Zauważyłem, że coraz trudniej jest mi obyć się całkowicie bez gadżetów elektronicznych. Absolutnym minimum jest telefon komórkowy lub smartfon. Nie tylko jako gadżet, ale przede wszystkim jako narzędzie do ewentualnego wezwania pomocy, sprawdzenia połączeń promowych, pociągów, zamówienia biletów, zrobienia awaryjnego przelewu itp itd. Urządzenia te niestety są coraz bardziej prądożerne. Podróżując kilka, kilkanaście czy więcej dni rowerem z dala od cywilizacji, tudzież nie tak daleko, ale unikając jej 🙂 pojawia się problem z naładowaniem baterii takiego sprzętu.

Pisząc bloga używam też silą rzeczy kamery sportowej i aparatu fotograficznego. Te rzeczy także chcą prądu. Częściowo problem ten rozwiązują power banki. Naładowane do pełna baterie o dużej pojemności mogą pomóc, ale zgromadzona w nich energia też z czasem się wyczerpuje.

Od dłuższego czasu zastanawiałem się jak temu zaradzić. Zastanawiałem się na ogniwami słonecznymi, jednak w naszej szerokości geograficznej, a tym bardziej dalej na północ, gdzie najczęściej wybieram się na dłuższe wyprawy rowerowe nie zdają one całkowicie egzaminu i przy okazji są okropnie drogie. Przeczesując internet, różne polskie i zagraniczne zagraniczne fora i blogi znalazłem coś co mam nadzieję uniezależni mnie niemal całkowicie od źródeł prądu.

m172n-kemo-FLUMI_201561_561

Tym rozwiązaniem jest ładowarka rowerowa firmy Kemo model m172n zasilana z dynama rowerowego.

Ma ona za zadanie zamienić to co „wypedałujemy” na prąd i naładować telefon, lampkę rowerową, czy – na co najbardziej liczę – power banka.

m172n-kemo-FLUMI_201562_578

 Co potrzebujemy aby zbudować taką rowerową elektrownię ?

m172n-kemo-FLUMI_201567_564

– ładowarkę rowerową Kemo m172N (ładowarkę Kemo M172N można kupić np. tutaj)

m172n-kemo-FLUMI_201561_560

– dynamo (dynama można kupić np. tutaj)

– 1 metr przewodu dwużyłowego

Jakie dynamo? W zasadzie dowolne, jednak najlepsze jest dynamo w przedniej piaście koła rowerowego. Daje ono napięcie rzędu 6 Volt i 3 Waty mocy.

m172n-kemo-FLUMI_201567_566

Ładowarka będzie działała także ze zwykłym dynamem rowerowym, działającym na zasadzie tarcia o koło jednak sprawność takiego dynama jest dużo mniejsza, a przy okazji stawia ono bardzo duży opór. Takie dynamo nie działa także kiedy jest mokro – ślizga się po kole i po prostu nie kręci, a jak nie kręci to i prądu nie wytwarza.

m172n-kemo-FLUMI_201562_565

Ja kupiłem całe nowe kompletne koło rowerowe z zamontowanym już dynamem. Koło ma średnicę 28 cali, jest identyczne z tym jakie miałem wcześniej, tyle że ma dynamo i nie ma szybkozamykacza. Niestety nie znalazłem w żadnych ludzkich pieniądzach koła z dynamem i szybkozamykaczem. To kosztowało dokładnie 116 złotych polskich + wysyłka.

Można kupić samo dynamo i komplet szprych i zapleść sobie koło samemu. Ja nie umiem i nie chce mi się, więc kupiłem gotowca. Dla maniaków lekkości roweru są inne, droższe, wszystko mające, nic nie ważące i kosztujące koszmarne pieniądze. Jest tego sporo w sklepach i na aukcjach jest w czym wybierać.

Ważne aby dynamo wytwarzało właśnie minimum 6 Volt i 3 waty energii.

Drugim zakupem jest wspomniana wyżej ładowarka Kemo m172n. To ciekawa konstrukcja, pochodząca co się rzadko zdarza nie z Chin a z Niemiec.

m172n-kemo-FLUMI_201561_562

Ładowarka to dosyć spore plastikowe pudełko (wymiary: 70x62x42 mm). Od dołu posiada standardowe złącze USB. Od góry jest prosty mechaniczny przełącznik trybu pracy oraz dioda LED informująca o pracy i wytwarzaniu prądu.

m172n-kemo-FLUMI_201561_563

To zlącza USB można podłączyć dowolny przewód USB zgodny z posiadanym urządzeniem. Ja większość gadżetów mam zasilanych przewodem z wtyczką microUSB.

m172n-kemo-FLUMI_201562_567

Podłączenie jest bardzo proste. Trzeba rozkręcić obudowę urządzenia, podłączyć dwa lub trzy przewody – w zależności czy chcemy dodatkowo zasilać lampkę rowerową.

m172n-kemo-FLUMI_201562_573

m172n-kemo-FLUMI_201567_574

Ja używam lampki Mactronic Voyager z wbudowanym akumulatorkiem więc nie potrzebuję jej zasilać z dynama. Przewód trzeba poprowadzić po ramie, sztycy i widelcu do koła.

m172n-kemo-FLUMI_201567_575

Tam podłączyć do standardowej wtyczki dynama. I to wszystko. Pozostaje tylko umocować w dogodnym miejscu samą ładowarkę. Miejsce trzeba wybrać tak aby łatwo można było podłączyć przewód USB oraz poprowadzić go do miejsca gdzie wetkniemy telefon czy power bank.

m172n-kemo-FLUMI_201567_577

Tu z pomocą przyszedł mi opisywany niedawno uchwyt rowerowy z powerbankiem – opis tutaj . Zamocowałem go na kierownicy, ładowarka poniżej i wszystko śmiga jak ta lala.

m172n-kemo-FLUMI_201567_570

Testowałem to na razie podłączając bezpośrednio telefon, a w zasadzie dwa. Nie jeździłem ostatnio zbyt długo – max 2 godziny więc test nie jest do końca dokładny. Dopiero całodniowa wyprawa pozwoli osądzić jak to w rzeczywistości wygląda i czy wystarczy by naładować power bank.

Na pierwszy ogień poszedł mój CAT B15. Caterpillar miał 17 % baterii, pracował tylko na „czuwaniu” w trybie dual sim z powyłączanymi GPS-ami, bluetothami itp. w ciągu 1 godziny i 20 minut normalnej jazdy z postojami na światłach, podjazdami pod górki itp (średnia prędkość 18 km/h)  naładował się do 33%.

Jako drugi testowałem Samsung Galaxy Grand Prime. Czas jazdy i warunki podobne – trochę ponad godzinę, jazda miejska. Telefon miał włączony GPS, modem LTE i zrobiłem nim kilka zdjęć. W momencie wyjazdu miał 23% naładowania baterii , po powrocie miał………. 23% naładowania baterii 🙂

Czyli w sumie efekt osiągnięty, bateria co prawda się nie naładowała, ale też i nie ubyło w niej nic.

Zauważyłem także, że telefon zaczyna być ładowany po osiągnięciu prędkości ok 14 – 15 km/h, jadąc wolniej nie ładuje, ale dioda pracy ładowarki świeci tak więc np lampka była by pewnie zasilana przy niższej prędkości.

m172n-kemo-FLUMI_201564_569

Jak to będzie z power bankiem, to się okaże. Mam takie trzy, dwa o pojemności ok 2200/2500 mAh drugi 5600 mAh (przynajmniej tak napisano na obudowach). Przy najbliższej okazji przetestuję ładowanie power banka i zaktualizuję ten wpis.

 Koszty:

– koło z dynamem Shimano – 118 zł

– ładowarka Kemo m172n – 119 zł

– 1,5 metra przewodu – 3zł

– przewód USB-microUSB 1,5m – 10 zł

m172n-kemo-FLUMI_201562_579

Czy warto ?

Wydaje mi się, że tak i że jest to jedyne sensowne rozwiązanie na ładowanie telefonu podczas kilku czy kilkunastodniowego pobytu w dziczy. Jak to się sprawdzi naprawdę czas pokaże, ale pierwsze efekty każą być dobrej myśli.



21 komentarzy

    • vadim

      Przepraszam przegapiłem komentarz – już odpowiadam. Przejechanie dystansu ok 30 – 40 km używając ładowarki do ładowania powerbanka pozwala na naładowanie telefonu Samsung Galaxy Grand Prime o 20 – do 25 procent. Kiedy jeździłęm przez cały dzień po Szwecji (oczywiście z przerwami) doładowałem telefon o prawie 40 procent . Uważam to za całkiem dobry wynik. Wystarcza to w zupełności na cały dzień czuwania telefonu i przeprowadzenie kilku kilkuminutowych rozmów. Ja jestem w pełni zadowolony z tego rozwiązania.
      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  1. Jon

    Używam kemo już drug rok (po 2000 – 3000km). ładuję tylko powerbank, drugi powerbank wykorzystuje do ładowania na bieżąco GPS, a na nocładowane są: telefon, smartfon, aparatu fotograficznego i kamera. Podłączenie do Kemo któregoś z urządzeń powoduje częste przęłącznie z ładowania baterii na pobór z baterii. Nie wiem jak długo wytrzymają urządzenia.Czy jestem zadowolony? Tak. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. » NEXO powerBOX style – powerbank o pojemności aż 10.000mAh – krótki test polowy

    […] Testy polowe powerBOX-a jak napisałem na wstępie przeprowadziłem podczas tygodniowego pobytu z namiotem w Skandynawii. Zabrałem ze sobą trzy małe powerbanki o pojemności ok 2000 mAh oraz powerbank Nexo. Jeden z powerbanków był dodatkowo codziennie doładowywany ładowarką rowerową którą opisywałem już tutaj – Rowerowa elektrownia czyli ładowarka rowerowa USB + dynamo w piaście. […]

    Odpowiedz
  3. » Sunroad FR500 multifunkcyjny komputer turystyczny – test

    […] Do zasilania urządzenia służy wbudowany pojemny akumulator, ładowany za pomocą standardowego, najbardziej obecnie popularnego gniazda microUSB. Można toto zatem naładować niemal wszędzie i niemal wszystkim – ładowarką sieciową, z gniazda USB komputera, powerbankiem (np. Nexo powerBOX style) , czy choćby opisywanej kiedyś przeze mnie ładowarki na dynamo rowerowe. […]

    Odpowiedz
  4. Andrzej

    Witam. Bardzo ciekawy artykuł. Czy mógłbyś zrobić zdjęcia w dużej rozdzielczości przodu i tyłu płytki elektronicznej? Jaki jest numer użytego układu scalonego? Czy podczas ładowania sprawdzałeś także natężenie prądu?

    Odpowiedz
    • vadim

      Nie nie mógłbym,a numer układu jest taki jak być powinien, żeby to działało.
      Kurczę naprawdę ?
      Chcesz to człowieku skopiować, sklonować, zapewne dalej to bezkarnie sprzedawać jako Twój wyrób, a nawet nie chce ci się wydać 100 złotych żeby kupić jedną sztukę?
      Liczysz że jakiś frajer zrobi ci zdjęcie czegoś za co zapłacił swoje ciężko zarobione pieniądze żebyś ty cwaniaku mógł sobie to za darmo skopiować ?
      Nie masz poczucia tzw. wioski?
      Żenujące to jest człowieku….

      Odpowiedz
      • Andrzej

        Po pierwsze, nie zamierzam tego bezkarnie sprzedawać, ponieważ ktoś ma na to patent, który chroni przed wykorzystaniem komercyjnym jego pomysłu, chcę to zrobić tylko i wyłącznie dla własnego użytku. Po drugie, nie „cwaniaku”. Po trzecie nie skopiować, a się oprzeć. Chciałem się tylko dowiedzieć jaki stabilizator napięcia został wykorzystany w układzie scalonym dla najmniejszych strat, a całą resztę jak prostowanie napięcia i zmniejszenie tętnienia mam już zaprojektowaną. Po czwarte, widocznie nie mam poczucia „wioski” jak Ty. Dla mnie żądanie 120 PLN za 3 kondensatory, układ scalony, przełącznik w obudowie to przesada. Chętnie podzielę się moim rozwiązaniem jak tylko złożę wszystkie komponenty i przeprowadzę badania napięcia i prądu, żeby inni też mogli sobie coś takiego stworzyć nie płacąc 500% wartości sprzętu.

      • vadim

        Szanowny Panie.
        Ponosi mnie czasem, gdyż takich „próśb ” otrzymuję co tydzień co najmniej kilka.
        Ponosi i najzwyczajniej w świecie wk…. ponieważ zapłaciłem za ten sprzęt ze swoich własnych ciężko zarobionych pieniędzy a ktoś m.in. Pan liczy na drapane, że mu jakiś średnio rozgarnęty człowieczek zrobi zdjęcie płytki drukowanej i zrobi sobie takie coś za 3 złote + vat.
        To raz że jest nieuczciwe, dwa, jest to zwykła kradzież własności intelektualnej. Chińczycy w tym przodują, ale oni chociaż przed skopiowanie czegokolwiek kupią jeden egzemplarz…
        To że ktoś żąda 120 złotych za urządzenie to nie oznacza że żąda je tylka za jak to pan napisał 3 kondensatory. Żąda je także za swoją wiedzę, czas, i umiejętności.
        Ktoś to wymyślił, opracował, zbudował i uruchomił, a potem sprzedaje. Nie pasuje komuś cena to nie kupuje i tyle a nie liczy na to że ktoś kto to kupił poda mu na tacy gotowe rozwiązanie.

        Ot tyle i aż tyle.

        Przepraszam za ostry ton, ale jak pisałem mam w archiwum dokładnie (przed chwilą policzyłem) 87 maili z takim samym tekstem „prześlij mi zdjęcie płytki drukowanej z dokładnym zdjęciem użytych elementów elektronicznych”

        To nie jest normalne i nie jest przede wszystkim uczciwe w stosunku do firm/osób/instytucji które swój produkt opracowały i z powodzeniem sprzedają go na rynku

        Vadim

  5. munio

    Witam
    Ładowanie telefonu z ładowarki jest nieporozumieniem, gdyż podane napięcie z ładowarki musi uruchomić program w telefonie, który z kolei zezwoli na ładowanie. W związku z tym, że utrzymanie stałej prędkości na rowerze powyżej 15km/h nie jest mozliwe, jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest ładowanie powerbanku, który od razu zaczyna przyjmować energię w momencie osiągnięcia napięcia 5V DC, a z niego ładowanie swoich urządzeń.
    Kolego Vadim, warto utrzymać poziom i nie prezentować niegrzecznego języka w sytuacji kiedy nie zgadzasz się i innymi prośbami lub wnioskami.
    Pozdrower

    Odpowiedz
    • vadim

      Moj szajsung oraz caterpillar ładują się od samego początku podlączone do tej ładowarki. Już przy prędkości ok 10 km/h ładowanie przebiega normalnie. Niemniej używam powerbanka i dopiero z niego ładuję telefon, tak jest wygodniej.

      Co do poziomu i tonu – wyjaśniłem przed chwilą wyżej skąd się wziął.

      Pozdrawiam

      Vadim

      Odpowiedz
  6. Andrzej

    Witam po przerwie.
    Przykro mi, że tak odebrałeś moją prośbę, lecz rozumiem Twoją reakcję w świetle tych 87 maili.
    Wiem także, że na produkcję takiego sprzętu potrzeba nie nie tylko materiałów lecz wiedzy i know-how. Mimo to wciąż uważam, że kwota jest w moim odczuciu zbyt wysoka. Sądzę, że za połowę tej ceny przy masowej sprzedaży firma spokojnie wyszła by na + i zwiększyła sprzedaż atrakcyjną ceną. Ale to tylko moja opinia, jeśli kiedyś będę pracował w takiej firmie do dowiem się osobiście.
    Munio, w moim projekcie ładowanie zaczyna się od 12 km/h i sądzę, że jest to możliwe do utrzymania tempo.
    Vadim, zgodnie z moimi zapewnieniami zrobiłem ładowarkę i działa. Na wyjściu mam stabilne 5,1 V dla 15 km/h przy ładowaniu starej nokii. Przy ładowaniu smartfona woltaż spadał do 4,4, telefon się ładował, amperaż był rzędu 0,4 A czyli mniej niż w ładowarce sieciowej, lecz wystarczająco do eksploatacji i słyszałem, że dość zdrowo dla baterii jest ładować ją raczej prądem 750 mA niż 1,5 A.
    Wysłałem Ci zdjęcia oraz schemat układu. Ładowarki jeszcze nie założyłem na rower, bo padło mi łożysko w przedniej piaście, więc testy typu po ilu km ze średnią prędkością naładowałem telefon opiszę później. Proszę, jeśli możesz i chcesz, wrzuć je na dół do swojego artykułu by inni mogli sobie zrobić coś podobnego mniejszym kosztem. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania.
    I wracając do mojego pierwszego komentarza, czy mierzyłeś natężenie prądu podczas ładowania?

    Korzystając z okazji zapytam, czy wiesz może, lub inni czytający, czy jest możliwość nabycia samych bieżni zewnętrznych łożyska w piaście z dynamem Shimano?(model nexus inter L) Są montowane na ciasne pasowanie przez wtłaczanie i w kilku sklepach rowerowych powiedzieli mi, że muszę wymienić całą piastę, czego nie chcę robić, gdyż zużyte są tylko bieżnie, a dynamo jest sprawne. Czy ktoś miał podobny problem?

    Odpowiedz
    • vadim

      @Andrzej – Na szybko – odezwę się niedługo mailowo, przepraszam ale „zarobiony” jestem, maila dostałem, odpowiem, zamieszczę.
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  7. Andrzej

    Po przerwie zrobiłem test polowy. W 80 km ze średnią prędkością 23 km/h zarówno po asfalcie jak i po polnych piaszczystych drogach naładowałem 50% samsunga galaxy s3. Sądzę, że lepszy wynik uzyskałbym na dynamie 3 W a nie moim 2,4 W. Pozdrawiam i czekam na maila.

    Odpowiedz
    • vadim

      Dziekuje za informację. Obiecuję że w końcu do tego siądę, niestety na razie nawał innej pracy i ciągle w trasie…

      Przepraszam.

      pozdrawiam

      Vadim

      Odpowiedz
  8. Paweł

    Hej, znalazłem ciekawą firmę dla rowerowych maniaków: www ……… pl

    To zdaje się polski start-up, i można tam kupić ładowarki rowerowe w tańszej i wygodniejszej wersji niż w zachodnich sieciówkach. Kupiłem po jednej dla siebie i żony, i, muszę przyznać, sprawdzają się świetnie: lekkie, solidne, nawet wodoodporne. Działają bez zarzutu. Wydaje mi się też, że ich ładowarka jest mniejsza od tej opisanej powyżej.

    Firma jest nowa, zobaczymy, czy nie podniosą cen jak okrzepną – ale na razie zapowiada się nieźle 🙂

    Odpowiedz
    • vadim

      A mi się mocno wydaje, że jak próbuje się zamieścić dosyć prymitywną reklamę, to wypadało by chociaż napisać z innego adresu IP niż komentarz pod innym artykułem , gdzie podpisał się Pan jako „ekipa powerbug”.
      Czyżby już „okrzepli” i zatrudnili nieudolnego marketingowca ?

      Prymitywne i słabe. Nie wróży to dobrze ładowarkom przez Was produkowanym…

      Odpowiedz
      • Paweł

        Vadim,

        oczywiście masz racę we wszystkim co napisałeś. Dziękuję za uwagę, będę się do niej stosował od wczoraj.

Komentarze