NEXO powerBOX style – powerbank o pojemności aż 10.000mAh – krótki test polowy
Rowerowy wyjazd do Skandynawii był okazją do przetestowania kilku ciekawych gadżetów. Jednym z nich był najnowszy produkt katowickiej firmy Jamicon – powerbank Nexo powerBOX style.
O przydatności powerbanka w podróży z dala od źródeł prądu nie trzeba chyba nikogo przekonywać.Co raz trudniej jest się obyć bez telefonu i dostępu do internetu, nawet w dzikiej głuszy. Standaryzacja gniazd ładowania różnego sprzętu elektronicznego i wyposażanie większości urządzeń w ładowarki USB powoduje, że nie ma już potrzeby szukania gniazdek z prądem. To szalenie ułatwia podróżowanie.
Ale do rzeczy.
PowerBOX otrzymujemy w niewielkim estetycznym pudełku. W komplecie jest oprócz samego powerbanka znajdziemy w nim uniwersalny przewód zasilający z trzema wtyczkami, oraz „instrukcyjkę” obsługi.
Przewód zasilający, to własciwie trzy przewody każdy zakończony inną wtyczką. Dwie są do produktów ajfronopodobnych w standardzie „30-pin dock connector” oraz lightning, trzecie to standardowe micoUSB do zasilania całej reszty normalnych urządzeń.
Nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie aby używać własnego przewodu zasilającego wyposażonego w złącze USB.
Jakość wykonania powerBOXa stoi na wysokim poziomie. Do wykonania obudowy użyto wysokiej jakości tworzywa stylizowanego na szczotkowane aluminium. Obudowa jest dobrze spasowana nic nie trzeszczy i nie skrzypi.
Na bocznym panelu umieszczono dwa gniazda USB do podłączania ładowanych urządzeń. Jedno ładuje prądem o napięciu 5V i natężeniu 1A, drugie 5V i 2.1 A.
To drugie służy do zasilania phabletów i tabletów, to słabsze do całej reszty. Można ładować także na raz dwa urządzenia, jednak wtedy oba gniazda dają prąd o natężeniu 1A.
Obok gniazd umieszczone są cztery diody LED informujące o poziomie naładowania powerbanka, za nimi włącznik.
Po lewej stronie urządzenia umieszczono gniazdo ładowania, w standardzie microUSB. Ładowanie powerBOXa trwa ok 4 godzin.
Testy polowe powerBOX-a jak napisałem na wstępie przeprowadziłem podczas tygodniowego pobytu z namiotem w Skandynawii. Zabrałem ze sobą trzy małe powerbanki o pojemności ok 2000 mAh oraz powerbank Nexo. Jeden z powerbanków był dodatkowo codziennie doładowywany ładowarką rowerową którą opisywałem już tutaj – Rowerowa elektrownia czyli ładowarka rowerowa USB + dynamo w piaście.
Do ładowania miałem dwa smartfony – Caterpillar CAT B15 oraz Samsung Galaxy Grand Prime. Caterpillar ładowania wymagał tylko raz. Samsung to niestety prądożerne bydle i musiałem ładować go niemal codziennie, ale i używałem go też intensywnie – internet, rozmowy, WhatsApp, Instagram itp.
PowerBOX od Nexo wystarczył do naładowania Samsunga 3 razy od poziomu ok 20 – 25 % do pełna i jeszcze trochę prądu zostało. Wynik jest więc naprawdę zadowalający.
Urządzenie jest proste w konstrukcji i działa na zasadzie podłącz i zapomnij więc więcej rozpisywał się nie będę 🙂
Dobry sprzęt za rozsądne pieniądze.
Sugerowana cena detaliczna to 119 zł, można go kupić np. tutaj – KLIK
3 komentarze