Na co dzień używam najróżniejszych powerbanków. Powerbanków czyli urządzeń magazynujących energię i pozwalających ładować później przeróżne urządzenia zasilane z portów USB.

Pokazywałem ju z wiele takich urządzeń na blogu, pokazywałem też jak zrobić sobie taki powerbank samodzielnie wykorzystując baterie typu 18650 z laptopów: Zrób to sam – pojemny powerbank za 20 złotych

Dzisiaj chciałbym Wam pokazać kolejny sposób na magazynowanie energii przydatnej w ładowaniu elektroniki. Tym razem z wykorzystaniem akumulatorów z elektronarzędzi.

Używam elektronarzędzi marki własnej Lidla czyli Parkside , oraz marki własnej sklepów Jula – Meec Tools.

Tych pierwszych w dwóch wersjach – 12 i 20 Voltowych z serii X12 team i X20 Team i mam do tego sporo akumulatorów. Z Julowych została mi tylko piła tarczowa i dwie baterie, resztę już sprzedałem.

Do obu typów baterii dostępne są sprytne przystawki, które z baterii tworzą powerbank właśnie.

Do parksiede w wersji 20 V jest to Parkside PAA 20-Li B2 (w 12V nie występuje takie cudo)

fot. materiały promocyjne

Do Meec Tools Multiseries s a dwie. Jedna ma symbol 006802, druga, nowsza 012172

no

nowsza wersja, fot. materiały promocyjne

 

starsza wersja fot. materiały promocyjne

Oba urządzenia, niezależnie od marki są niemal identyczne. Zakładane są na baterię tak jak każde inne elektronarzędzie, czyli np jak wspomniana wkrętarka.

Z tyłu posiadają po dwa porty USB, o napięciu 5V i prądzie 2A każdy (nie jest dostępne tzw. szybkie ładowanie).

Z przodu jest lampka LED, całkiem mocna lampka LED.

Na górze włącznik i uchwyt/klips do paska spodni.

Zakładając taką przejściówkę na baterię 2 lub 4Ah uzyskuje się potężny zapas prądu. ładuję tym telefon, kamerę sportową, tablet, nawigację i inne rzeczy.

Wykorzystanie tego jest bardzo szerokie. ja oczywiście korzystam w kamperze, oraz podczas pieszych i rowerowych wypraw bliższych i dalszych.

Świetnie spisze się np. pod namiotem i wszędzie tam, gdzie nie ma dostępu do prądu.

Baterię elektronarzędzi a można naładować sobie w domu przed wyjściem, albo tak jak ja w kamperze w dzień, gdy słońca jest pod dostatkiem a wykorzystać wieczorem gdy słońca brak.

Oba pipszytki kosztowały mnie po 19,99 zł.

Koszt baterii to od 40 do 180 zł. Warto zapolować na promocje, ja 2Ah Parkside kupiłem za 49 zł, a 4 Ah za 89 zł. Baterie z Juli są drogie i gdyby nie to że już je miałem na pewno nie kupowałbym “ekstra” tylko do tej ładowarki.

Jak to wygląda i działa w praktyce pokazuję na poniższej etiudzie filmowej:

Czuwaj!

Artykuł powstał we współpracy z moim prywatnym kontem bankowym, z którego środki zostały przekazane na zakup wyżej opisanego sprzętu.

Komentarze