Pisałem na początku grudnia, że moje stare ogrzewanie postojowe Eberspeacher D3LC, niemal wyzionęło ducha. Gwiżdże łożysko dmuchawy, pompka daje za dużą dawkę. Ciepło nadal, mimo swoich 25 lat życia, produkuje, ale bez 0,5L księżycówki (dziękuje jeszcze raz Navitelu!), spać przy tym było co raz trudniej .

W wyniku kalkulacji opłacalności naprawy, zamówiłem za 117 dolarów, chińską kopię Airtronica D2.

Przesyłka była u mnie dokładnie po 7 dniach, z czego 2 dni bujał się z nią kurier DHL-a, nie mogąc do mnie dojechać…

Zamówiłem z wysyłką z Czech, bez dodatkowych opłat celnych i VAT-u, logiczne więc zatem, że paczkę nadano z Niemiec… Grunt, że szybko i bez dopłat 🙂

W komplecie było wszystko to, co podano w ofercie na Aliexpress, czyli piec, zbiornik, pompka, panel sterowania, przewody paliwowe, komplet śrub i śrubek, obejmy, klipsy, płytka montażowa itp itd. Jednym słowem WSZYSTKO, co potrzebne do zainstalowania ogrzewania w aucie.

Dla mnie największą niewiadomą była jedna kwestia : czy chińskie ogrzewanie będzie pasowało 1 do 1, w otwory montażowe po ogrzewaniu Eberspeacher D3LC.

Nigdzie nie mogłem znaleźć tej informacji. Żywotnie mnie to interesowało, bo nie chciało mi się przerabiać istniejącej instalacji, teraz zimą, na parkingu pod blokiem, bez dostępu do garażu, kanału, podnośnika, spawarki, kątówki i innych tego typu gadżetów.

Otóż pasuje idealnie, choć i tak musiałem przerobić). Pasuje idealnie w otwory płytki montażowej od starego Ebera.

Bez najmniejszego problemu wchodzą zarówno króćce wydechowy i ssący, jak i paliwowy. Rozstaw jest identyczny.

Ja musiałem koniec końców i tak przerobić i zamontować oryginalną płytkę z chińskiego zestawu, bo miałem bardzo mało miejsca w kanale w którym siedzi u mnie piec. Na tyle mało, że wystająca z boku pieca wiązka elektryczna, była bardzo mocno „zduszona”. Bałem się, że przewody się połamią i zdecydowałem aby odsunąć piec od krawędzi kanału (stary piec ma wiązkę od góry i nie było tego problemu).

Na szczęście przeróbka okazała się bardzo prosta i szybka. Wyrwałem starą płytkę, dałem trochę uszczelniacza wysokotemperaturowego do kominków, dociąłem nową płytkę wyrzynarką, tak, aby wlazła w kanał i po krzyku.

Nie będę opisywał całej procedury montażu pieca, jest tego na tony na jutiubach. Napiszę tylko, że całość zajęła niej niż 3 godziny pracy, łącznie z przeróbką płytki montażowej.

Po napełnieniu układu paliwowego dieslem, piec odpalił za pierwszym razem.

Ogólne wrażenia, w porównaniu z Eberem D3LC ?

Po pierwsze – jest mega wydajne. Kupiłem wersję 5KW, a z powodzeniem wystarczyła by 2KW. Takie  niestety,  było sporo droższe i nie było akurat żadnego z wysyłką z UE. W każdym razie, bardzo szybko nagrzewa wnętrze mojej karetki, zdecydowanie szybciej i wydajniej niż Eber.

Po drugie – jest zdecydowanie cichsze wewnątrz auta. Cichszy jest zarówno sam piec, jak i pompka. Pompka jak wiadomo w każdym ogrzewaniu na diesla, to jeden z najbardziej drażniących elementów. Wydaje miarowe rytmiczne stuki. Mnie akurat one usypiają, ale niektórych doprowadzają o szału. Tak więc pompka w „chińczyku”, jest tak ze 2 razy cichsza, niż w moim starym Eberku. Dmuchawa, na najniższych ustawieniach, też jest zauważalnie cichsza, niż ta w D3LC, kiedy było ono w pełni sprawne.

Po trzecie, wydech i „zasys” powietrza są głośniejsze niż w Eberspeacher. Tak, to słychać głośniej, zwłaszcza wydech. Nie mam jeszcze tłumika na końcu, w zestawie który zamówiłem nie ma tłumika. W Eberze też nie miałem tłumika, ale było zauważalnie ciszej. Tłumik już leci do mnie z Taiwanu, czy innego Szanghaju, zobaczymy jak mocno wyciszy wydech. W każdym bądź razie, w środku i tak tego nie słychać, a na zewnątrz jak to na zewnątrz – mam to w pompie. Nie jest to hałas uciążliwy dla otoczenia. W odległości 1.5 metra już nie słychać nic.

Wtrącę przy okazji, bo szlag mnie czasem trafia.  Mam szczęcie przyciągania malkontentów, którzy strasznie lubią stanąć, drzwi w drzwi swoim kamperem, z moją karetką, pomimo iż miejsca jest w okół na hektary.

Ostatnio na Węgrzech, wieczór, parking na 250 aut, długości z 400 metrów, pusty, stoimy sobie na nim od dłuższego czasu, podjeżdża kamper z Polski. Gdzie stanął ? Oczywiście 3 metry od nas.  A jakże, to taka norma.

Włączyłem ogrzewanie, bo szedł mróz, pani z kampera biegnie do mnie „a Pan tak będzie tym webasto hałasował i smrodził ?”  No rejczel, że kuźwa będę, bo w dupę zimno, stoję tu od wczoraj, wczoraj też zimno było i też grzałem. „No to my się chyba będziemy musieli przestawić”… Śmiało 249 wolnych miejsc, powinniście coś dla siebie znaleźć.

Mam zawsze jedną radę – jeśli przeszkadza ci dźwięk Webasto, Ebera czy innego „chinola” stań dalej, nie będziesz tego słyszał. A jeśli nie przeszkadza Ci, to też stań dalej. Gdybym chciał się integrować, to jeździł bym na zloty, targi, otwarcia i zamknięcia sezonu i inne tego typu spędy, a nie stał w krzakach, czy na podmiejskim parkingu, za chlerę nie przypominającym kempingu.

Nie jeżdżę, nie uczestniczę, nie integruję się.  Jestem dziwakiem,  i dobrze mi z tym.

Wracając do wrażeń z użytkowania chińskiego „webasto”

Po czwarte – żre mniej prądu na starcie niż Eber. Napięcie na bateriach spada w dużo mniejszym stopniu, niż przy starcie starego D3LC.

Po piąte – panel sterowania jest fajny ale toporny. Fajny, bo widać dokładnie co się dzieje z piecem. Kiedy zaczyna kręcić wirnik, kiedy włącza się świeca żarowa, kiedy pracuje pompka, z jaką mocą chodzi piec itp itd.

Toporny, bo przyciski działają jak chcą. Czasem trzeba 3 razy wcisnąć, aby zmienić dane ustawienie. Czasami to wkurza, ale z drugiej strony używa się tego na tyle rzadko, że można przejść nad tym do porządku.

Po szóste. Krócej się włącza i dłużej wyłącza. Procedura startowa trwa jakieś 2 minuty (w Eberze było to ok 3 minut), procedura wyłączenia to ok 6 – 7 minut, przy ok. 5 w Eberspeacher.

Po siódme i ostatnie. To było jeden z lepiej wydanych 450 złotych w ostatnim czasie.

Ogrzewanie jest po prostu zajefajne.

Działa bardzo wydajnie, jest ciche, bierze bardzo mało prądu, spalanie wg moich obliczeń nie przekracza 0.5 l przy maksymalnej mocy i ok 0.2 / 0.3 l przy minimalnej na godzinę.

Wykonane jest zaskakująco solidnie. Nie widać żadnych niedoróbek, zarówno na częściach plastikowych jak i odlewie komory spalania.

Szczerze – jestem zachwycony. Spodziewałem się dużo gorszej jakości i dużo gorszej sprawności tego pieca.

Zobaczymy jak będzie się sprawować dalej. Na razie przepracowało u nie ok 8 godzin, czyli prawie nic. Zamówiłem już sobie komplet części zamiennych, na wypadek jakiejś awarii.

To też jest genialne w tym sprzęcie. Części są tanie i jest ich mnóstwo. Zamówiłem to, co zawsze miałem ze sobą w Eberku – zapasową świecę, sitka komory spalania i komplet uszczelek. Kosztowało to mniej niż samo sitko do Eberspeachera.

Dodatkowo, kupiłem nowy panel sterowania, cały komputer sterujący, wspomniany tłumik, pompkę paliwa, oraz pilot zdalnego sterowania, aby nie trzeba było wychodzić z łóżka by włączyć ogrzewanie.

Na chwilę obecną ogrzewanie to mogę tylko i wyłącznie polecić.

Jest 10 razy tańsze niż oryginał Eberspeacher czy Webasto, a tak samo skuteczne.

Wiem, że na pewno nie wytrzyma 25 lat jak mój Eber, ale on też nie wytrzymał tyle, bez regularnego i cholernie drogiego, serwisu. Sam wymieniałem w nim, w ciągu dwóch i pół roku używania, 2 razy świecę i 2 razy sitko, płacąc za to razem więcej, niż kosztował mnie nowy, chiński piec.

Na koniec, linki do konkretnych ofert, które ja zamówiłem:

Ogrzewanie 5 KW, 12V : http://s.click.aliexpress.com/e/ruhEOycg

świeca żarowa: http://s.click.aliexpress.com/e/lLFweTyG

tłumik: http://s.click.aliexpress.com/e/KvKQmg2k

komplet uszczelek: http://s.click.aliexpress.com/e/dnIxH0XO

sitka komory spalania: http://s.click.aliexpress.com/e/CP7SiPAC

pompka do wersji 5KW (wybierz oznaczenie 12V – 22): http://s.click.aliexpress.com/e/E7CUR4Qy

pilot: http://s.click.aliexpress.com/e/FGFk3348

komputer sterujący: http://s.click.aliexpress.com/e/5HnAdgPQ

panel sterowania: http://s.click.aliexpress.com/e/k3O9vFFw

Czuwaj!

Artykuł powstał we współpracy z moim prywatnym kontem bankowym, z którego środki zostały przekazane na zakup wyżej opisanego sprzętu.

Linki do ofert są linkami afiliacyjnymi. Jeśli dokonasz zakupu za ich pomocą, kilka centów z tego zakupu dostanę jako prowizję (dla Ciebie cena jaką zapłacisz się nie zmienia). Jeśli się na to nie zgadzasz, wyszukaj proszę odpowiednią ofertę samodzielnie w serwisie Aliexpress.


10 komentarzy

  1. tomasir

    Bardzo fajny artykuł! Przypuszczam że w okresie ok 2 lat samemu będę kombinował takiego kamperka więć wówczas na pewno do niego wrócę! Dzięki za dużo informacji!

    Odpowiedz
  2. Zorro

    Kurcze, superartykuł. Miałem grzejnik olejowy 220V na 500W, chyba zamontuję Czajnawebasto. Pozdrawiam Zorro

    Odpowiedz
    • vadim

      Czajnawebasto grzeje jak złe 🙂 bardzo polecam, daje pełną swobodę. Olejak nie jest głupi, ale tyko jak się ma gdzie podłączyć do prądu, bo zasilać to z przetwornicy to chyba nie jest zbyt efektywne rozwiązanie. Ja wożę ze sobą farelkę, użyłem jej raz w tym roku jak na jedną noc (z ok 100 spędzonych w kamperku w tym roku) stanęliśmy na kempingu.
      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  3. Damian

    Już niedługo montuję takie „webasto” w swojej Niewiadówce. Za każdym razem jak o tym mówię podnosi się jęk, jakie to złe, jak hałasuje, śmierdzi itp, itd. Śmiać mi się chce. Stałem ostatnio obok przyczepy z działającym „webasto” na pokładzie i ani nie śmierdzi, ani nie hałasuje jakoś uciążliwie. Bardziej hałasował w nocy termowentylator, który miałem w przyczepie.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • vadim

      Najbardziej marudzą na dieslowe ogrzewanie ci, którzy zdali sobie sprawę jak bardzo przepłacili za Trumę 🙂

      Odpowiedz
      • Lesław Wąsacz (@LeslawWasacz)

        hehe, komentarz trafiony! Sam właśnie szukam trumy takiej ala webasto na gaz ale cholera wie co będzie w środku takiej „okazji” więc może ten chinol do 4,7 metra przyczepy da radę. trochę się martwię bo mam w niej szyby samochodowe 4mm i piździ zimnem w nocy

      • vadim

        Chińczyk da radę. Obecnie buduję kolejnego kamperka, na parkingu pod blokiem. Grzeję pustą nieocieploną budę tym ogrzewaniem. 6 metrów na długość 2 wysokości i 2 szerokości. Po 10 minutach na full mocy, przechodze na najniższe ustawienia i w środku mam 20 stopni. goła blacha, zwykłe samochodowe okna w drzwiach.

  4. Jack

    Hej. Wiesz czym się różni wersja 2kW od 5 kW? Budową, zużyciem prądu, paliwa? Nie mam za wiele prądu u siebie w vanie i zależy mi na jak najniższym poborze. Ale nie umiem znaleźć tych informacji. Pozdro!

    Odpowiedz
    • vadim

      Różnią się ogólnie mówiąc „siłą grzania”. 5 KW ogrzeje większą powierzchnie, jest z tego co zauważyłem odrobinę większy i ma inną pompkę paliwa. co do zużycia prądu i paliwa to jest ono bardzo podobne. świeca bierze na start tyle samo, potem choddzi tylko dmuchawa i pompka. Wg mnie (ale niczym tego potwierdzić nie mogę) 5KW zużywać będzie mniej prądu. Na busa powierzchni VW T4 (długi , wysoki) przy minusowej temperaturze (okolice -5) 2KW musi chodzić na pełnej mocy – wentylator i pompka na full.
      5KW w takich samych warunkach też będzie ustawione na 2KW , tyle że jest to prawie najniższy zakres – wentylator cichutko i powoli, pompka tak samo z dużo mniejszą częstotliwością.
      Zużycie paliwa jest bardzo podobne.
      Wg mnie nie 5KW jest bardziej ekonomiczne, chyba, że do naprawdę małego auta. 5KW można ustawić najniżej na 1,6KW i w mniejszym aucie może to być za dużo.

      Odpowiedz
      • Jack

        Super! Wielkie dzięki za odpowiedź. Kupuję zatem 5kW.

Komentarze