W różnych okolicznościach trafiają do mnie często drobne, acz użyteczne gadżety. Ładowarki, uchwyty, kabelki, etui, pokrowce, noże, siekiery… itp. itd.

Zastanawiałem się od dłuższego czasu jak je pokazać na blogu. Jak je pokazać w sposób który zachęci, bądź wręcz przeciwnie – ostrzeże przed wydaniem pieniędzy na te gadżety.

Są to z reguły warte kilka, kilkanaście złotych pierdołki. Niby kwota niewielka, ale kiedy wyrzucam trzeci uchwyt na telefon, czwartą ładowarkę USB i dwa kable, bo kuźwa nie działają zaraz po zakupie, albo nie trzymają założonych parametrów to mnie trafia… Wolałbym móc o nich przeczytać wcześniej gdzieś w internecie zanim wyrzucę kolejne pieniądze.

Z drugiej strony, informacji, aby zrobić tradycyjną znaną Wam z mojego bloga recenzję, czy test, jest za mało. Bo ile można pisać o kablu czy ładowarce. Pięć, sześć zdań ? Sprawdzić parametry i krótka ocena.

Tak więc powstanie nowa kategoria na blogu – #minitest

W każdym takim teście zamieszczę zdjęcia gadżetu, parametry wg. producenta, jeśli się da, to zmierzone i potwierdzone parametry przeze mnie i kilka słów podsumowujących.

Na pierwszy ogień, już za kilka dni, samochodowy uchwyt do telefonu, kilka ładowarek USB i parę innych pierdółek.

Mam nadzieję, że taka forma przypadnie Wam do gustu i okaże się użyteczna w poszukiwaniach i zakupie drobnych gadżetów.

Tradycyjne testy oczywiście także będą, w takiej formie jak dotychczas. To traktuje jako uzupełnienie.

Czuwaj!


2 komentarze

Komentarze