sporo ciekawych informacji i duża wiedza merytoryczna , szkoda, że chyba trema albo słabe przygotowanie zjadło jej koleżankę. Po Panu Sadowskim z Brand24, to drugi zdecydowanie ciekawy i merytoryczny wykład.

Kolejnym prelegentem był Pan Edwin Zasada z bloga zabijgrubasa.pl . Pan Edwin opowiedział w trochę innym stylu to samo co usłyszeliśmy w poprzednim wystąpieniu #panigrazynki. Firmy są złe, nie dają kasy i chcą wszystkiego za darmo… OK utrwaliłem to sobie teraz i postaram się zapamiętać.

Ostatnim wykładem jakiego wysłuchałem było wystąpienie p. Barbary Śliwy z firmy Younity. Wykład został zatytuowany “Jak w sposób subtelny i nie drażniący zarabiać na blogu?”.

Niestety p. Barbara nie dotrała do tego punktu, nie dowiedzieliśmy się ani słowem jak to zrobić. Pani Barbara cały czas poświęciła na przemowę reklamową dotyczącą karty firmy Younity będącej kolejną odsłoną zbierania punktów/pieczątek/rabatów i czego tam jeszcze za zakupy.

Przekazano nam nawet takie karty, ale jako że mam wrodzone uczulenie na takie akcje i nie mam zamiaru zbierać żadnych punktów, kropek, kresek, kawek, pieczątek i innego badziewia przy okazji dając firmie na talerzu to gdzie co i za ile kupuję karta powędruje do śmietnika.

To był ostatni wykład którego wysłuchałem, musiałem niestety udać się popracować i zarobić na butelkę chleba.

seebloggers_Untitled

Podsumowując:

Zapowiadało się ciekawie i chwilami ciekawie było, szkoda , że tylko chwilami. Najlepiej oceniam wystąpienia p. Marcina Sadowskiego z Brand24 oraz pierwszej pani prelegentki z Blomedia. Reszta niestety wypadła bardzo słabo – słabe przygotowanie i powielanie tych samych tekstów z podręcznika dla początkującego komiwojażera. Główne przesłanie to –  złe , oszczędzające na wszystkim firmy nie chcą dać pieniędzy blogerom…

Wystąpienia otwierającego spotkanie i informacji o kacu prowadzącej wolałbym nie pamiętać,ale muszę o tym raz jeszcze napisać – to było żenujące.

Mimo wszystko ciesze się, że wziąłem udział w tym spotkaniu, było ono na pewno pouczające zarówno dla organizatorów jak i uczestników.

Kolejne na pewno będzie lepsze (choć mi pewnie już nie dane będzie wziąć w nim udziału po tym tekście 😉 ) .

Dziękuję organizatorom za zaproszenie.

15 komentarzy

  1. Mikolaj Winkiel

    Dzięki za wspomnienie o nas (Brand24). Sorry za jąkanie i problemy z faktami, ale dużo lepiej idzie mi prowadzenie prezentacji samodzielnie i o monitoringu, a prowadzenie prezentacji z Michałem jest oniesmielajace. Obiecuje poprawę 🙂 i zapraszam na jakieś kolejne moje wystąpienie na którym będę lepszy 🙂

    Odpowiedz
    • vadim

      Dziękuję za komentarz. Przepraszam, że zapomniałem Pana nazwiska. Prezentacja p. Michała była naprawdę ciekawa i niestety różnica pomiędzy Wami co do merytoryki wystąpienia była ogromna. Przepraszam za szczerość, ale tak to odebrałem. W każdym razie cieszę się że potrafi Pan w taki sposób przyjąć krytykę, bo szczerze spodziewałem się bluzgów 🙂 . Pozdrawiam! i jeszcze raz dziękuje za komentarz.

      Odpowiedz
      • Mikolaj Winkiel

        Znam swoje ograniczenia i każda krytyka pozwala mi poprawić swoje wystąpienia 🙂 jak mówię, zapraszam – może na kolejnej będzie lepiej 🙂

      • vadim

        Dziękuje, na pewno skorzystam jak tylko będzie okazja. Pozdrawiam!

  2. Karola

    niema to jak hejtować od razu wszystko. Było mega cudownie i mega energetycznie. Ale jak widać zawsze znajdą się hejterzy.

    Odpowiedz
  3. Michał

    bardzo podobne miałem odczucia co do wystąpienia prowadzącej “na kacu” oraz pani z Juniti – szkoda czasu na słuchanie takich bzdur…

    Odpowiedz
    • vadim

      Może nie do końca bzdur… Jednak szczególnie Pani z Younity, nie powiedziała kompletnie nic w temacie wystąpienia. Wystarczyło zmienić temat na “Prezentacja kolejnej karty lojalnościowej jakich dziesiątki jest na rynku a z której nie ma żadnych korzyści dla użytkownika” i było by jasne , że nie ma sensu zostawać na tym wykładzie – ulotnił bym się wcześniej. Dziękuje za komentarz. pozdrawiam!

      Odpowiedz
  4. Marek Piasek

    Hej 🙂

    Dziękuję za konstruktywną krytykę. Staraliśmy się, aby wszystko wypaliło jak należy, ale jak widać staranie to za mało. Będzie lepiej :). Na szczęście w naszym pięknym kraju mamy wolność słowa. Co z tego wynika nie można skreślać z przyszłego udziału w kolejnych odsłonach z uwagi “sypanie solą po otwartej ranie”.

    W sobotę był dzień pełen wrażeń. Pani Prowadząca – czyli Viola działała na pełnych obrotach od piątku do niedzielnego startu z przerwą na łączną liczbę 6 godzin snu. Szczerość nie zawsze jest w cenie 😉

    Mimo, że krótko to dziękuję, że byłeś.

    Odpowiedz
    • vadim

      Dziękuję za ten komentarz. Wierzę w to że kolejnym razem będzie lepiej , mój wpis nie deprecjonuje przecież całego wydarzenia. Opisałem to co mi się podobał jak i to co uważam za nietrafione, przestrzelone czy też po prostu słabe. Co do p. Violi w dyskusji na facebooku wyjaśniłem dlaczego jej uwagę o “kacu” uważam za żenującą, i zdania nie zmieniłem, choć bardzo się cieszę że także potrafi przyjąć krytykę z godnością i humorem. Także żałuję , że nie byłem na całym wydarzeniu, przez to mój obraz wydarzenia na pewno nie jest pełny – niestety praca mi na to nie pozwoliła. Bardzo się ciesze że miałem okazję wziąć udział w spotkaniu i jeszcze raz dziękuję za takie przyjęcie mojej krytyki. To diametralnie zmienia mój pogląd na profesjonalizm prowadzących i organizatorów. Pozdrawiam i do zobaczenia!

      Odpowiedz
  5. Trójmiejskie Blogi & Made by Gigi

    Vladimir, w odpowiedzi na Twoją opinię dotyczącą prelekcji sponsora imprezy pt. “Jak w sposób subtelny i nie drażniący zarabiać na blogu?” czujemy się w obowiązku przyznać i podkreślić, że też się tego nie spodziewaliśmy. Prelekcja miała dotyczyć zarabiania na blogu, a została poświęcona promocji produktu sponsora.

    Mamy jednak nadzieję, że inne prelekcje See Bloggers nadrobiły!

    Pozdrawiamy serdecznie
    współorganizatorzy See Bloggers
    Trójmiejskie Blogi & Made by Gigi

    Odpowiedz
    • vadim

      Dziekuję za informację, i cieszę się że nie tylko ja tak odebrałem to wystąpienie. Czytając jego tytuł czekałem na jakieś pomocne i ciekawe informacje – niestety słuchając przedstawicielki firmy Younity czułem się jak 20 lat temu na spotkaniu ze sprzedawcą garnków Zeptera …
      Szanowni organizatorzy jeśli mogę podrzucić pomysł , to może mniej następnym razem o “zarabianiu” “monetyzacji” “ewangelizacji marek” a może troszkę więcej o tym jak pisać ciekawie, jak budować grono odbiorców, przykłady, warsztaty , może jakiś blogtour? Uczestniczyłem w czymś takim w Kaliningradzie, społeczność blogerów zgromadzona wokół Żiwogo Żurnała (LiveJournal.com) jest ogromna i bardzo prężnie działa. Spotykają się często i właśnie w takiej formie. Organizują wspólne zwiedzanie, wyjazdy, spotkania, akcje charytatywne, spotykają się ot tak aby pogadać i bynajmniej nie o tym jak robić kasę na blogu. To tylko taka mała sugestia 😉
      W każdym razie dziękuję za komentarz i pozdrawiam!
      A i tak poza konkursem: Tylko nie Vladimir bo to się kojarzy w dzisiejszych czasach strasznie 🙂 Vadim może być jeszcze Vadimką, Dimką, Vadiuszą i Vadiszą ale Vladmirem nigdy! 🙂 Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  6. Edwin Zasada

    Vadim,

    Fajnie, że byłeś z nami i zaraz po rozpoczęciu imprezy nie uciekłeś. Szkoda jednak, że nie dotrwałeś do końca. W dalszej części spotkania było kilka fajnych prezentacji. Szczególnie Kuba Jankowski dał radę. Siebie usprawiedliwiać nie będę, ale za krytykę dziękuję. Do zobaczenia gdzieś na blogowym evencie. 🙂

    Odpowiedz
    • vadim

      Niestety tak jak napisałem praca nie pozwoliła mi zostać dłużej, a szkoda. Co do Twojego wystąpienia , to tak jak napisałem – poprzedni mówcy przed Tobą, zwłaszcza #panigrazynka powiedziała w zasadzie to samo. Twoje było na pewno ciekawsze w formie, bardziej profesjonalnie przygotowane, jednak niestety nic nowego nie wniosło.
      BTW podziwiam samozaparcie 😉 wiem coś o tym, bo sam zabiłem 35 kg i dalej walczę 😉
      Dziękuję, że tu zajrzałeś i skomentowałeś mój wpis. Pozdrawiam!

      Odpowiedz

Komentarze